LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 876

Pożegnalny list Arne Slota


Arne Slot opuszcza Liverpool po dwóch latach pracy, podczas których stał się architektem zdobycia przez klub 20. tytułu mistrza Anglii.

Holenderski szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w miniony weekend po rozczarowującym drugim sezonie na Merseyside. The Reds zakończyli rozgrywki na piątym miejscu w tabeli, zapewniając sobie awans do Ligi Mistrzów dopiero w ostatniej kolejce sezonu.

To jednak pierwszy sezon Slota pozostanie najważniejszym rozdziałem jego pobytu na Anfield. Liverpool sięgnął wówczas po mistrzostwo Anglii na miesiąc przed zakończeniem rozgrywek, kończąc sezon z przewagą 10 punktów nad rywalami.

25 maja ubiegłego roku był dniem, który na zawsze zapisał się w historii klubu. Po raz pierwszy od 35 lat kibice mogli świętować zdobycie mistrzostwa Anglii bezpośrednio na Anfield.

Dzień później ulicami miasta przeszła wielka mistrzowska parada, w której uczestniczyło około miliona osób. Całe pokolenie kibiców mogło przeżywać jedne z najwspanialszych chwil w historii wspierania Liverpool Football Club.

Slot poprowadził również klub przez okres żałoby z ogromną godnością i klasą po tragicznej śmierci Diogo Joty w lipcu ubiegłego roku. Portugalski napastnik zginął w wypadku samochodowym w Hiszpanii wraz ze swoim bratem, Andre Silvą.

Przygotowując się do odejścia z klubu, Slot skierował do kibiców i mieszkańców miasta otwarty list opublikowany na łamach Liverpool ECHO. W poruszających słowach podsumował swój pobyt na Anfield.

Kiedy wychodzisz spod słynnego napisu w tunelu na Anfield, ogarnia cię mieszanka emocji.

Przede wszystkim poczucie odpowiedzialności wobec wspaniałej historii tego klubu.

Oczywiście są też oczekiwania. Aby uszanować dziedzictwo, które od 134 lat sprawia, że Liverpool  jest jednym z największych klubów światowej piłki nożnej.

I wreszcie determinacja. By walczyć. By wygrywać. By dostarczać sukcesy kibicom na Anfield, znanym na całym świecie.

To, że wszystkie te emocje zaowocowały zdobyciem mistrzostwa Premier League już po 12 miesiącach, było czymś więcej niż wyjątkowym. Nie było to jedynie trofeum, lecz nagroda za ciężką pracę, poświęcenie i zaangażowanie tak wielu ludzi w całym klubie.

To osiągnięcie stało się jeszcze bardziej wyjątkowe dzięki temu, że mogliście cieszyć się nim razem z nami. Śpiewając nasze pieśni, celebrując każdą bramkę. A w dniu, w którym wznieśliśmy trofeum, byliście tam - stojąc wzdłuż ulic prowadzących do stadionu i wypełniając Anfield oczekiwaniem.

Ponieważ w 2020 roku wiele z tego zostało wam odebrane, nigdy nie zapomniałem, jak ważne było, że tym razem mogliście być częścią tych wydarzeń. Widok setek tysięcy ludzi świętujących na ulicach Liverpoolu tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.

To, co wydarzyło się później tego dnia na Water Street, było szokujące, a moje myśli wciąż pozostają ze wszystkimi, których to dotknęło. Miałem zaszczyt być świadkiem waszego ducha współczucia i jedności. To właśnie ten duch pomagał temu miastu przechodzić przez najtrudniejsze chwile i mam nadzieję, że pomoże również doprowadzić do sprawiedliwości oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności - o co tak wielu walczyło przez lata.

Fakt, że zaledwie kilka tygodni po wspólnym świętowaniu straciliśmy Diogo, jest czymś, czego nie sposób opisać słowami. Przede wszystkim chcę pamiętać go jako kolegę z drużyny, przyjaciela i wyjątkowego człowieka, który poruszał serca tysięcy kibiców za każdym razem, gdy zakładał koszulkę z herbem Liverpoolu.

W jednym z najtrudniejszych momentów w historii tego klubu miłość, współczucie i wsparcie okazane przez rodzinę Liverpoolu były czymś niezwykłym. Odchodząc, nie mogę nie wspomnieć, że sposób, w jaki uczciliście pamięć Diogo i zjednoczyliście się wokół jego osoby, na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

Łącząca nas więź wykracza poza piłkę nożną. Poza europejskie wieczory przy światłach Anfield i dźwięki „You'll Never Walk Alone” płynące z The Kop.

