LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 914

Wataru Endō przed Mistrzostwami Świata


Wataru Endō po trudnej na płaszczyźnie osobistej kampanii jest niesamowicie podekscytowany perspektywą bycia kapitanem reprezentacji Japonii na zbliżających się Mistrzostwach Świata.

33-latek wyleczył już kontuzję stopy, której nabawił się w barwach Liverpoolu w lutym i został powołany do swojej kadry narodowej na Mundial, który odbędzie się w USA, Meksyku i Kanadzie.

W ostatnią niedzielę znalazł się na ławce rezerwowych na ostatnie spotkanie sezonu przeciwko Brentford na Anfield.

Endō był gościem ostatniego odcinka Footballers Unfiltered od FIFPRO i został przepytany na różne tematy - poniżej prezentujemy najlepsze fragmenty tej rozmowy.

O Mistrzostwach Świata...

Jako zawodnicy reprezentacji Japonii czujemy, że możemy coś osiągnąć, możemy zaskoczyć ludzi na całym świecie. Mundial to zawsze trudny turniej, występują na nim tylko dobre drużyny, wszyscy są świetnie przygotowani. Faza grupowa nie będzie łatwa, ale musimy podejść do tego wyzwania pewni siebie.

O trafieniu do grupy z Holandią i Szwecją Alexandra Isaka...

Przed losowaniem przekomarzaliśmy się Codym Gakpo, że 'może trafimy do tej samej grupy' czy coś podobnego. To się naprawdę stało. Rozmawialiśmy o tym z Codym. W zespole jest jeszcze Virgil [van Dijk], Jeremie Frimpong i Ryan Gravenberch, w Liverpoolu mamy w tej chwili wielu reprezentantów Holandii. Nie mogę doczekać się, aż zagram przeciwko nim.

O swoim nastawieniu...

To dla mnie niełatwy moment, nie grałem w tym sezonie zbyt wiele, podobnie było w poprzednim. Według mnie najważniejsze jest to, żeby być gotowym na każde spotkanie. Nawet kiedy dostaje się 5 czy 10 minut, na boisku trzeba zagrać jak najlepiej. To właśnie starał się robić w ostatnich kilku kampaniach. Czuję, że nieco się starzeję, mam już 33 lata i nie gram wielu meczów, ale cały czas mam wrażenie, że dla Liverpoolu mógłbym wystąpić w każdym starciu. Uważam, że pozytywne nastawienie jest ważne, aby móc coś osiągnąć.

O swoich planach na życie po piłce nożnej...

Zacząłem myśleć o swoim życiu po zakończeniu kariery, ale to wcale nie oznacza, że za rok przestanę grać w piłkę. Bycie managerem jest dla mnie interesujące, podobnie jak piłkarski biznes. Napisałem dwie książki. W ostatniej piszę o futbolu, ale także o mentalności. Nie dotyczy to tylko piłkarzy, wszyscy mierzymy się w życiu z trudnymi sytuacjami, w książce staram się proponować sposoby na radzenie sobie z nimi.

O życiu w Liverpoolu...

Bardzo podoba mi się życie w Wielkiej Brytanii, ale Scouse jest naprawdę trudny! Czasami zupełnie nie rozumiem co ludzie do mnie mówią. Mimo to bardzo mi się tu podoba. Moje dzieci też uwielbiają życie tutaj.

O rosnącej miłości do Beatlesów...

Nie miałem pojęcia, że The Beatles pochodzą z Liverpoolu. W szkole miałem nauczyciela, który ich uwielbiał, zawsze włączał ich piosenki przed lekcjami. O tym, że zespół jest z Liverpoolu dowiedziałem się dopiero po przeprowadzce tutaj.

O kibicach Liverpoolu...

W trakcie derbów na stadionie czuć ogromną pasję. Kiedy strzelamy gola na Anfield, atmosfera staje się szalona. To sprawia wrażenie, jakbyśmy zawsze mieli o jednego zawodnika więcej na boisku - moim zdaniem to właśnie dlatego tak trudno jest pokonać Liverpool na Anfield. Ta atmosfera jest fantastyczna.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności