Virgil krytykuje przerwy na nawadnianie dla piłkarzy
Virgil van Dijk dał do zrozumienia, że nie jest fanem wymuszonych przerw na nawadniania dla zawodników w każdej połowie podczas trwających Mistrzostw Świata.
34-letni stoper strzelił bramkę we wczorajszym meczu Holandii z Japonią, popisując się pewnym uderzeniem głową, otwierając wynik rywalizacji.
Spotkanie zakończyło się jednak remisem 2:2. Pojedynek był rozgrywany na klimatyzowanym stadionie w Dallas.
- Czy tak naprawdę przerwy na nawadnianie są nam potrzebne? Moim zdaniem mogą one wybić zespół z rytmu.
- Przed naszym spotkaniem obejrzałem na dobrą sprawę każdy mecz mundialu. Czy oglądanie reklam podczas przerw na uzupełnienie płynów jest potrzebne kibicom? Nie sądzę, by byli najszczęśliwsi z tego powodu.
- Jeśli jest naprawdę gorąco, w wyjątkowych sytuacjach arbiter powinien zarządzić drobną przerwę, ale czy musi być to normą w każdym spotkaniu? Nie jestem co do tego przekonany.
- To tyle ode mnie w tym temacie. Sądzę, że powiedziałem dość dużo w tej kwestii - podsumował VVD.

Komentarze (3)
Niech nazwą to przerwa reklamowa,a nie chowają się za nawadnianiem.