Slot po meczu z PSG
The Reds przegrali 0:2 na Anfield w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym przeciwko PSG.
Dwa trafienia dla ekipy gości zanotował Ousmane Dembélé, dając Paryżanom zwycięstwo w dwumeczu 4:0.
Poniżej przedstawiamy Państwu wypowiedzi Slota z pomeczowej konferencji prasowej...
O meczu…
Myślę, że zagraliśmy dużo lepsze spotkanie w porównaniu z zeszłym tygodniem. Słowa ogromnego uznania dla zawodników za to, jak ciężko pracowali. Muszę też pochwalić naszych kibiców za to, jak pomagali nam dziś w realizacji planu gry. Przy wysokim pressingu pomoc kibiców jest nieoceniona. Dokładnie to robili.
Niestety to jeden z wielu przykładów w tym sezonie, kiedy nie byliśmy w stanie wykorzystać licznych okazji, które sobie stworzyliśmy. Ponownie byliśmy bardzo nieskuteczni pod względem xG i to jest coś, co towarzyszy nam przez cały sezon. Do tego dochodzi prawdopodobnie poważna kontuzja [Hugo Ekitike], choć tutaj nie mamy jeszcze pewności. Kolejna interwencja VAR również nie była na naszą korzyść, i to także nie pierwszy raz w tym sezonie.
Oczywiście jesteśmy bardzo rozczarowani, bo w pewnych momentach drugiej połowy można było poczuć, że „jeśli teraz strzelimy gola, ten wieczór stanie się naprawdę wyjątkowy”. Uważam, że przyszłość wygląda dla tej drużyny i klubu bardzo obiecująco. Pokazaliśmy, że na naszym stadionie potrafimy rywalizować z mistrzami Europy i być zespołem dominującym. A niewiele drużyn potrafi dominować przeciwko Paris Saint-Germain, tworząc przy tym tyle sytuacji, co my. Ale ostatecznie jedno to tworzyć okazje, a drugie to je wykorzystywać.
O anulowaniu rzutu karnego dla Liverpoolu w drugiej połowie…
Myślę, że w zeszłym tygodniu mieliśmy trochę za dużo szczęścia, a dziś ono się po prostu wyczerpało. W poprzednim meczu też były dwie sytuacje, w których mogliśmy mieć trochę szczęścia, chociaż pierwsza, cofnięta przez VAR, była ewidentna, bo nie było kontaktu. Druga mogła być rzutem karnym, ale jeśli sędzia go nie podyktował, to uważam, że VAR nie powinien zmieniać tej decyzji.
Widziałem już kilka takich rzutów karnych przeciwko nam w tym sezonie. Mógłbym je wszystkie wymienić, zaczynając od meczów z Brentford i Leeds na wyjeździe, gdzie owszem, jest kontakt, ale nigdy nie powinno się za to dyktować karnego. Jednak jeśli rzut karny już został przyznany, to zazwyczaj VAR mówi: „widzę kontakt” i wtedy decyzja z boiska powinna zostać utrzymana.
Nie byłem zaskoczony, że tym razem decyzja poszła przeciwko nam, ale nie to powinno być głównym tematem po tym meczu.
O zmianie Joe Gomeza po wprowadzeniu go w przerwie oraz o najnowszych informacjach dotyczących kontuzji Ekitike…
Gomez nie był kontuzjowany. Chciałem dokonać innej zmiany, ale wtedy powiedział mi: „Nie jestem pewien, czy dam radę dalej sprintować. Coś czuję, wolę nie ryzykować.” W takiej sytuacji byłaby to już moja czwarta zmiana, więc zostawienie na boisku zawodnika, który może doznać kontuzji, nigdy nie jest mądre. Musiałem więc zmienić decyzję.
Jeśli chodzi o Hugo, wszyscy widzieliśmy na powtórkach, że to nie wygląda dobrze. Do dzisiejszego meczu mieliśmy tylko 88 minut, w których mogliśmy grać z Florianem (Wirtzem), Alexem (Isakiem) i Hugo razem. Dziś dorzuciliśmy do tego kolejne 27–28 minut i byłbym zaskoczony, gdybyśmy w tym sezonie mogli dodać jeszcze dużo więcej. Dobrą wiadomością jest natomiast to, że Alex wrócił.
O decyzji o wystawieniu Isaka w wyjściowym składzie…
Mówiłem przed meczem, że jeśli doszłoby do dogrywki i zagrałby w drugiej połowie, to miałby tylko dwie minuty przerwy przed kolejnymi 30 minutami gry, co nie byłoby realistyczne. Natomiast rozegranie 45 minut i ewentualne dołożenie do tego jeszcze pięciu–dziesięciu minut po przerwie było wykonalne.
