EVE
Everton
Premier League
24.04.2024
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1116

25.10.2012 Liverpool 1:0 Anży

Artykuł z cyklu Oceny LFC.pl


Liverpool dzięki wygranej nad rosyjską Anży wyszedł na prowadzenie w grupie A Ligi Europy. Dla drużyny Rodgersa był to trzeci mecz z rzędu bez straty gola. Poniżej oceny za te spotkanie.

Brad Jones 7 – Drugi mecz Australijczyka i drugie czyste konto. Jones wyglądał bardzo pewnie, dobrze grał na przedpolu, a gra nogami nie sprawiała mu problemów. Piłkarze Anży zbyt często nie zmuszali go do interwencji, ale nasz bramkarz wykonał swoją robotę. Ciekawe czy taka postawa wystarczy, by wygryźć średniego w tym sezonie Reine.

Andre Wisdom 7 - Kolejny pozytywny występ młodego obrońcy. Nie popełniał błędów, był solidny w defensywie, bardzo rzadko tracił piłkę.

Martin Skrtel 7.5 - Dobrze współpracował z Aggerem w obronie, Samuel Eto’o nie miał wiele do powiedzenia w starciach z słowacko-duńskim duetem. W drugiej połowie po wyprzedzeniu Kameruńczyka pomknął w stronę bramki Anży i groźnie uderzał.

Daniel Agger 7.5 - Aggera może ocenić podobnie do Skrtela. Obaj świetni w obronie i czasem groźni w ataku. Pod koniec pierwszej połowy Duńczyk potężnie uderzył z dystansu, a piłka w niewielkiej odległości poleciała obok okienka bramki. Pod koniec meczu strzelił nawet gola, słusznie nieuznanego.

Glen Johnson 7 - Anglik grał tylko pierwsze czterdzieści pięć minut i przez ten czas wykazywał się sporą aktywnością w ataku. W przerwie zmieniony ze względu na niewielki uraz.

Nuri Sahin 6.5 - Trochę anonimowy występ Turka. Nic nie zawalił, ale też nie zrobił czegoś ekstra. Brak Allena w składzie spowodował też ostrożniejszą grę Sahina. Bez błysku.

Steven Gerrard 6 - Co najwyżej średni występ naszego kapitana. Miał sporo niecelnych zagrań, które kończyły się stratą piłki przez zespół. Na początku drugiej połowy strzałem głową zmarnował dogodną sytuację do strzelenia gola. Kapitan przyzwyczaił nas do lepszych występów.

Jonjo Shelvey 6 - Żaden z trójki naszych środkowych pomocników nie zagrał porywającego spotkania, młody Anglik również. W pierwszej połowie powinien otworzyć wynik spotkania, ale z dobrej sytuacji strzelił kilka pięter nad poprzeczką.

Stewart Downing 6 - W pierwszej połowie Downing, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nijaki, bezproduktywny, kompletnie niewidoczny. W drugiej połowie został przesunięty na lewą obronę i jego kapitalny gol dał nam zwycięstwo. Był to jeden z nielicznych pozytywów w jego występie. Raz niemal sprokurował gola dla rywala, podając wzdłuż pola karnego do Skrtela, mimo że mógł wybrać Jonesa.

Luis Suarez 6 - Trochę za często nadużywał dryblingu, który średnio mu w tym meczu wychodził. Sporo strat i nieskończona ilość pretensji, która zaowocowała w pełni zasłużoną żółtą kartką dla Urugwajczyka. Po jednej z jego akcji, wyłożył piłkę Shelveyowi, który fatalnie przestrzelił.

Oussama Assaidi 8 – PIŁKARZ MECZU - Wybór zawodnika meczu nie był problemem. Najlepszy na boisku był Marokańczyk, który bardzo dobrze utrzymywał się przy piłce i umiejętnie dryblował. Raz sędzia po faulu na nim mógł gwizdnąć rzut karny. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli zobaczymy go jutro na Goodison Park w wyjściowej jedenastce.

Rezerwowi:

Raheem Sterling 6.5 - Wszedł w przerwie spotkania. Poprawny występ, bez fajerwerków.

Joe Allen - Wszedł w 80. minucie z zadaniami uspokojenia gry i utrzymania posiadania piłki. Wiele nie mógł zrobić przez ten czas.



Autor: Licznerek
Data publikacji: 27.10.2012 (zmod. 02.07.2020)