Od pierwszego dnia sprawiliście, że czułem się tutaj mile widziany i wspieraliście mnie na każdym etapie tej drogi. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

Oczywiście nadszedł czas podziękowań.

Dziękuję piłkarzom, którzy z dumą nosili herb tego klubu i reprezentowali go na całym świecie. Dziękuję pracownikom - nie tylko tym obecnym na boisku treningowym, ale również wszystkim działającym za kulisami, od osób dbających o murawę na Anfield po pracowników stołówki w ośrodku treningowym.

Dziękuję zarządowi klubu i właścicielom za zaufanie oraz wskazówki. Dziękuję legendom Liverpoolu za wsparcie i pomoc w zrozumieniu, czym naprawdę jest „The Liverpool Way”.

Praca z wami wszystkimi była dla mnie zaszczytem.

Dwudziesty tytuł mistrzowski Liverpoolu należy do nas wszystkich i na zawsze pozostanie ważnym rozdziałem w historii tego klubu. Każdy z nas powinien być z tego dumny.

Ten klub zawsze będzie oceniał siebie przez pryzmat największych osiągnięć. I tak właśnie powinno być.

Odchodzę jednak ze świadomością, że Liverpool znajduje się dokładnie tam, gdzie jego miejsce – wśród europejskiej elity. Zapewnienie sobie udziału w Lidze Mistrzów było niezwykle ważnym zadaniem, które pozwoli klubowi nadal rywalizować na najwyższym poziomie zarówno w przyszłym sezonie, jak i w kolejnych latach.

Odchodzę również z pełnym przekonaniem co do przyszłości. Piłkarze, którzy dali temu klubowi tak wiele, pielęgnowali jego wartości i tworzyli niezapomniane chwile, pozostawili po sobie fundamenty, które przetrwają próbę czasu.

Jednocześnie pojawia się nowe pokolenie zawodników, gotowe napisać własną historię i podjąć odpowiedzialność, jaka wiąże się z noszeniem tej koszulki.

Zmiany są nieodłączną częścią piłki nożnej, ale wiem, że ten klub nadal będzie sprawiał, że jego kibice będą dumni.

Kiedy po raz pierwszy stanąłem pod napisem w tunelu na Anfield, wiedziałem, czego wymaga ten klub. Odchodzę ze świadomością, że nigdy nie przestaliśmy o to walczyć.

Arne.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (29)

Adihaa 01.06.2026 09:27 #
Stary dobry Arni - nie mogło zabraknąć przytyku, że za Kloppa nie obronili majstra.

