LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 852

Slot: Zawsze będę im wdzięczny


Arne Slot wypowiedział się w obszerny sposób na temat Mo Salaha i Andy’ego Robertsona, którzy dziś zaliczą pożegnalny występ dla Liverpoolu.

Po pierwsze, jeśli chodzi o Robbo, jakie były twoje wrażenia i wiedza na jego temat, zanim dołączyłeś do Liverpoolu?

Wiedza była spora ponieważ bardzo często oglądałem Liverpool Jurgena. Kocham oglądać piłkę nożna i jeśli kochasz to robić na pewno będziesz uwielbiać oglądać Liverpool bo grali przepięknie. Także wiedziałem o nim bardzo dużo, o jego energii o jego pracowitości, o tym jak często wychodził na obieg. Potem kiedy zacząłem z pracę z nim widziałem i czułem to samo, ma tę samą energię też i poza boiskiem.

Jest bardzo sympatyczną osobą. Ale na boisku, myślę, że z biegiem czasu stawał się coraz lepszy w wyprowadzaniu piłki z obrony i zachowywał w tym większy spokój. Gdzie może pięć, sześć, siedem lub osiem lat temu był głównie tym, który biegał od jednego pola karnego do drugiego. Ale wciąż potrafi to robić. Świetny charakter, wspaniały człowiek, ale zdecydowanie również wspaniały piłkarz.

My jesteśmy oczywiście bardzo nieobiektywni i żyjemy w liverpoolskiej bańce. Uważaliśmy że w szczytowej formie był najlepszym lewym obrońcą w Europie. Czy z zewnątrz też tak to odbierałeś?

Tak zdecydowanie. Jeśli jesteś najlepszym bocznym obrońcą w Anglii, w Premier League można niemal z całą pewnością stwierdzić że jesteś najlepszy na świecie bo ta liga jest niesamowicie silna. Jeśli dodasz do tego ilość sukcesów jakie Liverpool odnosił w tamtym czasie w Europie - wygrywając Ligę Mistrzów grając w finałach - to myślę że to uczciwe i bezpieczne stwierdzenie, nawet jeśli nie byłem w tej bańce że w swoim najlepszym okresie, był najlepszym lewym obrońcą na świecie.

Wiem że wypowiadałeś się, że w przeszłości wykorzystywałeś w swojej pracy trenerskiej słynny pressing Robbo przeciwko Manchesterowi City. W jaki sposób to zrobiłeś?

Mając zawodnika który potrafi naciskać na przeciwnika na całym boisku. Często mówię zawodnikom, że kibice reagują na dwie rzeczy, tworzenie okazji albo przez świetny pressing/kontrpressing. Więc jeśli chcesz żeby coś się działo na stadionie albo stwórz sytuacje, co nie jest zawsze takie proste albo o wiele łatwiej - znajdź moment na świetny pressing. To właśnie słychać w takiej sytuacji, kibice stają się coraz głośniejsi z każdym jego sprintem.

Wydaje mi się, że mówiłem to swoim zawodnikom, myślę że było to w Feyenordzie, chociaż nie jestem w stu procentach pewien, mówiłem im dokładnie to samo co właśnie powiedziałem. Jeśli najlepszy lewy obrońca na świecie nie ma problemu z wykonywaniem takich sprintów, także od nich mogę wymagać co najmniej tego samego. Nie pokazuje im sytuacji wykreowanych przez Messiego czy Salaha gdzie ogrywają kilku zawodników i zdobywają gola. Ta pracowitość to jest to co się rzuca w oczy, intensywność jego pressingu. Nie jest to zbyt skomplikowane do skopiowania. Choć z drugiej strony to może zbytnie uproszczenie bo trzeba mieć odpowiednią energię i kondycję żeby być w stanie to robić. Ale w głównej mierze mówiłem, ze jeśli on może to robić to nie jest zbyt wielkim wymogiem oczekiwać tego po nich.

Mówiąc o wymaganiach o co poprosiłeś Andy'ego kiedy tu przyszedłeś? Oczywiście odegrał on ogromną rolę w zdobyciu przez nas mistrzostwa w zeszłym sezonie. Jakie obowiązki mu powierzyłeś?

