Smith: Zapomnijmy o wspólnym stadionie

Gdy myślę o ludziach, którzy są na dobrej drodze by przejąć Liverpool, pociesza mnie jedna rzecz. Nie chodzi tu bynajmniej o kolor ich skarpetek! Patrząc w przeszłość, John W. Henry jest człowiekiem, który pragnie sukcesu swoich sportowych drużyn.

On i jego współpracownicy w New England Sports Ventures wnieśli owy sukces do Boston Red Sox w sposób, którego nigdy nie doświadczyli kibice i zawodnicy Liverpoolu ze strony Hicksa i Gilletta.

Wiem, że pozostaje wiele pytań i detali do wyjaśnienia, zanim fani na Anfield wyrobią sobie opinię na temat NESV.

Jednak widać, że interesowali się grą Red Sox i mam nadzieję, że ich inwestycja w Liverpoolu będzie długoterminowa.

Jak rozwiążą sprawę stadionu? To jedno z wielkich pytań.

Kenny Dalglish mówił ostatnio o możliwości dzielenia stadionu z Evertonem. Pytano także o to Alana Kennedy'ego.

Moja rada dla NESV to jak najszybciej zapomnieć o tego typu rozwiązaniu.

Wiedzą, że staną się właścicielami jednego z najwspanialszych klubów piłkarskich na świecie.

Musimy mieć swój dom - jeden, z większą The Kop, na której będziemy cieszyć się z sukcesów w szczęśliwych czasach, na które bardzo liczę.

Tommy Smith

Autor: Tommy Smith Dodano: 09.10.2010

Copyright © by LFC.pl 2004-12, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór

stat4u