Plotki sugerują, że to młodzież dobiła łysego (a raczej jej brak). Gwoździem do trumny miały być naciski gwiazdora na wypożyczenie Rio.
Cynical 01.06.2026 09:36 #
Na tym etapie złośliwości już są zbędne, Arne to też zwyczajny człowiek a nie zło wcielone które trzeba zwalczać za wszelką cenę i już nie trzeba wylewać na niego swoich frustracji... Ja jako kibic również dziękuję Slotowi bo przeżyłem coś pięknego i wspaniałego w trakcie trwania jego kadencji i nie można o tym zapominać, tak w życiu bywa że czasami trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i podjąć trudną decyzję i tak było w tym przypadku. Liczyłem że przygoda Arne z Liverpoolem potoczy się zupełnie inaczej i szkoda że kończy się to w taki sposób, ale jednak 20 tytuł był tego wart. Powodzenia i dzięki za wspomnienia ale trzeba ruszyć dalej, oby do czegoś jeszcze lepszego
MSalah11 01.06.2026 09:58 #
Idealnie napisane
Radek91 01.06.2026 10:00 #
Klasa
Jaquar 01.06.2026 10:08 #
i tak i nie, bo spójrz, do końca raczej nie wiesz jakim jest człowiekiem, mnie tam nieraz zaskakiwał swoimi dziwnymi wypowiedziami, słabą/złą energią czy aurą, postawą, itp. sorry, ale osobiście nie przepadam za takimi ludźmi i chyba nie powiedziałbym o nim, że jest zwyczajnym czy dobrym człowiekiem
Horseman_LFC 01.06.2026 14:53 #
Do takich wniosków trzeba po prostu dojrzeć, ale niektórym tutaj to pewnie nigdy się nie uda. Nie byłem wielkim fanem Slota, ale irytowało mnie jak tu jechano po nim wyzwiskami - to było żenujące. Mam przy okazji nadzieję, że nowy początek trochę oczyści atmosferę w komentarzach.
Warej 02.06.2026 10:16 #
@Jaquar Słaba gra nie była tylko i wyłącznie jego "zasługą", bo to jednak zawodnicy biegają po boisku a nie trener. 99% winy spadało jednak na niego, w pewnym momencie traktowany był już jak czarny charakter. Nie ma opcji, że to nie wpływa na człowieka, nawet jeśli jest bardzo odporny psychicznie w pewnym momencie pęknie. I tak dobrze, że nie było większych akcji bo potrafił często ugryźć się w język
AirCanada 01.06.2026 10:04 #
Dzięki za mistrzostwo Arne, dalsza podróż nie miała jednak sensu. Powodzenia w dalszej pracy gdzieś w Europie i może do zobaczenia w jakimś meczu parę lat.
VII 01.06.2026 10:13 #
Niestety ale Arne siedzący w fotelu, uśmiechający się i ogladający słynne nagranie na którym Klopp intonował piosenkę z jego imieniem, znacząco różnił się od Slota z ostatnich tygodni. Ten list pokazuje to również. Autentyczności tu niestety nie uświadczy. Klub odsłania nowy pomnik poświęcony bardzo ważnej historii klubu, a z tego co widziałem (jeśli się mylę, to proszę wyprowadzić mnie z błędu) nie był On tam obecny. Wiadomo kwestie sportowe były już wcześniej tutaj szeroko analizowane i komentowane. Ale mówimy teraz o kwestiach typowo ludzkich i takim realnym obrazie człowieka. Klopp taki był. Dlatego nawet jak mu nie szło, to wsparcie szatni zawsze miał. Bo był jak ojciec. Slot z tego co można się domyślać, od początku grał rolę. Może właśnie to i odbiór w szatni na dziwne lub wręcz głupie decyzję sportowe i kadrowe, spowodowały że ludzie stracili cierpliwość. Założę się że jakby go teraz zapytać na świeżo po zwolnieniu o ocenę jego pobytu tutaj, to on by nie miał sobie nic do zarzucenia.
Jedi13 01.06.2026 10:19 #
- Pawlak, córka mi wyszła za Holendra ...
- Eee to nie grzech, ale wstyd!
MrocznyJaszczomp 01.06.2026 10:30 #
Rozczarowałem się, bo liczyłem, że po raz ostatni wspomni o przegranje z PSG przed rokiem i napisze coś w stylu, że byliśmy lepsi od innych zespołów w tym sezonie i powinniśmy zdobyć majstra.

Dobrze, że ten koszmar się już skończył. Zobaczymy, co pokaże Iraola. Jeśli doprowadzi do sprzedaży Isaka w tym oknie (co się nie wydarzy, ale pomarzyć można), dostanie ode mnie kredyt zaufania na 2 sezony, choćby pierwszy zakończył tuż nad miejscem spadkowym.
SlotYNWA 01.06.2026 11:01 #
Dziwię się, że nikt tu nie wspomniał o tym, że Slot nawet nie mieszkał w Liverpoolu. To pokazuje, że była to dla niego po prostu robota. Nie ma w tym nic złego, ale nie w klubie tego kalibru.
Adihaa 01.06.2026 11:26 #
Nie od dzisiaj wiadomo, że Iraola chciał posłać córki do szkoły Londynie, stąd miały być potencjalne przenosimy z Bournemouth do CP. Zobaczymy
TruckDriver41 01.06.2026 12:03 #
Przekombinował z dziwną taktyką "na stojąco". Do tego niefortunne okoliczności. Był jednak zbyt zero- jedynkowy... Spierdzielił Salahowi last dance... Zdobył mistrza , ale jednak lekki niesmak po nim zostanie. W jego drugim sezonie zbyt lekkomyślnie pozbył się 5ciu zawodników pierwszej drużyny nie zważając na relacje i ducha w drużynie. Rzeczywiście ostatnich meczów nie dało się już oglądać. Wyraźnie drużyna była przeciw niemu.
ceru10 01.06.2026 12:51 #
Kocopoły, statycznie wszerz i do tyłu.
TormenT 01.06.2026 13:00 #
Dzięki, Trenerze!
Tommyy 01.06.2026 14:15 #
Podziękować.

