LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 834

Trener Brentfordu o przyjęciu Hendersona na Anfield


Jordan Henderson został gorąco powitany podczas swojego pierwszego powrotu na Anfield od momentu odejścia z Liverpoolu, a trener Brentfordu, Keith Andrews, stwierdził, że to "wyjątkowe" przyjęcie pozwoli byłemu kapitanowi The Reds "domknąć" swoją historię.

Trener Brentfordu, Keith Andrews, przyznał, że nie był zaskoczony reakcją kibiców na powrót Jordana Hendersona na Anfield po raz pierwszy od jego odejścia z Liverpoolu trzy lata temu.

Przed rozpoczęciem niedzielnego meczu, Henderson został gorąco powitany przez kibiców gospodarzy, a następnie ponownie, gdy został zmieniony w drugiej połowie. Były kapitan The Reds otrzymał również owację po końcowym gwizdku spotkania zakończonego się remisem 1:1.

Andrews stwierdził: - Takiego właśnie przyjęcia się spodziewałem. Kiedy odchodził, pojawiło się wiele doniesień, ale wszyscy zdają sobie sprawę, ile Liverpool znaczy dla Jordana.

- Jest tak znaczącą postacią w ich historii, że jego powrót w takim stylu sprawił, iż było to wyjątkowe popołudnie, do którego będzie wracał w pamięci i które być może da mu to przestrzeń na jakieś domknięcie.

Henderson niespodziewanie znalazł się w składzie reprezentacji Anglii na zbliżające się mistrzostwa świata. Andrews dodał: - O to, co wniesie latem, musicie zapytać Thomasa Tuchela.

- Świetnie sobie poradził, biorąc pod uwagę, że dopiero wraca po kontuzji. W tym sezonie naprawdę świetnie dla nas grał.

W 58. minucie Curtis Jones dał Liverpoolowi prowadzenie, a sześć minut później Kevin Schade wyrównał.

Ten punkt okazał się jednak niewystarczający, by Brentford zapewnił sobie awans do europejskich pucharów - Sunderland wyprzedził Pszczoły w ostatniej kolejce dzięki zwycięstwu 2:1 nad Chelsea.

Odnosząc się do atmosfery w szatni, Andrews skomentował: - Mieszane uczucia, gdybyśmy wygrali, zajęlibyśmy siódme miejsce, więc niewiele zabrakło.

- Dobrze nam zrobi krótka przerwa, zawodnicy wyruszą na mistrzostwa świata i mecze reprezentacyjne, a my w przyszłym sezonie znów będziemy walczyć.

- Daliśmy z siebie wszystko, żeby osiągnąć potrzebny nam wynik. Nie do końca nam się to udało, ale jesteśmy niezmiernie dumni z tego, co udało nam się zrobić.

- Podobało mi się, z jaką odwagą graliśmy w drugiej połowie; czuliśmy się swobodnie i uporządkowaliśmy naszą grę.

- Jestem bardzo dumny. Gdyby ktoś mi powiedział pierwszego lipca, że będziemy rozczarowani, że nie awansowaliśmy do europejskich pucharów z powodu gorszego bilansu bramkowego... Jestem bardzo dumny z tego, co osiągnęliśmy po lecie pełnym ogromnych zmian, które zazwyczaj powodują niepewność w klubach.

Ale dzięki jakości grupy udało nam się zacząć od nowa.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

hakerinho 25.05.2026 23:16 #
Piękne było to przyjęcie Hendo.
YNWA Captain!

Pozostałe aktualności