Aldridge: Pozytywne strony sobotniej wygranej
Ze zwycięstwa nad Arsenalem można wyciągnąć wiele pozytywów. Rywale mieli pecha, ponieważ borykali się z kontuzjami, a my na tym skorzystaliśmy, choć przed czerwoną kartką mecz był niezwykle wyrównany.
Pod koniec zdominowaliśmy Arsenal, a Arsene Wenger nie powinien mieć do nikogo pretensji, ponieważ jego piłkarze przegrali z lepszą drużyną.
Liverpool mógł pochwalić się przewagą w posiadaniu piłki, co rzadko zdarza się w potyczkach z Kanonierami.
Utrzymywaliśmy się przy piłce znacznie lepiej niż przeciwko Sunderalndowi.
Nie najlepiej wyglądała wtedy nasza kondycja meczowa, ale w sobotę wykonaliśmy ogromny krok naprzód.
Rezerwowi zrobili gigantyczną różnicę, co jest dowodem na to, jak szeroki mamy skład.
Luis Suarez i Raul Meireles mieli wielki wpływ na wydarzenia na boisku, a przecież Steven Gerrard wciąż czeka na swój powrót.
Nie możemy spocząć na laurach, gdyż wciąż jest nad czym pracować, ale te trzy cenne punkty podniosą na duchu każdego.
Autor: John Aldridge Dodano: 23.08.2011


