Wywiad z Iraolą
Andoni Iraola wyjaśnił, że jednym z kluczowych celów na początku okresu przygotowawczego jest zaszczepienie swojego stylu gry w Liverpoolu.
44-letni szkoleniowiec poprowadził w czwartek swój pierwszy trening na boisku jako główny trener Liverpoolu, po tym jak zawodnicy wrócili wcześniej w tygodniu do AXA Training Centre.
W ekskluzywnym wywiadzie dla Liverpoolfc.com Iraola przyznał, że od sześciu tygodni – odkąd dołączył z AFC Bournemouth – z niecierpliwością czekał właśnie na ten moment.
Poniżej pełny zapis rozmowy.
Minęło już kilka dni okresu przygotowawczego. Jak podsumowałbyś to, co wydarzyło się do tej pory, i jak oceniasz ten początek?
Tak, naprawdę nie mogłem się doczekać rozpoczęcia właściwych treningów. Byłem tutaj już prawie dwa tygodnie, pracując z zespołem U21 i przeprowadzając testy fizyczne, ale w końcu chce się zacząć robić to, co jest najważniejsze.
To był dobry dzień. Dodatkowo pogoda bardzo nam sprzyja podczas tych pierwszych dni przygotowań. Chłopcy pracują bardzo dobrze i trenują z odpowiednim zaangażowaniem.
Dziś piłki pojawiły się już na boisku. Czy wdrażanie swojego stylu gry zaczyna się od pierwszego dnia i czy właśnie ten aspekt pracy trenera sprawia Ci największą satysfakcję?
Tak. Uważam, że zawodnicy muszą jak najszybciej zrozumieć, czego od nich oczekujemy i wdrożyć sposób gry, który chcemy budować.
Jednocześnie my również musimy bardzo wiele nauczyć się o nich. Musimy doskonale poznać zawodników – zobaczyć, w jakich rolach czują się najbardziej komfortowo, jakie elementy wymagają większego wzmocnienia i co ewentualnie należy zmienić.
Im więcej czasu spędzimy wspólnie na boisku, pracując z piłką, tym lepiej będzie dla nas.
Jak zawodnicy wrócili po przerwie? W jakiej są obecnie dyspozycji fizycznej?
W dzisiejszych czasach piłkarze są zazwyczaj bardzo profesjonalni. Wiedzą, co mają robić podczas letniej przerwy, dlatego najczęściej wracają w dobrej formie.
Niektórzy są już lepiej przygotowani od innych, część wciąż dochodzi do optymalnej dyspozycji, ale mamy jeszcze czas. Przed nami kilka tygodni przygotowań i mam nadzieję, że w momencie, kiedy będzie to naprawdę istotne, będziemy w pełni gotowi.
A jak wygląda sytuacja zawodników kontuzjowanych? Czy ktoś jest już bliski powrotu?
Prawdopodobnie najgorszą wiadomością po naszym przyjściu było to, że mamy – powiedziałbym – pięciu kontuzjowanych zawodników.
Nawet Jayden Danns nie mógł rozpocząć przygotowań z nami, ponieważ doznał urazu jeszcze podczas treningów z zespołem U21.
Oczywiście są to różne kontuzje. Trzech zawodników zmaga się z urazami długoterminowymi i każdy znajduje się na innym etapie rehabilitacji.
Stefan Bajčetić robi stopniowe postępy i z dnia na dzień wygląda coraz lepiej, ale nadal nie jest gotowy, aby trenować z pierwszym zespołem. Czekamy również na powrót Wataru Endō.

Komentarze (0)