Osób online 928

Czy derby dadzą przewagę Liverpoolowi?

Artykuł z cyklu Artykuły


Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że kluczowy weekend w walce na Merseyside o wejście do pierwszej czwórki właśnie minął. A zważywszy na to, co się wydarzyło, to przewagę ma teraz Liverpool.

Są teraz w świetnej formie, kiedy cały czas miało się uczucie, że zwycięska passa Evertonu w pewnym momencie po prostu się skończy. Fakt, iż tak bardzo brakowało im zawodników przeciwko Fulham świadczy, jaki wpływ ma na nich ten sezon. Sugeruje również, że brakuje im nieco szczęścia i płynności gry, którymi to teraz cieszy się Liverpool. Gdyby mecz na Craven Cottage odbywał się sześć tygodni temu, mam wrażenie że wygrałby Everton, nawet z ich paskudnym bilansem na tym obiekcie.

Teraz sprawy nie toczą się po ich myśli – idą po myśli Liverpoolu. A jednak mam wrażenie, że wszystko może się znowu pozmieniać, dlatego sądzę, że David Moyes ma absolutną rację podkreślając, że jego drużyna wciąż ma szansę na przedarcie się do tej elitarnej grupy.

Sytuacja może zmienić się diametralnie na korzyść Evertonu w ten weekend. Nie będzie ciążyć na nich presja pogoni, a mogą tą presję przenieść na Liverpool poprzez pokonanie West Ham United. Dla Liverpoolu wizyta na boisku lidera zawsze jest trudnym wyzwaniem, zwłaszcza gdy spojrzy się na ostatnie wyniki United. Mam wrażenie, że remis wzięliby teraz w ciemno.

Jednak patrząc nieco dalej w przyszłość, sporo wskazuje na to, że Liverpool ma jeszcze sporo do zrobienia, aby ostudzić zakusy Evertonu. Uczynić to w derbach na Anfield nie będzie prosto. A potem przychodzi jeszcze wielka, trzyczęściowa batalia z Arsenalem. Można powiedzieć, że ten okres zdefiniuje Liverpool. Przychodzi moment, w którym ta drużyna musi naprawdę osiągać rezultaty, zamiast lekko przechodzić przez mecze ze zdecydowanie słabszymi rywalami, których to mieli w ciągu ostatniego miesiąca.

A w tym samym czasie, cokolwiek nie zrobi Liverpool, Moyes musi trwać w swojej wierze, że to Everton jest kowalem swojego losu, i to ich poczynania będą decydujące dla losów tej kampanii. Dlatego kluczowym jest, aby motywował swoich żołnierzy i przypominał im, jak wcześniej znaleĽli się w takiej sytuacji.

Moyes nie może zmienić swojej drużyny w tym momencie, szczególnie przy takiej sytuacji z kontuzjami. Dlatego musi grać tymi zawodnikami których ma, i postawić ich z powrotem na nogi po tym ciężkim tygodniu. I choć wiemy, że siedem dni nie decyduje o całym sezonie, to jasnym jest, że sposób w jakim wykorzysta nadchodzący tydzień, będzie dla nich decydujący w ich kolejnej rewitalizacji.

To jest jeden z tych rzadkich tygodni w którym Everton nie będzie grał w środku tygodnia – idealny moment na parę dni oddechu. Odświeżenie, odpoczęcie, odpowiednie przygotowanie ciał, zanim sytuacja z kontuzjami nie stanie się jeszcze gorsza. To wszystko z pewnością będzie czyniło różnicę. Sądzę, że wtedy będą gotowi na kolejny szturm i dogodną pozycję w wyścigu o 4. Miejsce.

W ciągu ostatniego tygodnia Liverpool uczynił znaczący krok w kierunku zwycięstwa w tej rywalizacji – jednak w żaden sposób nadchodzące derby nie stają się przez to mniej interesujące. Wciąż czeka nas elektryzujący pojedynek.

Mark Lawrenson

Ľródło: Liverpool Daily Post



Autor: Alex
Data publikacji: 18.03.2008 (zmod. 02.07.2020)