Owen: Slot musi postawić na siebie
Salah opuści Liverpool tego lata po dziewięciu sezonach spędzonych w klubie, a weekendowy mecz z Brentford na Anfield miał być okazją do pożegnania się z kibicami, którzy uwielbiali go przez cały okres jego gry w klubie.
Jednak Salah najwyraźniej zaryzykował pominięcie w składzie na ten mecz po tym, jak zakwestionował styl gry Arne Slota w poście na Instagramie po piątkowej porażce 4:2 z Aston Villą. Wezwał w nim do powrotu do „heavy metalowego” stylu gry, z którego słynął poprzedni trener, Jürgen Klopp.
- Widziałem, jak ten klub przeszedł drogę od niedowiarków do wierzących, a od wierzących do mistrzów. To wymagało ciężkiej pracy i zawsze robiłem wszystko, co mogłem, aby pomóc klubowi osiągnąć ten poziom. Nic nie napawa mnie większą dumą niż to.
- To, że po raz kolejny w tym sezonie rozsypaliśmy się i przegraliśmy, było bardzo bolesne i nie na to zasługują nasi kibice. Chcę zobaczyć Liverpool wracający do ofensywnego, "heavy metalowego" futbolu, którego przeciwnicy się boją, i ponownie stający się drużyną zdobywającą trofea.
- To jest futbol, jaki potrafię grać, i to jest tożsamość, którą trzeba odzyskać i zachować na zawsze. To nie może podlegać negocjacjom, a każdy, kto dołącza do tego klubu, powinien się do tego dostosować. Wygrywanie pojedynczych meczów tu i tam nie jest tym, czym powinien być Liverpool. Wszystkie drużyny wygrywają mecze. Liverpool zawsze będzie klubem, który wiele znaczy dla mnie i mojej rodziny. Chcę widzieć jego sukcesy jeszcze długo po moim odejściu.
- Jak zawsze mówiłem, awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów to absolutne minimum i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to osiągnąć.
Były napastnik Liverpoolu, Michael Owen, został zapytany, czy Slot powinien wystawić Salaha przeciwko Brentford w niedzielę, i jasno wyraził swoją opinię.
- Nie, nie wystawiłbym Salaha, bo myślę, że on prawdopodobnie musi postawić siebie na pierwszym miejscu. Wiem, że jako menedżer trzeba przede wszystkim stawiać drużynę i klub na pierwszym miejscu, ale mam wrażenie, że jeśli wystawi Mo Salaha, to będzie wyglądał na bardzo słabego. On nie zabrał go do Mediolanu na mecz z Interem.
- Nawet jeśli to jego ostatni mecz i nawet jeśli byłaby to bajkowa historia — Salah gra, strzela gola i dostaje piękne pożegnanie — to tym razem to już krok za daleko.
- Gdybym był menedżerem, myślałbym: "Dałem mu już drugą szansę po komentarzach po meczu z Leeds, a teraz dosłownie publicznie mnie podważa. Nie mogę na to pozwolić, bo stworzyłoby to precedens dla wszystkich innych w przyszłości. To sprawiłoby, że wyglądałbym na słabego jako menedżer".

Komentarze (9)
Mo ma zbyt duży pomnik - to nie jest relacja Ferguson vs van Nistelrooy. Slot strzela sobie w kolano każdą decyzją - nie wiem w które go mocniej zaboli.
Btw - druga opcja, Owen mimo sympatii z czasów dzieciństwa dał się poznać jako kontrowersyjny ekspert. Żeby nie powiedzieć, że o mało celnych opiniach.
Salah wyraził swoją opinię, nie hańbiąc herbu - a wręcz przeciwnie, walcząc o jego godność - natomiast teraz wygląda to tak, że łysa par*ówa jest większa od klubu, bo za przytyczki w jej stronę (uzasadnienione) można się spodziewać bana na swój mecz pożegnalny w sezonie.
Na sky'u zrobili ankietę: 94% głosów angielskich kibiców popiera Salaha.
Jeżeli Salah dostanie tego bana - powiem szczerze, ten klub idzie w ruinę. Ryba psuje się od głowy.