Osób online 1095

Dlaczego nie powtórzy się lato 2002

Artykuł z cyklu Artykuły


W innych latach taka zdobycz punktowa pozwoliłaby nam kilkukrotnie zdobyć tytuł, już nie mówię o najlepszej różnicy bramkowej w całej lidze i o fakcie, że mieliśmy najmniej porażek i nikt nas nie pokonał na własnym stadionie.

Jeśli nie widzicie pozytywów związanych z przyszłym sezonem, to nie wiem w którą stronę patrzycie.

Prawda jest jednak taka, że to my skończyliśmy sezon na drugim miejscu, więc przegraliśmy, a to zdarzyło nam się drugi raz od 17 lat.

Latem 2002 roku wszyscy myśleli, że nowy sezon zacznie się wzmocnieniami, co nie znaczy, że nie zbyt dużej różnicy pomiędzy tamtym a obecnym czasem.

Problem Liverpoolu nie tkwił w tym, że nie podpisano wielu nowych kontraktów (które okazały się katastrofą) lecz fakt, że odeszli bardzo dobrzy piłkarze.

Liverpool opuścili tacy piłkarze jak Robbie Fowler, Gary McAllister, Nick Barmy, Jamie Redknapp, Christian Ziege, Jari Litmanen i Nicolas Anelka, a choroba Babbela spowodowała, że nie zagrał w zbyt wielu meczach.

Kilku z tych piłkarzy miało za sobą lata świetności jak chociażby Gary McAllister, który kończył karierę mając 37 lat.

Wydaje mi się, że dwóch lub trzech piłkarzy mogło zostać w naszym klubie jak chociażby Anelka, który siedem lat póĽniej triumfuje jako najlepszy strzelec ligi.

Gerrard Houllier postawił wtedy na młodość i zrobił kilka nie trafionych transferów, bo ci młodzi zawodnicy nie byli w stanie wciągnąć klub poziom wyżej.

Ten skład nie był w stanie walczyć o tytuł, bo nie był odpowiednio dobrany. Niektóre sektory boiska były Ľle dobrane, a w innych był kłopot bogactwa.

W tamtym czasie do klubu zawitali Diouf i Diao i wydawało się, że wkręcą się w ten klub. Okazało się, że nie byli w stanie grać na wysokim poziomie i z tamtych lat tylko Jamie Carragher które obecnie ma 30 lat potrafi grać na tak wysokim i równym poziomie.

Teraz średnia wieku Liverpoolu to 27,6 lat. Wszyscy zachwycają się, jak młoda ma ekipę drużyna United a okazuje się, że ich średnia to 28,2. ¦rednia wieku w Chelsea to 29, co w sumie nie stanowi problem, ale daje znak, że zmiany muszą w tym klubie nastąpić.

Strata Hyypii można porównać do starty McAllistera, ale różnica jest taka, że w tym momencie mamy trzech znakomitych środkowych obrońców w składzie.

Zgadzam się z Rafą, że potrzeba jest aktywnego działania na rynku transferowym w tym roku, bo potrzebni są zawodnicy którzy jeszcze bardziej wzmocnią nasz skład. Każda strefa boiska musi być perfekcyjna, jeśli mamy się w przyszłym sezonie liczyć.

Jeśli cofniemy się w czasie to wiemy, że udane transfery to ledwie 50% wszystkich transferów, ale te udane muszą być naprawdę udane. Jeśli w drużynie pojawia się choć jeden świetny nowy zawodnik to już jest sukces.

Nie ma wątpliwości, że do tej pory Rafa idealnie trafił z takimi piłkarzami jak Torres, Alonso, Reina, Mascherano, Skrtel czy Agger, a przecież jeszcze Kuyt, Benayoun czy Aurelio też pracują na swoją reputację.

Jeśli Benitez podpisze trzech zawodników, a choć jeden okaże się strzałem w 10, to spowoduje to, że klub pójdzie w górę.

Niektóre transfery z zeszłego roku nie udały się Hiszpanowi (nie mówimy tu o Degenie, który cały czas leczy kontuzje), ale Riera pomimo tego, że nie grał dużo, to wniósł nową jakość do drużyny a jego szeroka gra została pozytywnie oceniana.

Jeszcze 4 miesiące temu połowa ludzi pisała o tym jak bardzo niepotrzebny jest Yossi, a teraz ta sama połowa nie byłaby w stanie zobaczyć tej drużyny bez filigranowego Izraelczyka. To zawodnik, który strzela gole nieważne od pozycji, na której zostaje ustawiony.

To pokazuje, jak ważny jest szeroki skład, bo za każdym razem kiedy ktoś wypada, to trzeba mieć takiego samego zawodnika na jego miejsce.

