LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 511

Reakcje prasy na remis z Burnley


Przedstawiamy reakcję brytyjskich mediów na domowy remis Liverpoolu 1:1 z Burnley w Premier League w sobotnie popołudnie.

Kolejny remis, który smakował jak porażka. Liverpool nie dał wielu powodów do radości, notując 12. mecz bez porażki, remisując 1:1 z walczącym o utrzymanie Burnley na Anfield w sobotnie popołudnie.

Po tym jak Dominik Szoboszlai nie wykorzystał rzutu karnego, Florian Wirtz wyprowadził The Reds na prowadzenie. Mistrzowie zmarnowali jednak serię okazji, a Burnley doprowadziło do remisu dzięki bramce Marcusa Edwardsa w połowie drugiej połowy.

To było kolejne frustrujące popołudnie, a oto jak zareagowała na nie prasa...

Paul Joyce zauważył na łamach The Times, że Liverpool przez większość spotkania grał całkiem dobrze - tyle że nikt nie chce o tym pamiętać.

- Nadchodzi dzień - obiecał Arne Slot - kiedy wszystko w końcu zaskoczy w jego Liverpoolu

- Na razie jednak mamy do czynienia z kolejnym aktem autosabotażu, frustracji i kosztownego gubienia punktów.

- Jeśli kiedykolwiek jakiś mecz miał uosabiać to, co okazuje się wyjątkowo udręczającym sezonem, to był to właśnie ten - Slot, trener Liverpoolu, patrzył, jak jego zespół seryjnie marnuje dogodne okazje, w tym rzut karny Dominika Szoboszlaia, by następnie dostać prosto w szczękę bolesnym ciosem.

- Dobrze wykończony gol Marcusa Edwardsa dla Burnley padł tuż po tym, jak goście stworzyli kolejną znakomitą sytuację - Liverpool słono zapłacił za krótki fragment gry, w którym niewytłumaczalnie oddał kontrolę. Na tym poziomie to wszystko, czego potrzeba, by pojawiły się żal i wzajemne pretensje.

- Wśród szumu oczekiwań niewiele znaczyło to, że przez pewien czas był to faktycznie jeden z bardziej atrakcyjnych występów Liverpoolu w ostatnim czasie - choć trzeba przyznać, że poprzeczka została zawieszona nisko.

Andy Hunter był podobnego zdania w The Guardian.

- Emocjonalny werdykt Anfield po kolejnym przygnębiającym wyniku przybrał formę gwizdów.

- Rozsądnie Arne Slot nie próbował z nimi polemizować. Trener Liverpoolu dostał przeciwko Burnley niemal wszystko, czego chciał - zwłaszcza więcej kreatywności i więcej sytuacji - ale brak dobicia zagrożonego spadkiem rywala, który strzelił gola po jedynym celnym strzale, przyniósł dobrze znane męki.

- Liverpool oddał 32 strzały na bramkę Martina Dúbravki, w tym jeden z rzutu karnego, z czego 11 było celnych. Dwa zostały wybite z linii przez obrońcę Burnley, Bashira Humphreysa.

- Slot domagał się dominacji w posiadaniu piłki, by przełożyła się ona na więcej okazji - i w pewnym sensie tak się stało. Trafił jednak tylko Florian Wirtz, a mistrzowie zanotowali czwarty z rzędu remis w Premier League, gdy Marcus Edwards nagrodził lepszą grę Burnley po przerwie efektownym wyrównaniem. Kolejne niewykorzystane szanse Liverpoolu sprawiły, że po ostatnim gwizdku stadion wypełniła fala potępienia.

Lewis Steele z Daily Mail postawił na bardziej dramatyczną narrację i uważa, że Liverpool w tej chwili niemal się kompromituje.

- Wersja optymistyczna mówi, że to już 12 meczów bez porażki, ale wersja pesymistyczna jest taka, że ta seria jest nijaka, bezbarwna i pełna słabości, bo po raz kolejny roztrwonili komfortową sytuację. 

- Przynajmniej The Reds pozostali wierni Dry January - to czwarty remis z rzędu od początku roku. Bezbramkowy remis z Arsenalem był budujący, ale stracone punkty z Leeds, Fulham i Burnley były na granicy kompromitacji, zwłaszcza gdy spojrzeć na te trzy mecze łącznie.

Tymczasem Paul Gorst z Echo uważa, że Liverpool popełnił błąd, dopuszczając do walki o Ligę Mistrzów tak pogrążony w problemach zespół jak Manchester United.

- Ich miejsce w czołowej czwórce powinno być w zasadzie zabezpieczone już w tym miesiącu, ale remisy z Leeds United, Fulham, liderem ligi Arsenalem i teraz zagrożonym spadkiem Burnley sprawiają, że odradzający się Manchester United - który wcześniej w pełni zasłużenie pokonał Manchester City 2:0 - może uwierzyć, że jest w stanie dopaść swojego odwiecznego rywala.

- Jak frustrujące byłoby odebranie miejsca w top four przez United, którzy przez lata byli pogrążeni w chaosie?

- Prawdopodobnie do elitarnej europejskiej rywalizacji awansuje pięć zespołów, ale to w żaden sposób nie jest teraz balsamem na rany dla kibiców, którzy po końcowym gwizdku tego remisu 1:1 dali wyraz swojej frustracji w bardzo dosadny sposób. Slot przynajmniej przyznał, że rozumie ich niezadowolenie.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Jones może odejść do Interu (2)
06.05.2026 23:23, Vladyslav_1906, thisisanfield.com
Owen: Bowen powinien zastąpić Salaha (8)
06.05.2026 21:48, Wiktoria18, Liverpool Echo
Fakty i statystyki przed meczem z The Blues (0)
06.05.2026 19:24, Ad9am_, liverpoolfc.com
Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali (1)
06.05.2026 19:15, Shaay, thisisanfield.com
Nieobecni na dzisiejszym treningu (0)
06.05.2026 19:13, BarryAllen, Sky Sports
Klub nie planuje sprzedaży Gakpo (18)
06.05.2026 12:57, GingerElf, thisisanfield.com
Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską (3)
06.05.2026 12:51, AirCanada, thisisanfield.com