WOL
Wolverhampton Wanderers
FA Cup
06.03.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 2550

Szobo dźwiga Liverpool na barkach, a reszta po prostu zawodzi


Niedzielny upadek Liverpoolu był wyjątkowo okrutny dla Dominika Szoboszlaia.

Węgierski pomocnik był o krok od tego, by zostać bohaterem starcia z odwiecznym rywalem – Manchesterem City – na Anfield. Wszystko wskazywało na to, że to on zapewni „The Reds” zwycięstwo, dokładając kolejny rozdział do swojej rosnącej kolekcji magicznych momentów. Jego potężny rzut wolny z ponad 30 metrów był absolutnie nie do obrony i z impetem wpadł do bramki Gianluigiego Donnarummy.

Virgil van Dijk i Ibrahima Konaté złapali się za głowy z niedowierzaniem, obserwując ten strzał. Trudno jednak mówić o zaskoczeniu – Szoboszlai wielokrotnie w tym trudnym sezonie brał na siebie odpowiedzialność i ratował zespół w kluczowych momentach.

Tylko Hugo Ekitike może pochwalić się lepszym dorobkiem strzeleckim – osiem goli Węgra czyni go jednym z najskuteczniejszych zawodników Liverpoolu, a siedem asyst stawia go na czele klubowej klasyfikacji kreatywności. Cztery gole bezpośrednio z rzutów wolnych w sezonie 2025/26 sprawiają, że „The Reds” nie mieli tak groźnego specjalisty od stałych fragmentów gry od czasów Luisa Suáreza, który zdobył pięć takich bramek w sezonie 2012/13.

Te liczby robią jeszcze większe wrażenie, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak często Arne Slot zmuszony był przesuwać Szoboszlaia na inne pozycje, by łatać kadrowe dziury. Węgier nie ukrywał, że nie chce grać na prawej obronie – i trudno się dziwić, skoro jest najbardziej kompletnym pomocnikiem w drużynie. Mimo to, w obliczu plagi kontuzji, zawsze stawiał dobro zespołu na pierwszym miejscu.

W niedzielnym meczu żaden zawodnik – ani Liverpoolu, ani Manchesteru City – nie miał tylu kontaktów z piłką co Szoboszlai (aż 113), co najlepiej obrazuje jego wpływ na grę oraz odpowiedzialność, jaką bierze na siebie.


Po raz kolejny w tym sezonie okazało się jednak, że jego wysiłki zostały zaprzepaszczone przez błędy kolegów. Jego genialne trafienie dawało Liverpoolowi prowadzenie jeszcze w 84. minucie, lecz chaotyczna końcówka sprawiła, że gospodarze w dramatyczny sposób wypuścili zwycięstwo z rąk. Był to najpóźniejszy moment w historii występów Liverpoolu w Premier League, gdy prowadzili w meczu, który ostatecznie przegrali.

Sytuację pogorszyło jeszcze wykluczenie Szoboszlaia w doliczonym czasie gry. Węgier sfaulował Erlinga Haalanda, powstrzymując Norwega przed strzałem do pustej bramki, gdy Alisson znajdował się daleko od bramki. Uratował zespół przed utratą gola, ale zapłacił za to czerwoną kartką i zawieszeniem na jeden mecz.

Gdy sędzia Craig Pawson, po interwencji VAR, ogłaszał decyzję, Szoboszlai odpowiedział jedynie ironicznym uśmiechem, po czym udał się do tunelu. Jeszcze chwilę wcześniej był bohaterem – teraz musiał mierzyć się z brutalnym zwrotem wydarzeń.

W efekcie opuści środowy mecz ligowy z Sunderlandem. Arne Slot będzie zmuszony postawić na Curtisa Jonesa lub Wataru Endō na prawej obronie. Sytuacja kadrowa pozostaje bowiem bardzo trudna – kontuzjowani są Jeremie Frimpong i Joe Gomez, a Conor Bradley pauzuje od dłuższego czasu.

– Jeremie na pewno nie będzie dostępny – przyznał Slot.

– Nie spodziewam się też powrotu Joe do środowego meczu. Musimy podjąć decyzję. Dom zagrał bardzo dobrze na tej pozycji, ale niestety nie będzie mógł wystąpić.

