LIV
Liverpool
Towarzyski
24.07.2024
05:30
BET
Real Betis
 
Osób online 1403

Raul o przeprowadzce do Merseyside


Raul Meireles wyjawił, że zanim zdecydował się na przenosiny na Wyspy Brytyjskie zasięgnął informacji w niezbyt popularnym, w kontekście przeprowadzki na Merseyside, źródle.

Nasz portugalski pomocnik rozmawiał ze skrzydłowym Manchesteru United o futbolu w Anglii i perspektywie gry przed sławną publicznością na Anfield.

- Nani powiedział mi, że gra w Premier League będzie mnie cieszyć, a mój styl będzie tutaj pasował - powiedział Meireles.

- Wypowiadał się tylko pozytywnie o stadionach i kibicach i mimo tego, że gra dla Manchesteru United, powiedział, że atmosfera na Anfield Road jest bardzo dobra.

- Sądzę, że jestem na tyle dojrzały, aby zaaklimatyzować się tu bez większych problemów. Mogę liczyć na duże wsparcie rodziny. Kiedy ma się za sobą swoich bliskich, wszystko jest dużo łatwiejsze.

Nasz numer 4 już wcześniej miał okazję odwiedzić Anfield, bo pojawił się tutaj razem z drużyną FC Porto, kiedy Liverpool pokonał portugalski zespół 4-1 w Champions League w listopadzie 2007 roku.

Pomimo tej porażki Porto wygrało grupę, jednak klęską na Merseyside pozostała w pamięci Meirelesa.

- Grałem na Anfield, ale również na boisku Chelsea, Arsenalu, Tottenhamu i Manchesteru United. Jednak to kibice Liverpoolu byli najlepsi - powiedział Raul.

- Tamtej nocy (w 2007 roku), Liverpool naprawdę potrzebował zwycięstwa i chociaż czuliśmy, że nie zasłużyliśmy na porażkę 4-1, kibice Liverpoolu uczynili ten mecz bardzo trudnym dla całego naszego zespołu.

- Byliśmy zespołem znanym z gry wieloma podaniami, byliśmy mistrzami Portugalii, jednak zajęło nam sporo czasu, zanim udało nam się zagrać swój futbol. Kibice nam w tym przeszkodzili.

- Kiedy dowiedziałem się, że Liverpool się mną interesuje, byłem w domu w Porto z moją żoną. Dużo się uśmiechałem, a ona spytała mnie, o co chodzi. Powiedziałem jej, byłem bardzo szczęśliwy. Dokładnie to omówiliśmy i oboje powiedzieliśmy "tak".

- Liverpool to fantastyczny klub, jeden z najważniejszych na świecie. Odmowa nie wchodziła w grę.

- Wiadomość, że Liverpool chce mnie sprowadzić, sprawiła, że poczułem się bardzo dumny, najbardziej w dotychczasowym życiu.

Reprezentant Portugalii nie jest jednak typem zawodnika, który osiada na laurach. Głodny sukcesu ma nadzieję na szybką aklimatyzację na Merseyside i pomoc the Reds w osiąganiu sukcesów.

- Nie przyjechałem tutaj relaksować się, czy na wakacje. Chcę, aby to miejsce stało się dla nas domem. Moja żona szukała informacji o mieście i jego historii i okazało się, że pod wieloma względami przypomina Porto, dzięki bliskości morza.

- Miasto ma wiele wspaniałych budynków, które wywierają ogromne wrażenie. Już czuję się tu szczęśliwy. W Portugalii wszyscy znają Liverpool.

- Przez ostatnie kilka lat Manchester United stał się popularny w Portugalii, dzięki Ronaldo, jednak mam nadzieję, że więcej ludzi polubi teraz Liverpool, przez to, że ja tutaj jestem - zakończył Meireles.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności