Carragher: Komentarze Salaha w ogóle mnie nie zaskoczyły
Jamie Carragher powiedział, iż nie był zaskoczony komentarzami Mohameda Salaha, który między wierszami uderzył ostatnio w Arne Slota.
Egipcjanin pragnąłby powrotu na Anfield heavy metalu prezentowanego przez Liverpool pod wodzą Jürgena Kloppa.
Salah szykuje się do rozegrania pożegnalnego meczu w koszulce Liverpoolu, gdy w niedzielę the Reds zagrają na własnym terenie z Brentfordem.
- Prawdę powiedziawszy nie byłem tym mocno zdziwiony - rozpoczął swój wywód Carra.
- Powtarzałem wszystkim 'Czuję, że coś się wydarzy przed końcem sezonu'. Salah zrzucił bombę podobną do tej Cristiano Ronaldo, gdy odchodził z Manchesteru United. Myślałem, że nastąpi to tuż po zakończeniu sezonu, ale Mo zdecydował się działać nieco szybciej.
- Pamiętam jak 2 lata temu nazwałem go egoistą, gdy udzielał również głośnego wywiadu jeszcze za czasów Kloppa. Pamiętajmy, że Liverpool ma przed sobą bardzo ważny tydzień, gdyż wciąż nie zapewnili sobie awansu do Ligi Mistrzów. W tym wszystkim powinno chodzić głównie o Liverpool FC, a nie Salaha FC - kontynuował Jamie.
- Kwalifikacja drużyny do Champions League jest najważniejsza. Medialna burza nie jest teraz potrzebna klubowi.
- Czy menadżer powinien ukarać Salaha? Jeśli wystawienie Mo w pierwszym składzie, zwiększy szanse Liverpoolu na zwycięstwo, Slot powinien go desygnować do gry.
- Slot musi myśleć o klubie i o tym, co sprawi, że Liverpool będzie miał największe szanse na wygraną w niedzielę.
- Salah ma świadomość, że pozycja Slota w Liverpoolu nie jest najmocniejsza, dlatego postanowił w niego uderzyć. Holender nie ma wsparcia ze strony kibiców, w przeciwieństwie do Salaha. Uważam, że Mo postawił trenera w bardzo niezręcznej sytuacji. Odchodzi z klubu, rzucił kłody pod nogi menadżerowi, który i tak musi go wybrać do składu, gdyż to jego pożegnalny występ i fani mogliby być jeszcze bardziej wkurzeni na Slota, gdyby Salaha zabrakło w jedenastce meczowej - podsumował Carra.

Komentarze (2)