Wydaje mi się, że były one takie same jakie miał pod wodzą Kloppa. Trent był wtedy wicekapitanem on był trzeci w hierarchii. Więc kiedy Trent odszedł on wskoczył na jego miejsce. Z czyś takim zawsze wiążą się pewne obowiązki, rzeczy które oczekujesz od zawodnika. Jednak nie ważne czy był wicekapitanem czy nie zawsze dawał od siebie to co najlepsze dla drużyny, dla sztabu dla każdego w Liverpoolu.

Oczywiście prosiłem go również o wykorzystywanie swoich mocnych stron, co zresztą stara się robić większość menedżerów. To co być może starałem się dodać - jeśli można to tak ująć - to fakt że prawdopodobnie był bocznym obrońcą, który nieustannie biegał do przodu i do tyłu a ja wymagałem od niego nieco więcej również w późniejszych fazach budowania akcji. Chodziło o to by był bardziej zaangażowany w tworzenie trójkątów z pomocnikami rozumiejąc który zawodnik będzie wolny w danym momencie. Zdecydowanie jednak chciałem zachować jego największą jakość czyli obiegi i schodzenie do środka żeby zawodnicy jak Luis Diaz czy Cody Gakpo mogli wyjść na pozycje jeden na jeden. Także staraliśmy się grać pod jego atuty, aby dalej mógł być tym zawodnikiem którym była zanim tutaj przybyłem.

A jak byś go podsumował?

Zabawny, to jest pierwsze co mi przychodzi do głowy. Zawsze w dobrym humorze, chyba że na nie go nie stawiałem! Ale nawet wtedy nie uważam że zawodnik powinien być w dobrym nastroju jeśli nie gra. Jednak zawsze był na miejscu żeby pomóc drużynie. To jeden z powodów dla których koledzy z drużyny go uwielbiają, tak samo jak I sztab, I nie mówię tu tylko o sztabie trenerskim ale też o sztabie medycznym i pracownikach od przygotowania fizycznego. Jest wspaniałym człowiekiem, który zawsze chce tego co najlepsze dla oso w jego otoczeniu, dla klubu. Kibice na pewno też to czują.

Jego rodzice mogą być dumni z tego jakim człowiekiem się stał. Na pewno też są bardzo dumni z tego jakim stał się zawodnikiem, chociaż to bardziej podchodzi pod talent, to jaką jest osobą to bardziej przez to jak został wychowany. Nie wydaje mi się żeby ktokolwiek teraz czy w przyszłości będzie miał negatywne zdanie o nim.

Mo Salah, niewiarygodne dziewięć lat w Liverpoolu. Nie często się widzi takie rzeczy.

To prawda. Sprawia to, że jest on specjalny, jeśli każdy mógł dokonać tego co on nie byłoby w tym nic niezwykłego. Oraz liczba goli, asyst itp. Rozegranie chociaż jednego takiego sezonu jest niesamowite. Powtarzać to przez osiem czy dziewięć sezonów jest niewiarygodne. I to co go tym bardziej go dla mnie wyróżnia jest to że nie grał tylko dobrze gdy prowadziliśmy trzy czy cztery do zera, był tym na którego liczyliśmy w najtrudniejszych momentach.

Momenty w poprzednim sezonie - i skupiam się tutaj teraz na czasie kiedy z nim pracowałem - kiedy potrzebowaliśmy gola albo jakiegoś magicznego momentu żeby wygrać, bardzo często on był ta osobą która brała ciężar gry na siebie. Miało to też miejsce zanim rozpocząłem tutaj pracę. Poza tym to co go wyróżnia to jego zaangażowanie. Jego podejście żeby być najlepszym zawodnikiem w każdym meczu zawsze będzie wielkim przykładem dla innych.

Skoro mówimy o kluczowych momentach wierzę że uważasz jego gola przeciwko Brighton na Anfield za jeden z najważniejszych momentów zeszłego sezonu?

