LIV
Liverpool
Towarzyski
27.07.2024
01:30
BET
Real Betis
 
Osób online 1740

Pamiętny debiut

Artykuł z cyklu Artykuły


Wielu graczy w historii Liverpoolu miało wspaniałe debiuty. Ale ten jeden wyróżnił się od pozostałych. Podam od razu jeden z powodów wystarczający dla tych, którzy myślą że był to kolejny zwykły debiut. Było to 16 kwietnia 1960 roku. Mecz odbył się na Anfield, Liverpool grał przeciwko Bristol Rovers. Graczem, o którym jest mowa był Ian Callaghan, który zagrał wówczas swój pierwszy mecz z 857 występów dla Liverpoolu. Jest to rekord wciąż aktualny i chyba nigdy nie będzie pobity...Ale co sprawia że właśnie debiut ten wyróżnia się od pozostałych? Tak więc sędzia, Reg Leafe, po odgwizdaniu zakończenia meczu oklaskiwał siedemnastoletniego chłopaka! Gracze obu drużyn również bili mu brawo, podobnie zgromadzony 27-tysięczny tłum.

Sprawozdania z meczu pozwalają nam na dokładny wgląd w tę unikalną sytuację. Oto wybór, który przeniesie Cię z powrotem do tamtego wspaniałego dnia. Nagłówek magazynu “People” mówi: "Młodziutki Ian olśniewa" Dziennikarz, James Alfred, kontynuuje: "Ian Callaghan, z numerem 7 na koszulce zwisającej jak namiot z jego wąskich ramion, miał uśmiech od ucha do ucha na swojej dziecięcej twarzy gdy wyszedł na boisko w Anfield. I nie ma się czemu dziwić, 18-letniemu prawemu skrzydłowemu, debiutującemu w drużynie Liverpoolu, który dał taki występ że nawet faworyt Billy Liddell nie potrafiłby lepiej. Lekko zdumił również fakt, iż sędzia, Reg Leafe dołączył do graczy obu stron oklaskujących tego zachwycającego chłopca z boiska".

Niedzielny Expres miał następujący nagłówek:. "Ian, w wieku 17 lat, dokonuje wymarzonego debiutu." Następnie dziennikarz, Tom Ashley, napisał: "I jaki to był debiut. Wspaniały, biorąc pod uwagę iż w chwili końcowego gwizdka Peter Hooper wpadł w biegu aby uścisnąć rękę Ian’owi, sędzia Reg Leafe pobiegł aby obsypać chłopaka słowami pochwały, a 27tysięcy ludzi wstało i wiwatowało na jego cześć. Ale Callaghan zasłużył na to, mając swój udział w trzech strzelonych golach."

Graham Fisher z “Daily Express” nigdy nie widział czegoś podobnego. "27 tysięcy fanów ryczało z zachwytu. Gracze Bristolu bili brawo. Gracze Liverpoolu uśmiechali się. Nawet sędzia Reg Leafe uprzejmie klaskał ...Dla Liverpoolu prawy skrzydłowy Ian Callaghan, zakończył właśnie najznakomitszy debiut ligowy w jakim miałem przyjemność uczestniczyć."

Gazeta lokalna, “Liverpool Daily Post”, reprezentowana była w Anfield przez reportera Jack'a Rowe’a. Jej nagłówek mówi:"Callaghan-debiut wart zapamiętania." Jack rozpoczyna swoje sprawozdanie następująco: "Wątpliwym jest czy jakikolwiek inny młody gracz wywarł na kibiców Liverpoolu taki wpływ jak siedemnastoletni Ian Callaghan, który w tak barwny i imponujący sposób zadebiutował w tym meczu."

Liverpool wygrał ten mecz z wynikiem 4-0. Jimmy Melia zdobył pierwszą bramkę w 21 minucie. Alan A´Court zapunktował w 56 minucie. Bobby Campbell powiększył przewagę Liverpoolu do 3-0 w 59 minucie a Roger Hunt dopełnił wygraną w minucie 67. To był tzw."Form Report" gazety „People”. Liverpool: Slater 7, Byrne 6, Moran 7, Wheeler 8, White 7, Campbell 6, *Callaghan 9, Hunt 6, Hickson 7, Melia 8, A´Court 7.

Bill Shankly, w swoim pierwszym sezonie u steru managera, zaoferował Ian’owi jego debiutancki występ w miejsce kontuzjowanej legendy- Billy’ego Liddell’a. To nie był mały wyczyn zagrać w koszulce Billy´ego, nie wspominając iż był to debiut Ian’a. Wyszedł on jednak z tej próby zwycięsko, i to z aprobatą sędziego!

Wspaniałe zwycięstwo Liverpoolu który starał dostać się z powrotem do pierwszej ligi. Ale chwała oddana będzie w książkach od historii niezwykłemu debiutowi przyszłej legendy gotowego pokonać jednego z najsłynniejszych-„Króla Bill’ego”. Ian zagrał tylko cztery mecze tego sezonu. Przyszłość przyniesie ich setki, jak również wiele honorów . Ale to był ten pierwszy. „Cally” wypracował swoją markę!

Ľródło: lfchistory.net



Autor: AirCanada
Data publikacji: 19.04.2005 (zmod. 02.07.2020)