Henderson: Wspaniale było tutaj znów zagrać
Jordan Henderson rozegrał dziś swój pierwszy mecz na Anfield od momentu kontrowersyjnego odejścia z Liverpoolu latem 2023 roku.
Były kapitan the Reds przyznał, że miał gęsią skórkę po otrzymaniu niezwykle ciepłego przyjęcia od fanów zgromadzonych na stadionie.
Hendo opuścił w zaskakujący sposób Liverpool trzy lata temu, przenosząc się do Al-Ettifaq, nie mając w zasadzie możliwości pożegnania się ze swoją publicznością, przed którą występował przed blisko 12 lat.
35-latek został bardzo serdecznie powitany przez Anfield i otrzymał owację na stojąco, gdy został zmieniony przez swojego menadżera w 60. minucie niedzielnego starcia.
- Powrót na Anfield był dla mnie dziś niezwykle wzruszający - powiedział Henderson w pomeczowym wywiadzie dla stacji Sky Sports.
- Starałem się w pełni skoncentrować na meczu, ale reakcja trybun, gdy opuszczałem boisko była po prostu niesamowita. Miałem gęsią skórkę na całym ciele.
- Miło było tu wrócić i spotkać się z kibicami. Nie mogłem się z nimi właściwie pożegnać, gdy odchodziłem z Liverpoolu.
- Na trybunach była moja rodzina, więc był to dla mnie świetny dzień. Granie na Anfield jest zawsze czymś niesamowitym.
Hendo został również zapytany przez dziennikarza o Robertsona i Salaha, dla których niedzielny występ był ostatnim w barwach Liverpoolu.
- Myślę, że dla każdego z nich to był bardzo wzruszający dzień. Widzieć Salaha, odchodzącego z Liverpoolu po wszystkim, co zrobił dla zespołu.
- Porozmawialiśmy chwilę i podziękowałem mu za to, co zrobił dla mnie i Liverpoolu.
- Patrzenie na chłopaków, jak ostatni raz schodzą do szatni w czerwonych koszulkach, było poruszające także dla mnie - podsumował Jordan.

Komentarze (0)