Powiedziałbym że to firmowy gol Mo Salaha - zejście do środka strzał w dalszy róg. To jest coś co robił bardzo bardzo często za mojej kadencji. Dawniej widziałem też mnóstwo goli kiedy mijał rywali po zewnętrznej stronie a potem schodził do środka. W zeszłym sezonie głównym zagrożeniem z jego strony było to że czekał na kogoś wchodzącego na obieg by wykorzystać to co działo się na boisku zejść do środka i strzelić gola.

To był wielki moment ponieważ gdy myślimy o ubiegłym sezonie wszystkim wydaje się że zdominowaliśmy ligę i że za każdym razem byliśmy 10 razy lepsi od drużyny przeciwnej, co mijało się z prawdą. Było aż nadto meczów w których gra była niezwykle wyrównana. Ten był jednym z nich ale to właśnie w nim Mo zrobił różnicę. To jeden z powodów dla których nasz poprzedni sezon był tak udany, za każdym razem gdy spotkanie było wyrównane a ja zastanawiałem się: "Dajesz Mo teraz potrzebujemy od ciebie impulsu" i on to robił.

On sam stwierdził że zeszły sezon był jego najlepszym. Ma oczywiście z czego wybierać ale wskazał ten jeden. Z punktu widzenia trenera opisz nam jak bardzo było to imponujące, ponieważ piłkarze potrafią błyszczeć przez jeden mecz potrafią to robić przez dwa lub trzy mecze z rzędu, ale generowanie takich liczb jakie on osiągnął zdarza się rzadko.

Nawet na jego standardy zeszły sezon był specjalny. Liczba goli, liczba asyst które zaliczył w zeszłym sezonie była większa niż to co zaliczył podczas poprzednich sezonów gdzie oczekiwania były bardzo wysokie. Podczas kiedy liga stała się o wiele silniejsza. Pięć czy sześć lat temu bardzo często widzieliśmy takie wyniki ja trzy, cztery czy nawet pięć do zera, jeśli dobrze pamiętam pokonali Bournemouth 9-0. Ale w tamtym jaki i w tym sezonie takie wyniki nie padają zbyt często. City, Arsenal, czy my nie mieliśmy takich wyników. Dlatego każdy gol jest na wagę złota. Wysokie wygrane są przyjemne, jednak wygrane 2-1 czy 1-0 były bardzo często jego zasługą w zeszłym sezonie i myślę że to czyni jego statystyki jeszcze bardziej wyjątkowymi. Większość jego goli i asyst decydowały o wyniku spotkania.

Widzieliśmy jego emocje jak i emocje całej drużyny po wygranej z Tottenhamem która dała nam tytuł. Czuło się że to słuszne i ważne aby tacy gracze jak Mo, Robbo, Ali i Virgil zdobyli kolejny tytuł za swoją regularność i jakość. Miało się wrażenie że jeden puchar był niewystarczający.

Za wszystko co zrobili dla klubu, zasłużyli na to aby wygrać ligę więcej niż jeden raz. Wielokrotnie byli blisko tego celu. Mieli niesamowity zespół, było to bardzo niefortunne, że była wtedy jeszcze jedna drużyna która potrafiła często wygrywać. I tak jak powiedziałem wcześniej, tak wtedy ta liga wyglądała. Jeśli zremisowałeś chociaż jeden mecz to już był problem ponieważ City i Liverpool wygrywali wtedy praktycznie każdy mecz. Przez ostatnie dwa sezony bardzo się to zmieniło.

Ale dla nich samych ze względu na wpływ, jaki wywarli na Liverpool a także w mojej opinii na piłkę nożną w ogóle w Europie. Każdy bez wątpienia pamięta erę sprzed czterech czy pięciu lat kiedy drużyna Jurgena była u szczytu formy, każdy miał na ustach Manchester City czy Liverpool. Zdobycie tylko, co i tak jest dużym osiągnięciem, jednego tytułu i wygranie Ligi Mistrzów nie oddaje sprawiedliwości temu co osiągnęli. Każdy w tym klubie stworzył wiele wspaniałych wspomnień. Naprawdę się cieszę ich szczęściem.

