PSG
Paris Saint-Germain
Champions League
08.04.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1532

Konferencja prasowa przed Tottenhamem


Arne Slot zwrócił uwagę, na to, że Liverpool ma „coś do udowodnienia”, zapowiadając niedzielny mecz Premier League z Tottenhamem Hotspur. Trener The Reds rozmawiał z dziennikarzami podczas piątkowej konferencji prasowej w AXA Training Centre.

Wśród wielu tematów Slot omówił mecz na Anfield przeciwko Spurs, to, co chce osiągnąć z zespołem w końcowych miesiącach sezonu, oraz pozycję w zespole młodego Rio.

Na temat kontrastu w formie Liverpoolu w porównaniu z ostatnim meczem z Tottenhamem na Anfield, gdy The Reds przypieczętowali tytuł Premier League…

– Tak, to nie było wyjątkowe tylko dla mnie, było wyjątkowe dla wszystkich związanych z klubem. Jest duża różnica między tym, gdzie jesteśmy teraz, a gdzie byliśmy wtedy, to jasne i oczywiste. To wspaniałe wspomnienie. Niemniej równie mocno czekam na mecz za dwa dni, ponieważ gra u siebie na Anfield to zawsze coś, na co można czekać z niecierpliwością. I mamy coś do udowodnienia, ponieważ ostatni mecz w lidze przegraliśmy, ostatni mecz w Lidze Mistrzów przegraliśmy, a teraz gra przed własnymi kibicami to coś, co zawsze uznajemy za wyjątkowe.

Na temat tego, co chce osiągnąć w pozostałej części tego sezonu…

– To, czego chcę, to być w stanie sprawić, aby każdy pojedynczy zawodnik wyciągnął maksimum z każdej sesji treningowej i każdego meczu, który rozegramy od teraz do końca sezonu. I to jest cel – dla mnie i to powinien być cel dla zawodników – i jestem w stu procentach pewien, że to jest cel dla zawodników, ponieważ to jedyny sposób, aby wyciągnąć maksimum z tego, co jest dla nas możliwe. Czym dokładnie to będzie, nie zawsze jest łatwe do powiedzenia z wyprzedzeniem, ponieważ czasami potrzebujesz trochę szczęścia.

Tak jak w zeszłym sezonie, gdy graliśmy w 1/8 finału Ligi Mistrzów, doszło do rzutów karnych i byliśmy bardzo blisko pokonania Paris Saint-Germain. Przegraliśmy, a oni później wygrali Ligę Mistrzów. Marginesy na poziomie, na którym gramy – Premier League, Liga Mistrzów – są naprawdę małe, ale musimy walczyć o te marginesy każdego dnia, aby czynić je coraz większymi i większymi. I to jest cel. To był już cel na początku sezonu, ale teraz jest nim jeszcze bardziej.

Na temat ustawienia bardzo wysokiej poprzeczki w zeszłym sezonie…

– Myślę, że poprzeczka w Liverpoolu jest zawsze wysoka. Zawsze była wysoka i zawsze będzie wysoka. I to jest wyłącznie dobra rzecz. Jesteśmy wielkim klubem, w którym poprzeczka powinna być ustawiona wysoko przez ludzi wokół nas, ale my sami ustawiamy ją równie wysoko. Tak, rzeczywiście, w zeszłym sezonie byliśmy w stanie osiągnąć jedną z rzeczy, które chcieliśmy osiągnąć – a było nią zdobycie mistrzostwa – byliśmy też blisko wygrania Pucharu Ligi, który przegraliśmy w finale z Newcastle. W tym sezonie oczywiście nie jesteśmy w stanie ponownie wygrać ligi, ale wciąż jesteśmy w dwóch pucharach – Lidze Mistrzów i FA Cup – w których rywalizujemy.

Na temat tego, czy forma Spurs i bilans Liverpoolu przeciwko nim „zwiększają oczekiwania wobec drużyny, aby wygrała mecz”…

– Myślę, że gdyby Tottenham był teraz numerem 1 w lidze, każdy kibic i tak oczekiwałby od nas zwycięstwa u siebie. Tak jest, gdy gramy z Man City, tak jest, gdy gramy z Arsenalem. W każdym meczu, który ten klub rozgrywa u siebie, oczekuje się od nas zwycięstwa. To nie ma nic wspólnego z formą drugiej drużyny ani z tym, gdzie są w tabeli czy jaką mają jakość. Możemy wygrać nasz 1500. mecz ligowy u siebie, więc oczekiwania wynikają z historii, a historia pokazała, że ten klub potrafił wygrać wiele meczów, zwłaszcza u siebie. Więc nie ma znaczenia, z kim gramy i z kim się mierzymy – oczekiwania w tym klubie są zawsze ogromne i my to przyjmujemy, ponieważ to również oznacza, jak mówiłem wcześniej, że ten klub potrafi wygrywać trofea. Robiliśmy to w ostatnich latach i w historii również.

Na temat tego, „dlaczego tak wielu zawodników nie osiągnęło swojego poziomu” przeciwko Galatasaray we wtorek…

– Uważam, że dobry indywidualny występ wynika z dobrego występu drużyny. Myślę, że w pierwszych 15–20 minutach byliśmy „w grze”, nie wiem dokładnie, jak to powiedzieć. Były trzy lub cztery momenty, w których powinniśmy byli zdobyć bramkę, a potem wydarzył się moment, który całkowicie zmienił dynamikę meczu – stracony gol po stałym fragmencie gry. Nie po raz pierwszy w tym sezonie, to całkowicie zmieniło momentum meczu. To nie jest coś, co akceptujemy. Nie możemy powiedzieć: „OK, jeśli stracimy gola po 20 minutach, to wszystko powinno być dużo gorsze niż było wcześniej”.

