Osób online 1068

9.12.2020 Midtjylland 1:1 Liverpool

Artykuł z cyklu Oceny LFC.pl


Liverpool zakończył fazę grupową Ligi Mistrzów remisem 1:1 z mistrzem Danii. Klopp zdecydował się wystawić odmłodzoną jedenastkę, która wywołała w nim mieszane uczucia po meczu. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami serwisu oraz czytelników LFC.pl za mecz z Midtjylland.

Wyjściowa XI

Caoimhín KelleherOcena redakcjiOcena czytelników

77

Miał pecha, że ​​skapitulował dopiero po rzucie karnym, ale ogólnie możemy mówić, że wypadł dobrze. Irlandczyk wykonał kilka dobrych interwencji, lecz przede wszystkim zapamiętamy go z fantastycznej parady w 86. minucie, która pomogła drużynie zatrzymać jeden punkt.

Trent Alexander-ArnoldOcena redakcjiOcena czytelników

6,56

Po raz pierwszy w swojej seniorskiej karierze został kapitanem zespołu i nie był to wybitny mecz młodego Anglika. Kilka niezłych dośrodkowań, dobrze sobie radził w pojedynkach jeden na jeden z rywalem, ale nienajlepiej wykonywał stałe fragmenty gry. Musimy jeszcze poczekać zanim wróci do optymalnej formy.


Rhys WilliamsOcena redakcjiOcena czytelników
ZAWODNIK MECZU77

Świetny podczas pierwszej połowy, jednak gdy zabrakło Fabinho w drugiej części spotkania to i on stał się bardziej nerwowy w swoich zagraniach. Górował we wszystkich pojedynkach powietrznych.

FabinhoOcena redakcjiOcena czytelników

77

Różnica w grze obronnej Liverpoolu po jego zejściu była kolosalna. Brakowało jego wsparcia w drugiej połowie i gdyby miał możliwość występu w pełnym wymiarze czasu to być może udałoby się zachować czyste konto.


Kostas TsimikasOcena redakcjiOcena czytelników

6,56

Jak dotąd to był jego najlepszy występ w czerwonej koszulce. Często pokazywał się i ruszał do przodu. Gotowy do szybkiej i konbinacyjnej gry na małej przestrzeni w bocznych sektorach. Opuścił boisko w 61. minucie ze względu na odniesiony uraz kolana.

Takumi MinaminoOcena redakcjiOcena czytelników

4,55

Miał kilka przyzwoitych momentów podczas pierwszej połowy meczu, ale w drugiej całkowicie dał o sobie zapomnieć. Japończyk nie potrafi wykorzystać swoich szans i prędko nie zmieni swojej sytuacji w klubie.

Leighton ClarksonOcena redakcjiOcena czytelników

6,56

Na debiutanta spisał się całkiem dobrze. Starał się szybko podejmować decyzję. Nie holował zbyt długo piłki, dobrze pracował/przesuwał w ustawieniu, świadomy swojej pozycji na boisku. Na pewno Klopp w przyszłości da kolejną szansę na występ młodemu Anglikowi w krajowym pucharze.


Naby KeïtaOcena redakcjiOcena czytelników

55

Wisiał na nim ciężar kreaowania sytuacji i dyrygowania drugą linią. Niekoniecznie sobie poradził z tym zadaniem, choć nie można powiedzieć, że zagrał tragicznie. Musimy dać czas Gwinejczykowi.

Mohamed SalahOcena redakcjiOcena czytelników

77

Zapewnił Liverpoolczykom wspaniały początek, zdobywając gola już w 55. sekundzie meczu. Egipcjanin stał się najlepszym strzelcem the Reds w historii występów w Champions League. Druga połowa do zapomnienia, bo szans na wykazanie się w ofensywie nie miał żadnych.

Divock OrigiOcena redakcjiOcena czytelników

3,53,5

Miał na nodze piłkę od Salaha, która mogła przeważyć o zwycięstwie Liverpoolu. Zamiast spokojnie ustawić sobie futbolówkę, oddał nieprzygotowany i w efekcie niecelny strzał na bramkę. Tym występem pogrzebał sobie na szanse gry w tym roku. Na miejscu klubu rozważyłbym sprzedaż Belga w najbliższym zimowym oknie transferowym.

Diogo JotaOcena redakcjiOcena czytelników

55,5

Czy forma Portugalczyka znacznie spadła w ostatnich dniach? Prawdopodobnie. Chyba czas się przyzwyczaić do takiej myśli, bo w Wolverhampton miewał dłuższe przestoje od strzelania goli.


Rezerwowi

Billy KoumetioOcena redakcjiOcena czytelników

54,5

Wszedł na drugie 45. minut zamiast Fabinho. Wyglądał całkiem dobrze z piłką przy nodze. Wykonał kilka świetnych zagrań, ale jego brak doświadczenia był widoczny podczas pojedynków z napastnikiem Midtjylland, Sorym Kabą.

Andrew RobertsonOcena redakcjiOcena czytelników

66

Gdyby nie kontuzja Tsimikasa, prawdopodobnie w ogóle nie wyszedłby na boisko.

Jordan HendersonOcena redakcjiOcena czytelników

6,56

Zespół zdecydowanie nabrał spokoju po jego wejściu, ale nie mógł wpłynąć na grę tak bardzo, jak chciałby w ofensywie.

Roberto FirminoOcena redakcjiOcena czytelników

5,55,5

Wszedł w 71. minucie za Divocka Origiego. Brazylijczyk nie był zbyt zaangażowany w poprawę gry w ofensywie Liverpoolu.

Sadio ManéOcena redakcjiOcena czytelników

brak ocenybrak oceny

Wszedł na końcowe minuty za Diogo Jotę.


Statystyki oraz grafikę wykorzystano z portalu Sofascore.com.



Autor: Zalewsky
Data publikacji: 11.12.2020