Gerrard chwali fanów

Steven Gerrard docenił rolę, jaką odegrali fani w zwycięstwie 2-1 nad Manchesterem United w czwartej rundzie FA Cup. The Reds, którzy wyeliminowali w środku tygodnia z Carling Cup Manchester City, zaliczyli kolejne zwycięstwo po golach Aggera i Kuyta.

Dużo mówiło się przed meczem o okazaniu odpowiedzialności ze strony piłkarzy i kibiców w pierwszej potyczce obu klubów od pamiętnego starcia w lidze.

Patrice Evra, który wdał się w kłótnie z Luisem Suarezem, po której Urugwajczyk został zawieszony na osiem spotkań, był zgodnie z przypuszczeniami wygwizdywany przez fanów na Anfield , jednak nie doszło do żadnej afery.

Wśród graczy również nie było widać atmosfery nienawiści, a w meczu została pokazana tylko jedna żółta kartka. Steven Gerrard docenia aurę, jaką stworzyli fani.

- Myślę, że kibice Liverpoolu spisali się dziś super - powiedział kapitan The Reds.

- Nigdy nas nie zawiedli i odegrali ważną rolę dziś. Popchnęli nas do przodu.

- Zdawali sobie sprawę, że byliśmy zmęczeni po meczu w środku tygodnia. Fani mocno nas dopingowali nawet wtedy, gdy Manchester atakował i myślę, że to pomogło Kuytowi strzelić gola.

Gerrard przyznał, że Manchester United miał przewagę przed bramką zdobytą przez Holendra.

- Musimy docenić Manchester United. Kontrolowali wydarzenia na boisku przez długie okresy czasu, jednak najważniejszy jest wynik i jest on dla nas korzystny.

Kuyt wypowiadał się w bardzo podobnym tonie, co kapitan The Reds i stwierdził, że Manchester może czuć się zawiedziony porażką, jednak uznał, iż rezultat jest oznaką progresu, jaki zanotowała drużyna pod wodzą Dalglisha.

- Udowodniliśmy, że możemy rywalizować z najlepszymi.

- Może byli lepszą drużyną, dążyli do zwycięstwa, ale w tej grze chodzi o strzelanie bramek.