Bramka Szoboszlaia dołączy do grona najbardziej efektownych, lecz ostatecznie bezwartościowych goli w historii Liverpoolu – obok pamiętnego trafienia Daniela Sturridge’a w finale Ligi Europy z Sevillą w 2016 roku w Bazylei.


Po spotkaniu Slot nie krył frustracji decyzją Pawsona, który nie wyrzucił z boiska Marca Guéhiego za cyniczne zatrzymanie Mohameda Salaha tuż przed polem karnym przy bezbramkowym remisie. Obrońca mógł mówić o szczęściu, kończąc akcję jedynie z żółtą kartką. Nie była to jednak historia o rażącej niesprawiedliwości – Liverpool przegrał przede wszystkim na własne życzenie.

Klub po raz kolejny sam sobie zaszkodził, a jego nadzieje na awans do Ligi Mistrzów poniosły poważny uszczerbek. Trudno zrozumieć, dlaczego gospodarze w tak pasywny sposób rozpoczęli spotkanie i w praktyce oddali pierwsze 45 minut rywalowi.

Takie podejście całkowicie neutralizuje „czynnik Anfield”. Gdy oddajesz inicjatywę przeciwnikowi, pozwalasz mu nie tylko wejść w mecz, ale wręcz przejąć pełną kontrolę. Manchester City mógł grać swobodnie i dominować, a kibice Liverpoolu długo nie mieli powodów do optymizmu. Atmosfera na trybunach była daleka od tej, znanej na Anfield.

Statystyki Opta nie pozostawiają złudzeń. Liverpool dopuścił do 10 strzałów w pierwszej połowie — to wyrównany rekord w historii domowych meczów klubu w Premier League. City miało 61 procent posiadania piłki, a skuteczność podań w tercji ataku wynosiła aż 84 procent. Dla porównania, Liverpool osiągnął w tej strefie zaledwie 43 procent celnych zagrań.

Plan Arne Slota wydawał się jasny: gra długą piłką i próby wykorzystania przestrzeni za linią obrony City. W praktyce jednak koncepcja ta kompletnie zawiodła. Gospodarze seryjnie tracili piłkę w prostych sytuacjach i przed przerwą nie zmusili bramkarza rywali do ani jednej interwencji.


– W pierwszej połowie City było lepszym zespołem, choć nie stworzyło wielu stuprocentowych okazji. Grali łatwiej i pewniej przy piłce – przyznał Slot.

– Po przerwie nasze standardy wyraźnie się podniosły, szczególnie pod względem intensywności. Pressowaliśmy na całym boisku i to największy postęp, jaki zrobiliśmy w ostatnich trzech–czterech miesiącach. Cały zespół potrafi teraz na najwyższym poziomie pracować bez piłki. Druga połowa była fantastyczna.

– Spodziewałem się więcej niż prowadzenia 1:0, ale tak się nie stało, a potem straciliśmy dwa gole…

Nie ma tu wielkiej filozofii. Gdy po przerwie Liverpool przyspieszył grę i podniósł intensywność, Anfield natychmiast ożyło. Wzrost decybeli na trybunach dodał piłkarzom energii, a Manchester City stracił rytm. To musi stać się punktem odniesienia na przyszłość — w przeciwnym razie Slot zacznie tracić zaufanie kibiców.

Liverpool powinien rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść znacznie wcześniej. Hugo Ekitike wybrał fatalny moment na utratę skuteczności, marnując dwie doskonałe okazje. Kolejną zmarnował Florian Wirtz, którego strzał był pozbawiony odpowiedniej determinacji. Mohamed Salah, mający pięć prób, nie potrafił przełamać niemocy — nie strzelił gola w siódmym kolejnym meczu ligowym.

Zamiast pójść za ciosem po kapitalnym rzucie wolnym Dominika Szoboszlaia, Liverpool cofnął się i zapłacił za to najwyższą cenę. Różnica jakości na ławkach rezerwowych była aż nadto widoczna — City wzmocniło się wejściem Rubena Diasa i Rayana Cherkiego.