I nie zniżać się do komentowania tego, co zostało napisane przez Arniego. Czy mistrzostwo było tego warte - dowiemy się za 2-3 lata, bo niewątpliwie zapoczątkował zły proces wbrew temu, co sam twierdzi w ostatnich kilku akapitach.
Jak zwykle - podziwiam arogancję. Ten Hag też nie miał sobie nic do zarzucenia.
Maciek21095 01.06.2026 15:43 #
Można byłoby dać sobie spokój ze złośliwościami. Rok temu nikt nie zakładał, że tak to się potoczy, bo wszyscy świętowali mistrzostwo Anglii, które w erze Premier League udało się nam zdobyć jedynie dwa razy. Zawsze warto sięgać po ten triumf, niezależnie od tego, kto jest u sterów i co przyniesie przyszłość, która jest nieprzewidywalna i potrafi każdemu pokrzyżować plany. Trzeba uczciwie przyznać, że wielu innych na jego miejscu też nie byłoby w stanie obronić mistrzostwa, szczególnie w incydentu na Water Street oraz tragicznej śmierci Diogo Joty. Wielu nie dałoby sprostać wyzwaniu walki o najwyższe cele, a mimo to wszyscy próbowali walczyć do końca i dzień w dzień znosić olbrzymią presję. Z nienajlepszym skutkiem, ale wciąż gramy dalej w Lidze Mistrzów. I to też trzeba docenić, choć rzeczywiście gra była paskudna dla oka. W moim odczuciu rozstanie ze Slotem jest słuszne, bo powstała atmosfera nie do zniesienia, za dużo w międzyczasie się wydarzyło, aby można było to dalej ciągnąć, niemniej szacunek do Holendra powinien być.
Tommyy 01.06.2026 20:35 #
Wydaje mi się, że to mistrzostwo było mocno na kredyt. Nie będę się rozwodził, ale chodzi o pół roku świeżości kosztem ciężko wypracowanej wytrzymałości.

Może się okazać, że lepiej było nie wejść na szczyt, ale dalej mieć stopy, żeby próbować znów- bo odzyskiwać można je długo...

Takie mam (mam nadzieję, że nieuzasadnione) obawy... Ale na odpowiedzi myślę przynajmniej rok poczekam...
Tommyy 01.06.2026 20:36 #
I sorry za hipokryzję - sam napisałem, żeby nie komentować i nie 3 słowa za dużo - winno zostać, że dzięki i krzyż na drogę.
czerwonyy 01.06.2026 14:45 #
Jeszcze tu kiedyś wrócisz Trenerze, tylko trzeba trochę doświadczenia zebrać! Dziękuję i będę pamiętać o mistrzostwie.
kacciq 01.06.2026 18:11 #
no teraz to poleciałeś
Tommyy 01.06.2026 20:30 #
Są gdzieś granice ciętego humoru.
hakerinho 01.06.2026 15:22 #
Nie ma sensu ukrywać, że Liverpool od dawna nie funkcjonował jak trzeba, ale za mistrzostwo warto podziękować. Tym bardziej, że nie mieliśmy częstych okazji do podobnego świętowania przez ponad 30 lat. Powodzenia trenerze, może na klub tego formatu było po prostu zbyt wcześnie.
Piotr72 01.06.2026 16:26 #
Pozostaje życzyć powodzenia.
FankaLFC 01.06.2026 18:56 #
Po ludzku szkoda, że to nie wypaliło, bo gość wjechał do ligi z drzwiami. Wydawało się latem, że po tym okienku nikt nam już nie podskoczy i będziemy dominować w lidze i w LM, a tu wyszła figa z makiem. Powodzenia Arne. Liverpool zdobył tylko 2 mistrzostwa w ciągu mojego życia, więc tym bardziej to doceniam. Drużyny 24/25 nie zapomnę nigdy.
Bialyiczerwony 01.06.2026 20:50 #
Dziękujemy za mistrza Panie Trenerze, wszystkiego dobrego!!! Kto wie może kiedyś drogi Slota i LFC znowu się w przyszlości polączą tym razem z happy endem następnym razem dla nas jako kibiców i dla klubu oczywiście też
gorzalekLFC 01.06.2026 21:55 #
Troche się chłop pogubił w tej całej swojej przygodzie z Liverpoolem w tym sezonie , jego uporczywosc trzymanie pod kloszem Gakpo i betonowy styl... ale co by nie było 20 mistrzostwo zdobył w Lidze Mistrzów odpadał z potężnym PSG no i poniekąd postawił na RIO co będzie tylko plusowalo w przyszłości a no i jeszcze dzięki Arne w końcu za odgryzienie się Realowi coś czego nawet Jurgen nie potrafił ogarnąć z tych pozytywów na pewno go zapamiętam życzę Ci po prostu powodzenia w nowych klubach !
Gin 03.06.2026 13:01 #
Architektem?? raczej 'podtrzymywaczem' ... Architekt był jeden, JURGEN!!!!!!!

Pozostałe aktualności