Smith: Dlaczego City nie zdobędzie tytułu

Dla Liverpoolu poniedziałkowy mecz z Manchesterem City jest ogromnym i naprawdę wyobrażam sobie jak podopieczni Roya Hodgsona zdobywają komplet punktów. City wydało mnóstwo pieniędzy na nowe nazwiska i ich bogaci właściciele jasno próbują kupić tytuł, jednak to nie jest takie proste.

Owszem, pieniądze pomagają, jednak niczego nie gwarantują i wyobrażam sobie, jak Manchester City kończy sezon z wielkim smutkiem.

Roberto Mancini sprowadził tak mnóstwo zawodników, że on sam nawet nie ma pomysłu gdzie mógłby ich ustawić.

Posiada w składzie wielu dobrze zarabiających piłkarzy, którzy uważają, że sami wygrają spotkania.

By osiągnąć sukces musisz zbudować ducha zespołu i upewnić się, że sprowadzasz do drużyny odpowiedni typ indywidualistów. Nie uważam aby City to zrobiło i przez to stworzyli sobie problemy.

Przez wydanie tak ogromnych kwot, na Mancinim ciąży presja i widzę jak City kończy sezon poza top 4.

Nie zgadzam się z Hodgsonem w kwestii odpoczynku tak wielu piłkarzy przeciwko Trabzonsporowi we czwartek. Wiem, że nie chciał ryzykować kontuzjami przed podejmowaniem City, jednak jedenastka jaką desygnował nie była wystarczająca silna aby pewnie pokonać zespół przyjezdnych.

W defensywie spisaliśmy się nieźle i w pomocy nowy nabytek – Christian Poulsen – pokazał, że posiada tempo i siłę, jednak nie przekonuje mnie Lucas grający obok niego.

Chociaż Ryan Babel zdobył bramkę, to nie stworzył większego niebezpieczeństwa i nie było poważnych zagrożeń z przodu zanim Fernando Torres pojawił się na boisku. Rozpocząłbym Torresem w pierwszej XI i potem, jeśli byłby zmęczony, zdjąłbym go w drugiej połowie. El Nino sprawia, że przeciwnicy zaczynają się bać i dałby Turkom powody, by cofnęli się pod własne pole karne już od początku meczu. Nie graliśmy z agresją do momentu rozpoczęcia drugiej połowy.

Innym błędem było pozwolenie Joe Cole’owi wykonać rzut karny. On przyznał, że nie strzelał żadnego od 13 roku życia! Torres był na murawie i jest maszyną do strzelania bramek.

Można powiedzieć, że nie mieliśmy za dużo szczęścia i nieuznany gol był przykry. Gdyby mecz zakończył się wynikiem 2-0, odzwierciedlałby wydarzenia na boisku. Myślę, że 1-0 to wystarczający rezultat aby przejść dalej. Nie ma jednak wątpliwości, że Hodgson w rewanżu będzie musiał wystawić silniejszą drużynę.

Przynajmniej tacy piłkarze jak Gerrard, Kuyt, Johnson i Torres powinni walczyć o gotowość na mecz z City i jeśli będziemy rywalizować tak jak w drugiej połowie meczu z Arsenalem, widzę nas osiągających cenne zwycięstwo.

Autor: Tommy Smith Dodano: 21.08.2010

Copyright © by LFC.pl 2004-12, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór

stat4u