– Zgadzam się z tobą, nie zagraliśmy naszego najlepszego meczu w tym sezonie, to również jest całkowicie jasne. Widziałem też, że jak na wyjazdowy mecz w Europie byliśmy w stanie stworzyć wystarczająco dużo okazji, aby zdobyć bramkę – więcej niż kilka innych drużyn potrafiło stworzyć w wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów. Przez cały sezon mamy problem ze skutecznością w wykorzystywaniu okazji, które tworzymy. I niestety mamy złą mieszankę polegającą na tym, że tracimy gole z niewielu okazji, które dopuszczamy.

– Dopóki tego nie naprawimy, każdy mecz będzie bardzo trudny. Nadal mam dużą pewność, że jesteśmy w stanie zrobić to lepiej dzięki jakości zawodników, których mamy, oraz dzięki temu, że dwa nadchodzące mecze rozegramy u siebie. Myślę, że gra na wyjeździe przeciwko Galatasaray, a potem stracenie gola przez nich, spowodowało duży zwrot w dynamice meczu, ale także w energii na stadionie. Dlatego naprawdę czekam na dwa mecze u siebie z rzędu przy wsparciu, które zawsze czuliśmy od naszych kibiców. To może zrobić dla nas ogromną różnicę.

Na temat tego, jak blisko gry od pierwszej minuty w Premier League jest Rio Ngumoha i na czym polega „balans” w jego przypadku…

– Nie jest tak, że myślimy tak daleko naprzód o tym, co to będzie oznaczać dla reszty jego kariery, ale w tym sezonie traktowaliśmy go ostrożnie. Myślę, że mówiłem o tym wcześniej, że nie może być zbyt wiele dni z rzędu na boisku z powodu złamań przeciążeniowych, które zawodnicy w tym wieku czasami mają i które zdarzały się tutaj w tym klubie. Jayden Danns jest jednym z takich przykładów. Oczywiście Rio jest zawodnikiem, który może rozpocząć mecz w naszym składzie. Myślę, że miesiąc temu powiedziałem, że dostanie więcej czasu gry i myślę, że wszyscy to widzieli – wchodząc na dłuższe fragmenty, zaczynając mecz przeciwko Wolves.

– I zdecydowanie jest opcją do gry od pierwszej minuty w jednym z nadchodzących trzech meczów, ponieważ – jak wiecie – po raz piąty w tym sezonie, jak sądzę, musimy zagrać trzy mecze w siedem dni, z wczesnym początkiem w sobotę, wyjazdowym meczem z Brighton. Więc w tym sezonie byliśmy pod tym względem bardzo „szczęśliwi” z terminarzem. To oznacza, że potrzebujesz więcej niż 11 zawodników, a oczywiście mecz w środku tygodnia może trwać dłużej niż 90 minut, jak doświadczyliśmy w zeszłym sezonie. Dlatego przy trzech meczach w siedem dni każdy zawodnik, który jest zdrowy, ma szansę zagrać lub rozpocząć jeden z nadchodzących trzech meczów.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (4)

SalahOfficial 13.03.2026 20:19 #
Jeżeli Slot przegra ten mecz z klubem, który ma kontuzjowany cały pierwszy skład to Slot zostanie zwolniony.
Pietialiv 13.03.2026 20:56 #
A właśnie że nie zostanie. Nie wiadomo o co im chodzi ale z teraz nie ma najmniejszego sensu go zwalniać. To trzeba było zrobić w grudniu
SalahOfficial 13.03.2026 21:41 #
Dodatkowy czas dla trenera, żeby poznał drużynę.
Tommyy 14.03.2026 11:32 #
Nic tak nie denerwuje jak czytanie tego pier*olenia, jakby za każdym razem było ok, tylko jeden detal przeważył i pociągnął za sobą całą serię niefortunnych zdarzeń.
Ani razu nie czułem, że jesteśmy tą maszynką Juergena, którą tylko gwizdek początkowy powstrzymuje przed rzuceniem się na przeciwnika.

Za każdym razem liczę, że to ostatnia wypowiedź przedmeczowa, ale wiadomo, że tak nie będzie - i na te chwile może i lepiej, ale wolałbym nie czekać do czerwca i odczekał aż się noga powinie w LM. Ale to tylko moja opinia- Edwards i Hughes mają za wygodnie z taką marionetką do bicia przed sobąm

Pozostałe aktualności

Konferencja Arne Slota po blamażu z City (13)
04.04.2026 18:48, ManiacomLFC, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Zabrakło nam ducha walki (3)
04.04.2026 17:21, AirCanada, Sky Sports
Haaland: Perfekcyjne popołudnie (1)
04.04.2026 16:51, AirCanada, Sky Sports
Statystyki (1)
04.04.2026 16:17, AirCanada, Sky Sports
Skład na batalię o 1/2 FA Cup! (9)
04.04.2026 12:47, Gall1892, liverpoolfc.com
Rozmowa z Dominikiem Szoboszlaiem (0)
03.04.2026 21:53, Bartolino, Liverpool Echo
Młodzież wygrywa 3:1 z Chesterfield (0)
03.04.2026 17:07, AirCanada, liverpoolfc.com