Slot zbyt długo zwlekał ze zmianą nieskutecznego Cody’ego Gakpo, a Curtis Jones wciąż czekał na wejście, gdy goście doprowadzili do wyrównania. Alexis Mac Allister nie zablokował dośrodkowania Cherkiego, Ibrahima Konaté przegrał pojedynek powietrzny z Erlingiem Haalandem, a Bernardo Silva wykorzystał moment nieuwagi Virgila van Dijka i zdobył bramkę.

Równie niepotrzebny był gol na wagę zwycięstwa dla City. Mac Allister i Jones dali się zaskoczyć wbiegającemu w pole karne Matheusowi Nunesowi, a Alisson zachował się zbyt impulsywnie, faulując rywala w sytuacji, w której nie było to konieczne.

Haaland pewnie wykorzystał rzut karny, zapewniając Manchesterowi City pierwsze zwycięstwo ligowe na Anfield przy udziale publiczności od 2003 roku oraz pierwszy ligowy dublet nad Liverpoolem od sezonu 1936/37.

Był to już czwarty raz w tym sezonie Premier League, gdy mistrzowie Anglii stracili decydującego gola w doliczonym czasie gry. Te stracone punkty mogą okazać się niezwykle kosztowne w końcowym rozrachunku w maju.

Slot mówił po meczu o „drobnych marginesach”, ale takich pechowych historii było zdecydowanie zbyt wiele. Prawda jest brutalna — Liverpool nie wytrzymał presji. Dominik Szoboszlai zasłużył na znacznie lepsze zakończenie tego wieczoru.

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (40)

