Van Bronckhorst łączony z powrotem do Feyenoordu
Pomimo zatrudnienia przez Feyenoord Devy’ego Rigaux z Club Brugge na stanowisko dyrektora technicznego, Giovanni van Bronckhorst wciąż pozostaje „poważną opcją” dla holenderskiego klubu.
Po zapowiedzi odejścia Dennisa te Kloese ze stanowiska dyrektora generalnego Feyenoordu tego lata, Van Bronckhorst - obecnie asystent trenera Liverpoolu - był wskazywany jako główny kandydat do przejęcia tej funkcji.
Teraz jednak były prezes AZ Alkmaar Robert Eenhoorn oraz Rigaux mają objąć odpowiednio stanowiska menedżera generalnego i dyrektora technicznego.
Nie oznacza to jednak definitywnego końca rozmów z Van Bronckhorstem. Według Mikosa Gouki z Algemeen Dagblad były reprezentant Holandii nadal jest brany pod uwagę w kontekście roli związanej z „kształtowaniem polityki technicznej” klubu.
Dziennikarz zaznaczył jednak, że Van Bronckhorst nie zaakceptował jeszcze żadnej oferty.
- Otoczenie obecnego asystenta trenera Liverpoolu chce najpierw dokładnie zrozumieć, jaką rolę miałby pełnić w Rotterdamie i jak duży wpływ miałby na funkcjonowanie klubu - napisał Gouka.
Biorąc pod uwagę, że Van Bronckhorst prowadził już Feyenoord przez cztery lata, a później pracował także w Rangers FC i Beşiktaş JK, można przypuszczać, że zależy mu na realnym wpływie na decyzje podejmowane na De Kuip.
W marcu były reprezentant Holandii został zapytany o potencjalny powrót do Feyenoordu.
- Świetnie czuję się w Liverpoolu. To fantastyczny klub - powiedział.
- Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Feyenoord zawsze będzie dla mnie wyjątkowym miejscem i zawsze będę czuł z nim silną więź.
- Na ten moment po prostu cieszę się tym, co robię w Anglii oraz działalnością w fundacji. To bardzo różnorodne zajęcia.
Zapytany bezpośrednio o możliwość powrotu do swojego byłego klubu, odpowiedział krótko: - Kto wie, co przyniesie przyszłość?
Van Bronckhorst pracuje w Liverpoolu dopiero od roku. Dołączył do sztabu szkoleniowego po odejściu Johna Heitingi zeszłego lata, choć od początku nie zakładano, że będzie to długoterminowa współpraca.
W przeciwnym kierunku może natomiast podążyć były asystent Arne Slota z Feyenoordu - Etienne Reijnen, który w 2024 roku nie mógł dołączyć do Liverpoolu z powodu problemów z uzyskaniem pozwolenia na pracę.
W zeszłym miesiącu pojawiły się informacje, że Liverpool ponownie zainteresował się Reijnenem po tym, jak ukończył wymagane kursy trenerskie potrzebne do uzyskania brytyjskiego pozwolenia na pracę.
Odchodzący dyrektor Feyenoordu Dennis te Kloese zdaje się potwierdzać, że Reijnen rzeczywiście wyjedzie do pracy za granicę - informują FR-Fans.NL oraz FC Rotterdam.
- Etienne jest bardzo utalentowany - powiedział te Kloese. -To widać choćby po tym, że nie wyjeżdża się pracować za granicą bez powodu.
Fakt, że Reijnen prawdopodobnie trafi do Merseyside, może być także sygnałem, że jego rodak Arne Slot pozostanie w Liverpoolu.

Komentarze (1)