Wisienką na torcie jest fakt, że klasowi zawodnicy tacy jak Gerrard i Alonso ciągle ulepszają swoją grę, a przed nimi kolejny rok i jeszcze pięciu czy sześciu piłkarzy może pójść ich śladem.

Oczekuję właśnie takiego skoku od Aggera który ma ledwie 25 lat i chciałbym, aby zaczął grać ważniejszą rolę w naszej drużynie, tak samo jak Mascherano, który do Bożego Narodzenia był cieniem tego zawodnika, który gra obecnie.

Byłem zaskoczony, jak jeden z dziennikarzy napisał o nim, że jest najlepszym cofniętym pomocnikiem, który świetnie kontroluje tempo gry.

Co dalej? Dlaczego Reina nie mógłby grać lepiej.

Warto jest dodać, że podobnie siłami Michaela Carricka szachuje Ferguson, który nie przemęcza swoich zawodników pomimo tego, że mieli o 10 spotkań więcej w całym sezonie. Tak samo Fletcher ma rozegrane tylko jedno spotkanie więcej niż Argentyńczyk, a cała trójka pełni podobną rolę.

W każdym ważnym meczu Masch brał udział i był oszczędzany tylko wtedy, kiedy wracał z zagranicznych wojaży.

Alex Ferguson jest geniuszem w tym jak potrafi utrzymać swoją linię pomocy ''świeżą'' i wypoczętą, ale co będzie jeśli Rafa dojdzie do takiej samej wprawy!

Wszystko sprowadza się do tego, że mamy podstawy myśleć, iż przyszły sezon będzie jeszcze lepszy niż ten, który właśnie się zakończył.

Wiem jedną rzecz na pewno. Torres musi grać w większej ilości spotkań. Hiszpania będzie miała burzliwe lato, ale nie tak jak to kiedy były finały mistrzostw Europy. W tym roku za dużo było kontuzji, które były wynikiem poprzedniego morderczego sezonu.

Jeśli Gerrard i Torres będą grać więcej razem to tylko będzie to z korzyścią dla drużyny. To niesamowite, że Liverpool potrafił strzelić tyle goli pomimo tego, że zosta ł sprzedany Robbie Keane, a jego potencjalni następny (np Nemeth) byli kontuzjowani.

Jeśli nie mogę być zły na ME, to już na Olimpiadę jestem wściekły, bo żaden angielski klub nie wypuścił aż tylu zawodników na tą imprezę co Liverpool. sporo zajęło, aby Lucas, Mascherano i Babel wrócili do swojej dobrej formy.

Cieszę się, że kilku zawodników wreszcie pokazało swoją wartość i mówię tu o takich zawodnikach jak Kuyt, Benayoun czy Arbeloa, którzy zasługują na miejsce w podstawowym składzie i nie są tylko ''zapchaj dziurami''.

Cieszę się, że lepszą formę złapał Lucas, który w pierwszej połowie sezonu spisywał się kiepsko. Od meczu na Old Trafford pokazał, że jest zawodnikiem, na którego warto częściej stawiać.

Dobrze, że przytrafiają mu się tak dobre spotkania, bo powodują, że jego młoda psychika jest coraz mocniejsza i trudniej go będzie w przyszłości złamać, a to może spowodować, że jeszcze bardziej podwyższy siłę naszego składu.

Następnie cieszę się, że jest tylu świetnych młodych piłkarzy, którzy tylko czekają na swoją szansę. Liverpool może pochwalić się świetnymi talentami takimi jak Emiliano Insua, który świetnie wprowadził się do pierwszego składu.

Bardzo żałuję, że więcej razy nie mógł zagrać Nemeth, bo teraz ciężko jest powiedzieć co będzie z nim w przyszłości. Cieszę się, że swoją obecność w tym klubie zaznaczył Ngog, który jest bardzo silnym zawodnikiem. Również Jay Spearing będzie coraz mocniej naciskał na pierwszy skład.

Osobiście nie mogę się doczekać kolejnych ruchów ze strony Pacheco, który mimo tego, że do olbrzymów nie należy, to jednak błyszczy świetnymi umiejętnościami.

Ci zawodnicy nie są może super wzmocnieniami, ale powodują, że jest alternatywa.

Cieszę się również, że pierwszy raz pod wodzą Rafy nie musimy grać w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. To oznacza więcej odpoczynku i mniej meczy w całym sezonie.

Wreszcie Liverpool nie będzie musiał jechać do Middlesbrough, gdzie zawsze było trudno o punkty, w przeciwieństwie do Newcastle i West Brom, gdzie mieliśmy dublety.

Podsumowując, jest sporo rzeczy, które muszą uczynić z nas optymistów. Nigdy nie byłam tak rozczarowany jak w tym roku. Chciałbym aby znów był sierpień.

Paul Tomkins

Ľródło:liverpoolfc.tv



Autor: Majamajewski
Data publikacji: 27.05.2009 (zmod. 02.07.2020)