Ale ponieważ już w pierwszej połowie musieliśmy dokonać zmiany, nie chciałem zwlekać z kolejnymi zmianami po przerwie. Dlatego podjąłem decyzję o zmianie na drugą połowę.
Dwa razy był blisko zdobycia gola i właśnie dlatego wystawia się napastnika jego klasy — miał jeden strzał głową po stałym fragmencie gry oraz świetne wyjście za linię obrony za plecy Williana Pacho, po którym był bardzo blisko zdobycia bramki, ale ostatecznie był na spalonym. Dobrze było zobaczyć go z powrotem na boisku. Uważam, że był gotowy. Gdybym myślał inaczej, nie wystawiłbym go. Jeśli porównamy nasz dzisiejszy występ do tego sprzed tygodnia, można śmiało powiedzieć, że gotowy. W innym przypadku nie zagralibyśmy takiej pierwszej połowy... choć druga była jeszcze lepsza.
O tym, czy ma jakieś wytłumaczenie odnośnie niewykorzystanych okazji…
To trudne pytanie, ale jednym z powodów, dla których wystawiamy Alexa i Hugo, jest to, że udowodnili, iż potrafią strzelać gole. W przypadku Alexa dochodzi fakt, że długo nie był dostępny. Jeżeli jest jakiś sprawdzony w Premier League napastnik, to jest nim własnie Alex. Strzelał mnóstwo bramek dla Newcastle.
Jeśli jednak spojrzymy na wykończenie Dembélé, to Rio miał bardzo podobną sytuację dwie minuty wcześniej — bardzo dobry strzał i świetna interwencja bramkarza. A zdobywca Złotej Piłki dwie minuty później strzelił znakomitego gola i czasami trzeba po prostu oddać uznanie konkretnemu zawodnikowi. W tym przypadku Ousmaneowi Dembélé, świetnie wykończył tamtą akcję.

Komentarze (43)
Ten sezon jest, mimo wszystko, przejściowy z powodu sporych zmian w kadrze i pechowy przez kontuzje.
Szkoda ryzykować, że stracimy nawet to 5 miejsce.
Chłopaki potrzebują impulsu nowego aby znów nie przegrać z CP i na wyjazdach z Villą i United.
Mam nadzieję, że po sezonie zobaczmy kogoś nowego na jego miejsce wróci stare DNA i GEGENPRESSING
Dostał 500M na przepalenie? Nie sądzę, żeby prosił o tak duże zmiany w kadrze. Nie znamy kulisów tych transferów, a nie wydaje mi się, żeby miał na tyle dużą władzę, że to on decydował, kto przyjdzie.
W zeszłym sezonie graliśmy cały czas tą samą jedenastką. W tym, z różnych powodów, nie było to możliwe.
Myślę, że gdyby zagrali ze sobą więcej minut to zespół grałby o wiele lepiej.
Natomiast Jürgen był wybitny jeżeli chodzi o rozwijanie zawodników, chociaż z Nunezem(to akurat "jego" transfer) chyba trochę przeszacował. Slot jak na razie u nas tego nie pokazał.
Nie jestem fanatycznym wyznawcą Holendra, jedynie zaznaczam, że okoliczności tego sezonu są bardzo trudne dla trenera.
Brawo Arne! Wszyscy się spodziewaliśmy 5 w jednym meczu, a Ty się zmieściłeś w 4 i to w dwumeczu. Chapeau bas !
Spóźnione transfery, skąpstwo i napieranie na dziwne filozofię zarządzania to jest tylko wierzchołek góry lodowej... Nikomu niezrozumiałe decyzję.. Klopp nie dostał Bellinghama, choć o niego zabiegał , ale chwilę później walimy 400 mln w tym 150mln na Isaca, który może się okazać największą klapą transferową. Kto podejmuje te decyzje ? A no nie wiadomo, bo oficjalnie, to nikt nie jest odpowiedzialny za transfery.
Narracja zarządu, że nie będziemy wydawać ogromnych kwot dla zawodników, bo nie jesteśmy jak City, Chelsea czy Arsenal ? Pięknie się to słucha, ale jak przychodzi do podwyżek cen biletów, to już jednak jest nam bliżej do tych wielkich klubów niż tych biednych 🤡 Poza tym, jesteśmy najlepiej zarabiającym klubem w Anglii, więc różnica jest tylko taka, że zamiast inwestować w skład, pieniążki są dojone na konta hamburgerów, a przeciętny kibic się cieszy , że "nie jesteśmy jak $ity".
No i aktualnie nikt nie chce zwolnić łysego, bo ktoś musiałby przyznać się do błędu. Ktoś kto jest architektem tej całej maskarady... Edwards, Hughes ? Nie wiem kto, ale na pewno w dobrym kierunku to nie zmierza
Won z klubu
Chyba, że ta o"biecująca przyszłość" to interpretujesz , że się wszystkich pozbędziemy