Loku64 09.02.2026 08:35 #
Wspomina się jako tragiczny 22/23, a powtórzenie tego wyniku punktowego to będzie sukcesem w tym sezonie. Ciekawe czy łysy wytrzyma do końca sezonu. Bo taki marazm jaki prezentujemy to jest tragedia. 1 mecz na 7 wygrany w ostatnim czasie, wcześniej seria wielu porażek. A my go trzymamy nadal na stołku. Na boisku poza Szobo i Hugo, to nikt nie dowozi poza pojedynczymi spotkaniami. Jak wcześniej grało z Gravenem ustawionym głębiej, to Ryan dostał swobodę, Macca zabezbiecza i obydwoje wyglądają słabo. Może to Holendrzy u nas ustawiają skład. Bo Graven gra wyżej i mierny Gakpo gra cały czas. W ogóle to punktowo bliżej nam do strefy spadkowej, niż do lidera...
Pietialiv 09.02.2026 08:43 #
Nie krytykuj bo fani pomarańczowych cię zwyzywają od sezonowców
MrocznyJaszczomp 09.02.2026 09:24 #
Zaraz się zlecą prawdziwi kibice i zostaniesz wyjaśniony. Slot to najlepszy trener w historii, bo zdobył mistrza w pierwszym sezonie, a poza tym to YNWA, hejterze.
Tommyy 09.02.2026 08:58 #
Paradoksalnie można powiedzieć, że to Szobo jest głównym podającym tlen Kudłatemu... Trend dla tego zespołu od marca to równia pochyła, a wyskoki jak Newcastle, Real czy Atletico zaburzają tą tendencję i pozwalają Slotowi trwać.
SlotYNWA 09.02.2026 09:26 #
"Późny upadek Liverpoolu" - błagam, zmieńcie to na język polski.
sebix129 09.02.2026 09:31 #
Niech ten sezon się już skończy.
Redzik90 09.02.2026 10:08 #
Prawda jest taka, że Szobo, Wirtz i Ekitike nie mają z kim grać, bo forma reszty ekipy leży na macie i odklepuje. Ale w biurach szefostwa widocznie tabelki w Excellu jeszcze się zgadzają i nikt nie chce się przyznać do tego, że łysego Dyzmy nie powinno być w klubie od listopada.
Loku64 09.02.2026 10:16 #
Akurat wczoraj to Wirtz nic nie zagrał. Jedno dobre podanie przez 90 minut i zmarnowana dobra sytuacja. Ekitike był w sumie niewiele lepszy, tak na prawdę z przodu najlepiej wyglądał Salah, a i tak zagrał średnie spotkanie, ale to niedobrze tak pisać, bo Salah jest be i skończony według tu większości.
MKrzysiek 09.02.2026 10:17 #
Piszę to z przykrością ale w pełni zasłużona porażka Liverpoolu choć do szczęścia nie zabrakło nam wiele
CO dosamego to mozna go podzielić na 2 częścia - 1 połowę gdy dominował Man CIty który miał więcej na nasze szczęście nasza obrona i bramkarz spisywali się w tym okresie gry dobrze niwelując zagrożenie strony gości. W 2połowie na boisku zarysowałą się dominacja gospodarzy co z czasem przelożyło się na przepiękną bramkę Soboszlaia. Niestety ta bramka wyraźnie otrzeźwiła drużynę gości któta szybko wyrównała na 1:1 po błędzie naszej obrony (zwłaszcza Virgila i Soboszlaia który zgubił linię spalonego przez co nie zadziałała pułapka ofsajdowa). Potem błąd popełnił nasz bramkarz który niepotrzebnie faulował w polu karnym co skrzętnie wykorzystał napastnik gości Erling i i dał prowadzenie the CItizens na 2:1. Końcówka i czas doliczony były dość nerwowe ale pomimo walki i wszelkich prób niestety nie udało sie uratować nawet choćby punktu. Warto jednak patrząc się całościowo na mecz drużynę za walkę do końca za ambicję i determinację.
Na koniec 1 co Należy powiedzieć po takim spotkaniu to to - DUMNY PO ZWCYIESTWIE, WIERNY PO PORAŻCE!!!!
Loku64 09.02.2026 10:23 #
To ostatnio jestes częściej wierny, niż dumny. Nasi od momentu strzelenia bramki do utraty na 2:1 nie grali. Wiadomo, że jak już był doliczony czas i przegrywaliśmy, to nie było nic do stracenia, to i rzucili się do przodu, stąd czerwona SZobo i tyle z tej wielkiej walki
BigAnfield 09.02.2026 11:28 #
Krzysiu nie rób streszczenia meczu, bo większość to oglądała. W ogóle Twój tekst wygląda jakbyś gdzieś go zobaczył i zrobił Ctrl C i Ctrl V.
srami 09.02.2026 10:32 #
Brawo Arne!!! Razem z twoim przyjacielem Wirtzem zalatwiliscie nam w kolejnym sezonie 1 mecz w tygodniu, bedzie duzo czasu na odpoczynek i przemyślenia
er1c 09.02.2026 10:59 #
????
To nie przez Wirtza gramy w 10 tylko przez Salaha, który jest na poziomie N'Goga w tym sezonie, więc o co Ci chodzi?
Pietialiv 09.02.2026 12:21 #
@Srami "znafca" żeś skoro masz pretensje do Wirtza.
HUN 09.02.2026 13:24 #
er1c do Salaha dodaj jeszcze Allisona, Konate Gakpo Van dzika i kilku jeszcze by się znalazło.
Krzysztof 09.02.2026 12:02 #
