Liverpool zaczyna formalne rozmowy z Iraolą
Liverpool w tym tygodniu rozpocznie formalne rozmowy z Andonim Iraolą w sprawie zatrudnienia na stanowisko trenera.
W weekend the Reds zwolnili Arne Slota zaledwie rok po tym, jak Holender doprowadził w debiutanckim sezonie swoich podopopiecznych do 20. tytułu mistrza kraju.
Klub chce jak najszybciej znaleźć wartościowego następcę, a głównym kandydatem jest były menadżer Bournemouth.
43-latek w minionym sezonie zaliczył z ekipą the Cherries najlepszy sezon w historii ich występów w Premier League. Wisienki zakończyły rozgrywki na 6. lokacie i zagrają w europejskich pucharach.
Hiszpański menadżer już w kwietniu ogłosił, że po zakończeniu sezonu rozstanie się z ekipą Bournemouth. Iraola przyciągnął duże zainteresowanie ze strony Crystal Palace, Milanu, czy Bayeru Leverkusen, ale możliwość pracy na Anfield jest teraz dla niego priorytetem.
Michael Edwards i Richard Hughes poszukują trenera, który zapewni Liverpoolu bardziej agresywny, ofensywniejszy i przede wszystkim skuteczniejszy styl gry.
Iraola trafił do Bournemouth w czasach, gdy dyrektorem technicznym był tam właśnie Hughes, który w 2024 roku przeniósł się do Liverpoolu.
Znajomość tych dżentelmenów może być sporym atutem włodarzy Fenway Sports Group w procesie negocjacji z Iraolą.
Liverpool mimo kwalifikacji do Ligi Mistrzów kompletnie rozczarował swoich fanów w zakończonej niedawno kampanii. Czerwoni zdobyli w lidze zaledwie 60 punktów, co było najsłabszym dorobkiem klubu od sezonu 2015/2016. The Reds stracili aż 25 punktów do mistrzowskiego Arsenalu.

Komentarze (21)
Mam dobre przeczucia odnośnie Hiszpana. Niech go jak najszybciej zatrudnią i zaczną mu dobierać odpowiednich piłkarzy do składu, bo nasza kadra póki co uszczupliła się 3 doświadczonymi żołnierzami, więc najwyższy czas łatać dziury.
BTW, to że Iraola póki co nie święcił wielkich triumfów i nie ma gabloty z pucharami, to żaden argument przeciwko niemu.
Bournemouth biegało i pressowało, aż się miło oglądało na ten zespół. U Nas od kilku miesięcy nie dało się patrzeć na 'stojanowa' w wykonaniu naszych piłkarzy. Skoro potrafił przy ograniczonym budżecie, zbudować ciekawy, ofensywny zespół, potrafiający każdemu uprzykrzyć życie, jestem mocno ciekaw tego, co zrobi z Liverpoolem.
Ma potencjał, choć nie jest to pewniak jak niektórzy się zachwycają. O moich obawach mówiłem od początku plotek o nim i teraz powiedział to również Carra. Super, że jest ofensywny i intensywny , ale brakuje mu weryfikacji w klubie, który jest zmuszony grać intensywnie co trzy dni na kilku frontach.
Jeżeli nie poukłada tego dobrze, to będziemy mieli albo szpital, albo statystów na boisku jak w końcówce u Slota.
Niemniej trzymamy kciuki i liczymy, że to będzie bomba.