Zasługiwali na to aby wygrać więcej niż tylko raz, zdobycie tytułu raz jest bardzo specjalne, wygranie drugi raz stawia Cię w zupełnie innej kategorii. Udało się im to i bardzo mnie to cieszy ponieważ mogłem być tego częścią. Jestem bardzo wdzięczny Robbo, Mo i całemu zespołowi za to, ze mogłem być częścią drużyna, która zdobyła tytuł Premier League dla Liverpoolu, który jest ważniejsze dla mnie jak i dla zawodników niż wygranie gdzieś indziej ponieważ jeśli wygramy potrafimy z tej okazji zorganizować tak wspaniałą imprezę.

Jak możesz podsumować Mo?

Podsumowując go pierwszą rzeczą która przychodzi do głowy są jego gole i asysty, szczególnie te zdobyte w trudnych momentach. Wydaje mi się, że jest świetnym zawodnikiem, jednym z nielicznych którzy grali dla tego klubu którzy błyszczeli w najważniejszych chwilach. Posiadanie takich statystyk i zdobycie tylu goli jest niesamowite, robienie to w momencie kiedy drużyna potrzebuje ciebie najbardziej sprawia że jesteś jednych z najlepszych zawodników na świecie. Jest tam na szczycie z pozostała dwójką najlepszych zawodników, którzy grali dla Liverpoolu.

Jako osoba, każdy oczekuje pewnego rodzaju zachowania od supergwiazdy jego pokroju. Jednak ja doświadczyłem czegoś zupełnie innego. Jest bardzo spokojny, ma bardzo pozytywne podejście do wszystkiego i kiedy siada przed tobą nie masz wrażenia, że ma się za kogoś ważniejszego niż ty. Jest normalnym człowiekiem. Ma również wspaniałą rodzinę, żonę i dwie córki. Zawsze chce pomagać innym, w tym sezonie bardzo to widać jak pomaga Rio innym zawodnikom.

Tak, kiedy gra jest absolutną gwiazdą. Ale kiedy jest w budynku, kiedy jest w otoczeniu kolegów z drużyny, sztabu, zachowuje się bardzo normalni. I jest to komplement w jego stronę, ponieważ dla kogoś takiego jak on na pewno nie jest łatwe aby pozostać tak przyziemnym. raca z nim była czystą przyjemnością. Może raz czy dwa pojawiły się drobne zgrzyty ale w dłuższej perspektywie była to świetna współpraca . Odnieśliśmy razem sukces zdobywając mistrzostwo, i to zawsze pozostanie w mojej pamięci, tak samo zresztą jak jego wspaniałe podejście do mnie i mojego sztabu przez te dwa lata podczas których mieliśmy okazję ze sobą pracować.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (12)

Scouselad 24.05.2026 00:59 #
Arne, powodzenia w nowym klubie.
Sherwood97 24.05.2026 11:10 #
I to jest bądź co bądź bardzo miły komentarz 😅
Piotr72 24.05.2026 14:24 #
Czyli można po ludzku napisać.
Lesiutek1801 24.05.2026 07:24 #
Wypad łysy dziadu i żeby cię w Liverpoolu już nigdy nikt nie widział
HUN 24.05.2026 10:26 #
Wiadomo że Robbo i Mo mają w głębokim poważaniu i Szrota i jego bezmyślne wypowiedzi.
Frog 24.05.2026 11:30 #
Myślę że twoje też
Frog 24.05.2026 11:31 #
I wszystkie na tej stronie
HUN 24.05.2026 12:03 #
Czyli Twoje również.
Frog 24.05.2026 14:18 #
Oczywiście i bez urazy
Redzik90 24.05.2026 13:06 #
W dwa sezony rozwalił szkielet drużyny Kloppa budowany latami. Paszoł won.
Hanzo 24.05.2026 14:20 #
F*ck off!!! To przez Ciebie odchodzą!
MrocznyJaszczomp 24.05.2026 14:58 #
Oczywiście, że będzie im wdzięczny: pozostałości po Kloppie i peak formy Salaha dały mu majstra w pierwszym sezonie pracy na Anfield totalnie za free.

Pozostałe aktualności