Osób online 908

Benitez na temat Euro ’08 i swojej filozofii futbolu

Artykuł z cyklu Artykuły


Jak wielu z was wie moje zawodowe obowiązki nie pozwalają mi na tego typu działalność w trakcie sezonu piłkarskiego. Dlatego też otrzymując szansę od El Mundo chciałbym podzielić się z wami moimi przemyśleniami na temat piłki nożnej w kontekście zbliżającego się turnieju Euro 2008’.

Na samym początku muszę podkreślić, że moja idea dobrego futbolu opiera się przede wszystkim na organizacji drużyny, balansie w obronie i atak ‘na ostrzu’. Takie podejście wymaga od piłkarzy bardzo dobrego czytania gry i interpretacji wydarzeń. Piłkarz musi wiedzieć kiedy powinien operować krótkimi podaniami, a kiedy długimi, kiedy przeprowadzić atak środkiem pola, a kiedy skrzydłami, kiedy odpowiednio przytrzymać piłkę a kiedy wyprowadzić ją w szybkim kontrataku.

Podsumowując wszystko to opiera się na jakości zawodników. Nie mam tu oczywiście na myśli żonglerów i graczy wybitnie technicznych. Mówię o piłkarzach, którzy potrafią prawdziwie wykorzystać swoje zdolności, zinterpretować i wykorzystać sytuację na boisku, przez co ich drużyna zagra w możliwie najlepszy sposób. Piłkarzach potrafiących zarówno przystosować się, kiedy trzeba jak również narzucić swój styl gry, w zależności od warunków, wszystko po to aby pomóc swojej drużynie wygrać.

We współczesnej piłce nożnej atak opiera się przede wszystkim na grze zespołowej i taktyce, innymi słowy chodzi tu o grupę piłkarzy i ich ustawienie a nie opieranie się na indywidualnych umiejętnościach i wyczynach jednego gracza. Oczywiście taki zawodnik przyciąga naszą uwagę, lecz to inny typ zawodników wygrywa mecze. Musimy nauczyć się ich rozróżniać.

Indywidualista będzie dryblował i utrzymywał się przy piłce po to by pokazać swe zdolności techniczne. Drugi typ zawodnika, o którym mówię dzięki swym umiejętnościom nie będzie się popisywał lecz stwarzał zagrożenie dla przeciwnika lub też pomagał w rozegraniu akcji innym – podał do lepiej ustawionego kolegi z drużyny lub sam znajdował sobie wolne pole do otrzymania podania, zagra w sposób, który przyniesie najlepszą korzyść drużynie. Innymi słowy dobry futbol to taki, który prowadzi do zwycięstwa, a nie jest tylko na pokaz.

Po tych wyjaśnieniach przedstawię wam moje spojrzenie na ten turniej jako aktywny trener, przez co zobaczycie Euro z innej perspektywy. Uważam, że dla zawodników, którzy grali dużą ilość spotkań w trakcie sezonu – w przypadku piłkarzy Liverpoolu było to 59 meczy – zbyt wiele spotkań jest rozgrywanych w fazie eliminacji i przygotowań do turnieju.

Po to aby dać szanse wszystkim drużynom narodowym rozgrywanych jest wiele meczy, które w sumie nie budzą zainteresowania. W tym przypadku jako zawodnik lub manager nie ma dla mnie większego sensu przekonywanie się ile moja drużyna zdobędzie bramek i jeśli nie będzie to minimum trzy to nie będę zadowolony. Z kolei patrząc ze strony kibica nie jest zabawnym, kiedy przeciwna drużyna nie prezentuje adekwatnego poziomu. Ponadto akumulacja wysiłku podczas tej pory sezonu zwiększa ryzyko kontuzji. O czym przekonał się właśnie Ryan Babel, który nie będzie mógł grać przez 5-6 tygodni i Fabio Canavaro, który też nie wystąpi na Euro. A to dopiero początek.

Jeśli chodzi o szanse zwycięstwa to myślę, że obstawiamy podobne reprezentacje. Portugalia ma potencjał i dobry terminarz. Niemcy wyglądają na najsilniejszych w swojej grupie, nie zapominając o Chorwacji. Grupa C najbardziej trudna, zarówno Francja, jak i Holandia czy Włochy mogą zająć pierwsze miejsce. Siła tej grupy może okazać się zgubna dla Hiszpanii, która jeśli awansuje, a myślę, że tak się stanie będzie musiała stawić czoła, którejś z tych mocnych drużyn.

Mam nadzieję, że w tym turnieju Hiszpania wreszcie wykorzysta potencjał swoich utalentowanych piłkarzy i zdobędzie tytuł, na który wszyscy czekamy.



Autor: Klimo
Data publikacji: 06.06.2008 (zmod. 02.07.2020)