Neville: Co się stało z kibicami Liverpoolu?
Gary Neville podzielił się swoimi przemyśleniami na temat obecnych relacji między kibicami Liverpoolu i Arne Slotem. W ubiegłym sezonie holenderski szkoleniowiec w znakomity sposób zastąpił Jürgena Kloppa, wygrywając 20. mistrzostwo Anglii w historii The Reds. W tym sezonie z powodu słabszych wyników często pojawia się krytyka Slota, który bez względu na sytuację w obecnej edycji rozgrywek, pozostaje trenerem Liverpoolu.
- Co się stało z kibicami Liverpoolu? Szczerze mówiąc, zawsze myślałem, że kibice tego klubu traktują trenera swojego klubu jako "numer jeden". Jamie Carragher zawsze mi mówił, że po wygraniu ligi, fani będą traktować trenera lepiej od zawodników. Słyszałem to od Carry 20 razy w ostatnich 15 latach. Co się nagle zmieniło?
Bez względu na gorszy sezon w Premier League, w niedzielę po ewentualnym zwycięstwie na Old Trafford The Reds mogą awansować na 3. miejsce w ligowej tabeli.
- W niedzielę Liverpool zmierzy się z United. Prawdopodobnie jest to największa rywalizacja w historii Premier League. Wydaje mi się, że spotkanie w najbliższy weekend będzie ważniejsze dla trenerów, niż dla kibiców. Nie sądzę, że Michael może sobie pozwolić przegrać w złym stylu. Czy w niedzielę będzie chodziło bardziej o pojedynek trenerski?

Komentarze (27)
Kibice Liverpoolu oczekują, jednak, od trenera i zespołu czegoś więcej, niż kopanie się po czole i tracenie punktów przez większość sezonu. Nawet teraz, gdy wynikowo się trochę ogarnęli, wciąż "delikatnie" mówiąc, nie porywają swoją grą. Slot zepsuł Liverpool i to bez dwóch zdań. Gość jest zdecydowanie do zwolnienia.
Miało być szorowanie po dnie jak w Spurs, autostrada do Championship. Tymczasem może się wbiją na podium w PL, ćwierćfinał LM po wygraniu fazy grupowej.
Wobec piłkarzy też są spore oczekiwania, ale kiedy widzisz, że w zasadzie wszyscy zanotowali regres, to wiesz, że to nie jest wina piłkarzy. To ogólny trend w drużynie, a za to odpowiada trener ze swoim sztabem.
Wymiana 50% wyjściowego skladu? To też ciekawostka - bramkarz, duet środkowych obrońców, dwóch pomocników, prawy skrzydłowy i lewy skrzydłowy to są pozycje gdzie nic kadrowo w pierwszym skladzie nie zmieniło się. Na bokach obrony też można było spokojnie wprowadzać nowych zawodników, bo Robertson i Bradley to osoby będące w klubie długo. Jedynie na pozycji nr 9 nastąpiła pełna rotacja. No i Wirtz, którego z wiadomych powódw od razu wrzucalo się do pierwszego składu. Ogarnięty trener mógłby sobie poradzić z odpowiednim wprowadzaniem nowych zawodników. Kontuzje są w każdej drużynie i one oczywiście komplikują sprawę, ale nie jesteśmy wyjątkiem w tym aspekcie. W zasadzie nam posypała się tylko jedna formacja - prawa obrona. Na pozostałych zawsze byli dostępni zmiennicy
Tak, wymiana 50% wyjściowego składu - odeszli TAA, Diaz, Nunez, Elliot, Jota, Quansah i Robertson z naturalnych powodów został zmiennikiem na LO. Ali też łącznie przez 3 miesiące był niedostępny. Cały atak, boki obrony, lewe skrzydło nowe.
Kontuzje zdarzają się w każdym klubie? Wiadomo, ale w którym z nich ilość długoterminowych kontuzji jest tak duża? Leoni 10 miesięcy out, Isak 4 miesiący, Ali 3 miesiące, Bradley 5-6 miesięcy, Frimpong 2+1 miesiąc, Endo 4-5 miesiący, Hugo pewnie z rok, Giorgi też ze 2 miesiące i dopiero będzie gotowy na nowy sezon.
W zadzie 5 z 6 osób, które dołączyły do drużyny przed sezonem były (lub są) wyłączone z gry między 1/3 a całym sezonem.
Jak kibice Liverpoolu mają dość stylu gry, ale siedzą na trybunach, to "co z nimi nie tak".
To oczywiste, że Neville będzie udawał zdziwienie i podburzał kibiców, bo na rękę mu ferment w Liverpoolu. Na rękę jest mu też Slot u sterów, bo to gwarancja przeciętności największego rywala.
Co ma zdobycie mistrzostwa do przegranej z MU u siebie? Jakbyśmy nie wygrali tytułu to i tak porażka z nimi u siebie byłaby zła. Klopp przegrywał z nimi 5 razy wygrywając raptem 7 razy.... i raz od jednej z tych porażek (bodaj w marcu w FA Cup) szliśmy w dół i przegraliśmy tytuł, a niby było tak super.
Reszty bzdur nawet szkoda komentować, zwłaszcza jak nazywasz kogoś kondonem.
Btw. pisze się "obydwaj"
Całe szczęście, że nie chcesz kontynuować. Bez odbioru.
Ale wracając jeszcze do transferów - Isak jako drugi najlepszy napastnik ostatnich lat (za Haalandem) był wymieniany z marszu jako cel podstawowy cel transferowy i mam nadzieję, że wejdzie w nowy sezon w dobrej formie. Ten sezon (jak dla prawie wszystkich) okazał się okresem przejściowym.
Spoko, że chciałbyś się mylić się co do Slota. Ogólnie byłoby dobrze, jakby się poprawiło, ale nie mam nic przeciwko zmianie na innego trenera we wrześniu/października w przypadku braku progresu, bo nie jestem ani jego wielkim fanem jakbyś chciał zaszufladkować ani fanatycznym hejterem. Męczące za to jest to jęczenie dzień w dzień i przywalanie się do niego o cokolwiek.
Mistrzostwo PL, 2x ćwierćfinał LM, finał Pucharu Ligii, perspektywa 3 miejsca w tym sezonie to naprawdę nie jest powód do rozpaczy, a ludzie (w tym Ty) gadają przez cały rok, że jesteśmy na kursie do Championship. To nie jest poważne i merytoryczne...