Łysy ciągnie nas na dno,a zarząd twierdzi że jest nietykalny,nie powinienem tego pisać ale dobrze by było że wpierd...,z Sunderland i powinien zostać wywalony bo skończymy w środku tabeli przez to jego ustawianie i super zmiany,o gakpo już nie wspomnę
mayro78 09.02.2026 12:20 #
Szobo ciągnie bo chce bajeczny kontrakt. To samo Salah robił w poprzednim sezonie. Podpisał nowe warunki i teraz widzimy co się dzieje.
Tommyy 09.02.2026 12:31 #
Ja myślę, że po prostu jest dobry. Brawurowa teza, że udaje, że jest świetny, żeby kontrakt wyłudzić :)
Tommyy 09.02.2026 12:32 #
A Salaha podpisaliśmy jak już zeszło z niego powietrza tak btw ;)
HUN 09.02.2026 13:22 #
Mayro pomyśl trochę zanim coś napiszesz ogólnie każdy piłkarz chce jak najlepiej zarabiać więc nie ma się czemu dziwić.
Gruberoo 09.02.2026 12:24 #
Kibice to kibice duża część zawsze bedzie sie chu.... znała ale sie wypowie .....
Slot winny Slot out szkoda mi gościa widać ze sobie nie radzi ale to ze klub go wjebał na niezły kibel w lato tymi zmianami na raz... Obecnie ta grupa piłkarzy (licząc kontuzje) z żadnym trenerem nic by nie osiągnęła w tym sezonie taka jest niestety prawda , nie ma balansu ani stabilności w tej drużynie. Plus nasze legendy grają mega słabo Salah Vvd Ali każdy z nich zawodzi w tym sezonie , Isaka to nie ma wgl , na PO ciągła rotacja, Lo też cienko wygląda w ataku poza Ekitike i moze ostatnim czasie wirtzem nie ma nic no ale tak te nudne taktyki slota powodują ze Liverpool ma najmniej przechwytow w całej lidze i też przez niego nasi piłkarze przegrywają mnóstwo pojedynków..... Xabi jak wielu juz tu pisze to jest myśl a nie czekaj ostatnio przez podobne problemy podziękowali mu w Realu Madryt gdzie skład mają jeszcze lepszy niż Liverpool a też im nie szlo ale tam winna piłkarzy a trener dobry i u nas Xabi bedzie piękny przecież ...
Pietialiv 09.02.2026 12:35 #
Czyli co bo ch..ja wynika z tej twojej wypociny? Dobrze że slot nie wylatuje czy źle ? Dobrze że krytykujemy czy chu..a się znamy? Dobrze że chcemy Alonso czy źle o wyleciał z Revaru? Po za tym faktycznie mu na złość zrobili dając 0.5 mld £ , zawodników mu nie wybierali przecież, jak wybierali to hooy z takim trenerem
HUN 09.02.2026 13:17 #
Kolega Gruberoo słusznie napisał że nie ma stabilności i balansu w drużynie tylko zapomniał dodać kto za to odpowiada i kto stoi w każdym meczu przy linii bocznej i swieci łysiną.
Gruberoo 09.02.2026 13:24 #
Kibice są w pierwszej kolejności zeby kibicować i wspierać... krytykować też jak najbardziej ale z głową bo jak czytam po raz kolejny na stronie LFC teksty typu szrot out to rzygać sie chce tym bardziej ze to Liverpool i YNWA . Noo tak Slot wydał 0,5 mld wcale to nie klub i Edwarda który wrócił do klubu dopiero po odejściu Kloppa wiedząc ze bedzie posiadał większą decyzyjność odnośnie transferów . W tej sytuacji nie ma co szukać winnego bo jest ich wielu a zmiana trenera w tym przypadku moze tylko na chwilę zmienić obraz sytuacji w jakiej sie znalazł klub w tym sezonie proste
elnino8 09.02.2026 13:35 #
Copium. Slot jest za to odpowiedzialny a nie ten mityczny zaburzony balans itd On sprawia, że łysy nawet z beniaminkami cofa się w swoje pole karne jakby czekał na wyrok? I skonczmy z tym ciągłym odwoływaniem się, że YNWA itd bo każdy kibicujący ma tego świadomość. Dobrze, że zarząd się tego nie trzymał jak poganiał Brendana bo tak to Klopp nigdy by tu nie przyszedl i kto wie gdzie byśmy teraz byli. Bo przecież to Liverpool, YNWA i jak nie kibicujesz od czasów napoleońskich to nie masz prawa głosu bo nie znasz wartości.
elnino8 09.02.2026 13:39 #
Trenerzy zawsze tu byli zmieniani, czasem kibicie się domagali tego a czasem nie. Klopp przyzwyczaił do złudnej stabilności i takiego obrazu, że przecież nie jestesmy Chelsea czy United. Nikt tego nie wie bo z Niemcem nie znajdywaliśmy się w takim położeniu mimo czasem gorszych momentów. Być może też nas czeka taka droga chyba, że zaakceptujemy tą przecietność.
roberthum 09.02.2026 14:44 #
Tylko ten Xabi co mu nie poszło w Realu miał średnią 2,25 pkt/mecz, a nasz arcytaktyk Slot ma aż 1,70 pkt/mecz w tym sezonie. Poza tym za wszystkie nasze bolączki w składzie jak brak balansu, taktyka przez któa mamy najmniej przechwytów, nagły zjazd 90% drużyny, przegrywanie pojedynków to rzeczy za które odpowiada menedżer.

