Aldridge zaniepokojony dyspozycją zawodników Liverpoolu
Były napastnik Liverpoolu - John Aldridge, komentuje obecną formę The Reds przed niedzielnym meczem wieńczącym sezon.
- Piątkowy występ Liverpoolu na Villa Park sprawiał wrażenie, jakby drużyna po prostu chciała, żeby sezon już się skończył.
- Jednak w zależności od tego, jak potoczy się wtorkowy wieczór, kiedy to Bournemouth podejmie walczący o tytuł Manchester City, Arne Slot i jego zawodnicy mogą mieć jeszcze robotę do wykonania w weekend przeciwko Brentford.
- Rok bez Ligi Mistrzów byłby ogromnym ciosem dla klubu takiego jak Liverpool z jego modelem finansowym, więc The Reds muszą być na posterunku, jeśli weekend przyniesie potrzebę korzystnego wyniku. Jednak po występie na Villa Park, wielu ma raczej nadzieję, że z opresji wyciągnie nas Manchesteru City Guardioli. Do tego to doszło.
- W szatni Liverpoolu brakuje charakternych postacie. Stali się łatwym celem. Zbyt często rywale bez trudu przełamują ich obronę, a zbyt wielu z nich nie ma wystarczającej woli walki. W klubie takim jak nasz to niedopuszczalne.
- Znów więc czeka nas lato dużej aktywności transferowej, a obecne okienko jest jednym z najważniejszych kiedykolwiek, jeśli chodzi o rozwiązanie problemów w składzie.
- Zeszłego lata do klubu dołączyli Florian Wirtz, Alexander Isak i Hugo Ekitike, co oznaczało, że klub przygotowywał się do kolejnego etapu ewolucji ofensywnej, jednak ta trójka rozegrała w tym sezonie wspólnie mniej niż 150 minut.
- W dłuższej perspektywie będą mieli na barkach ogromną odpowiedzialność. Nie da się zaprzeczyć, że każdy z nich to zawodnik najwyższej klasy, ale w tym sezonie z setek powodów nie wyszło to tak, jak powinno. Musimy częściej widzieć tę trójkę w akcji, a martwiące jest, jak długo Ekitike będzie poza grą.
- W tej drużynie brakuje odporności, co klub musi wziąć pod uwagę, gdy rozpocznie kolejny intensywny okres na rynku transferowym.
- Ostatnie lato miało być okienkiem, w którym klub miał wzmocnić skład na nadchodzące lata, ale teraz wygląda to raczej jak zaledwie część procesu. Kolejne decydujące lato przed nami, a awans do Ligi Mistrzów jest ważniejszy niż kiedykolwiek.

Komentarze (0)