Smith: Zaatakujmy Everton od początku
Jeśli nie jesteś zdenerwowany przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszych derbów, to prawdopodobnie jesteś głupcem lub niegotowy na to, co się wydarzy. W moich czasach, tym meczom towarzyszyła trema – po obu stronach – i mnie ona też dopadała.
Jeśli nie jesteś odrobinę zdenerwowany, to twój poziom adrenaliny i poczucie wyjątkowej okazji nie są właściwe.
Jednak co się liczy naprawdę, oprócz uczucia motylek w brzuchu, to stu procentowa koncentracja i skupienie kiedy zabrzmi pierwszy gwizdek. Nie jest to łatwe w gorączce derbów.
Po pierwsze, jest to mecz wyjazdowy dla jednej z ekip, choć tak naprawdę tego nie odczuwa.
Przechodzisz dobrze znanymi ci ulicami i widzisz znajome twarze w drodze na stadion. Słyszysz te same akcenty. Tylko kiedy wchodzisz na Goodison Park uświadamiasz sobie, że to wrogie terytorium.
To również może być mylące. Po raz pierwszy zagrałem tam w latach 60 i musiałem wtedy spytać zarządcę, gdzie jest szatnia drużyny przyjezdnej. Chciał wiedzieć, dlaczego o to pytam – myślał, że jestem młodym zawodnikiem Evertonu!
Wszyscy są zniecierpliwieni i właśnie to odróżnia derby od innych spotkań.
Jest to kluczowe, ale ważniejsze jest, by zacząć ten mecz dobrze. Jeśli przyciśniemy Everton od pierwszej minuty, przeciwnicy mogą się pogubić, a my to wykorzystamy.
Pasja, serce i odwaga do pojedynków są również bardzo ważne i wymagane od każdego piłkarza w czerwonej koszulce. Równie istotne jest, by zachować spokój, utrzymywać się przy piłce i grać swój futbol.
Jeśli odpowiednio rozpoczniemy ten mecz, z energią, celem i odwagą, miejmy nadzieję, że wtedy sprawy pójdą po naszej myśli i zachowamy zimną krew.
Jak dla mnie, to może być popołudnie, w którym Andy Carroll stanie się bohaterem The Kop. Rozegrał bardzo dobre zawody w meczu z Wolves i na pewno sprawi nie lada kłopoty defensywie The Blues jeśli dostanie szansę od pierwszego gwizdka.
Także z buzującym i będącym w świetnej formie Suarezem, Liverpool może sprawić Evertonowi nie małe problemy, z którymi ten może sobie nie poradzić.
Jeśli utrzymamy pewność siebie i zdobędziemy dziś ważne trzy punkty, wrócimy na właściwy tor w sezonie.
Autor: Tommy Smith Dodano: 01.10.2011