Jeszcze jedna kwestia. Czy naprawdę było aż tak dużo tych zmian latem? Na LO doszedł nowy zawodnik, ale przecież mamy weterana Robertsona, który zna drużyne i ligę na wylot. Na PO przyszedł Frimpong, ale tam mieliśmy przecież Bradleya, który też nie debiutował. Na ŚO przyszedł Leoni, ale on nawet nie przyszedł jako pierwszy wybór w formacji. Wirtz powiększył naszą moc ofensywną. Jedyne gruntowne zmiany to na pozycji nr "9" gdzie faktycznie pojawiły się dwie zupełnie nowe twarze, dla których wszystko było nowe, ale tu Ekitike dość szybko załapał. Przyszło sporo nowych zawodników, ale w zasadzie tylko na szpicy sytuacja wymagała graniem nowymi zawodnikami. W obronie to czego byliśmy świadkiem to po prostu zastępowanie zawodników, a nie wymiana całej formacji, więc powinno być spokojnie do opanowania dla ogarniętego menedżera
mnk2 09.02.2026 16:47 #
Za złe przygotowanie fizyczne odpowiada Slot bo to on dobrał sobie sztab. Za brak balansu w skladzie i zbyt późno przeprowadzone transfery Hughes i ten który dał mu zupełnie wolną rękę. Salah jak to Salah po podpisaniu kontraktu ma zawsze zjazd. Tylko że teraz już jest wiekowy jak na piłkarza i nie wróci już do formy takiej na jaką wskazuje jego kontrakt.
HUN 09.02.2026 13:31 #
Trudno trzeba przecierpieć Szrota do końca sezonu bo gdyby teraz poleciał to zarząd musiał by się przyznać do błędu a tego dobry wujek Henry by nie zdzierżył.
Cortez 09.02.2026 13:56 #
Szobo marnuje się na prawej obronie. Powinien zdecydowanie grać w środku pola. W ogóle pomoc z Wirtzem i MacAllisterem jest trochę słaba fizycznie, przydałby się taki Szobo do środka wtedy lepiej wygladalibysmy w odbiorze. By the way Klopp nieźle wybrał kolejnych środkowych pomocników na kolejne lata - Szobo i MacAlister to świetni zawodnicy którzy na kolejne lata mogą stanowić o sile Liverpoolu. Chociaż Argentyńczyk lepiej wyglądał w ubiegłym sezonie.
Jasiek 09.02.2026 15:48 #
Slot jest tak beznadziejnym trenerem że oprócz kilku meczy wygranych fartem to ciągle przegrywamy. Szobo jest jednym z najlepszych zawodników teraz w Liverpoolu. A i tak koledzy z drużyny dają mu kopa w serce po tych bramkach. Tyle się stara a i tak gówno.
lzszjednoczeni 09.02.2026 16:41 #
Ja najbardziej obawiam się tego, że z tym bezjajecznym trenerem zostaniemy w tym sezonie z niczym, a Szobo odejdzie, bo dostanie propozycje z Realu.
Tomir 09.02.2026 18:00 #
Widzę, że nie tylko ja tak myślę. Miałem zamiar napisać dokładnie taki sam komentarz.
czerwonyy 09.02.2026 18:55 #
Jak się okaże kolejnym najemnikiem to cóż zrobić. Wolę "swojego" Arne niż kolejnych sprzedawczyków.
mnk2 09.02.2026 19:10 #
On tu nie przyszedł z miłości do klubu tylko zdobywać trofea i zarabiać kasę. A nasz klub od końca poprzedniego sezonu wjechał na ten sam tor co Man Utd
elnino8 10.02.2026 10:41 #
@czerwonyy XD
silver7 09.02.2026 18:49 #
Z tym zarzutem kibicowania i hasłami YNWA, to coś podobnego do naszego „hymnu” - Polacy, nic się nie stało. No ile można tak śpiewać? Nic się nie stało, tylko z Finlandią czy Mołdawią się zesrało.
Podobnie tu. YNWA! In Slot we Trust! I inne bzdety. Jak już myślisz inaczej, to nie jesteś kibicem, i idź kibicować Arsenalowi czy komuś tam jeszcze.
Niektórzy po prostu widzą, kiedy ktoś pluje im w twarz, wmawiając, że pada, a niektórzy nie widzą i sobie skandują „
Nic się nie stało” lub YNWA.
Można kibicować racjonalne i na ślepo. Nikt nikomu niczego nie narzuca.
Co do Slota to mamy powtórkę z Brendana, i co tydzień, inny poziom brendolenia.
Nie podołał zadaniu, i jest na dobrej drodze, by zostać uznanym za jednego z najsłabszych mistrzów Anglii. .
Parrlan 09.02.2026 21:49 #
Tak w zasadzie,to nie wina Slota,że jest jak jest,tylko zarządu.Dali Slotowi posadę trenera,to trenuje.Przecież decydenci widzą co się dzieje i nie reagują.Druga sprawa jest taka,że musimy pamiętać,że Slot nie jest mendżerem,tylko trenerem.Nie on podejmuje ostateczne decyzje odnośnie transferów tylko Edwards i Hughes,a oni sprowadzają Isaka za absurdalne pieniądze gdzie pozycje DP i stopera były priorytetem do wzmocnienia.Przecież chyba nikt nie oczekuje,że Slot poda się do dymisji,bo po pierwsze wziął by mniejszą odprawę,a po drugie niewielu ludzi chce się przyznać do porażki,a dymisja by tym właśnie była.Reasumując,to,że Slot jest nadal trenerem Liverpoolu,to decyzja Edwardsa i Hughesa.Nikogo więcej.To,że musimy oglądać taki Liverpool jest pochodną decyzji zarządu,a decyzja jest taka,że Slot dalej trenuje zespół.
MaxPower 09.02.2026 22:23 #
Slot nie jest menedżerem, ale gdyby wyraził zapotrzebowanie na środkowego obrońcę i defensywnego pomocnika, to pewnie by takich dostał. Nikt mu na siłę niczego nie będzie wciskał. Warto też przestać postrzegać Liverpool jak kloszarda, bo to nie te czasy. Według najnowszego raportu Deloitte mamy najwyższe przychody w Premier League (i 5 na świecie) oraz najwyższe płace. Liverpool nie jest już kloszardem, który musi się zastanawiać, czy wziąć jednego droższego zawodnika, czy dwóch tańszych. W rzeczywistości, Liverpool znajduje się wśród największych finansowych hegemonów we współczesnej piłce.

Dopiero co zaklepano transfer gościa na środek obrony za 55 milionów funtów, który grał pierwszy pełny sezon w seniorskiej piłce. Pieniądze nie są dłużej problemem. Edwards z Hughesem ściągnęli Slotowi Isaka, zamiast środkowego obrońcy i defensywnego pomocnika? Można było kupić Isaka, środkowego obrońcę i defensywnego pomocnika. Dlaczego tego nie zrobiono? Nie wiem, ale nie można bezrefleksyjnie rozgrzeszać Slota za decyzje kadrowe i transferowe dlatego, że jest tytułowany trenerem, a nie menedżerem. To nie paprotka stojąca w biurze na parapecie tylko jedna z najważniejszych osób w klubie.
Bartollinni 10.02.2026 08:28 #
Maxpower gość nie ma kim rotować w obronie , ale ty wiesz że nie zgłaszał zapotrzebowania. Masz jakieś kolejne info prosto z gabinetów?

Pozostałe aktualności

Ngumoha graczem meczu z Wolves (2)
04.03.2026 23:47, AirCanada, własne
Liverpool traci kontrolę w końcówkach (5)
04.03.2026 18:42, Bartolino, The Athletic
Zmiany w terminarzu na kwiecień (0)
04.03.2026 18:32, Gall1892, liverpoolfc.com
Opinie prasy po przegranej z Wolves (0)
04.03.2026 18:31, Wiktoria18, Liverpool Echo
Plany klubu na letnie tournee w USA (3)
04.03.2026 18:28, Gall1892, liverpoolfc.com
Gerrard: Liverpool nie może tak grać (9)
04.03.2026 12:25, AirCanada, Liverpool Echo
Skrót meczu (0)
04.03.2026 08:31, Gall1892, własne