Osób online 1107

Szalone lato Liverpoolu

Artykuł z cyklu Artykuły


To było lato wstrząsów w Liverpoolu.

Skala przebudowy środka pola okazała się większa niż ktokolwiek się spodziewał po tym, jak kapitan Jordan Henderson i Fabinho zostali zwabieni w okresie przedsezonowym bogactwem oferowanym przez grę w Arabii Saudyjskiej.

Wraz z odejściem Jamesa Milnera, Naby'ego Keity, Alexa Oxlade-Chamberlaina i Roberto Firmino po wygaśnięciu ich kontraktów, Jürgen Klopp stracił sześciu starszych zawodników z ponad 1600 występami dla klubu w jednym okienku transferowym.

Julian Ward ustąpił również ze stanowiska dyrektora sportowego po zaledwie roku pracy, a doświadczony niemiecki dyrektor sportowy Jorg Schmadtke podpisał krótkoterminową umowę po tym, jak został skuszony do powrotu z emerytury.

Dążenie Liverpoolu do wypełnienia wszystkich tych luk nie było bezproblemowe. Po tym, jak Brighton otrzymało za Moisesa Caicedo rekordową ofertę w wysokości 111 milionów funtów, Ekwadorczyk odrzucił ją i podpisał kontrakt z Chelsea. Kolejne niepowodzenie szybko nastąpiło, gdy Romeo Lavia z Southampton również wybrał Stamford Bridge zamiast Anfield.

Nie obyło się bez niechcianego rozproszenia uwagi ze strony Saudi Pro League, która uporczywie zabiegała o Mohameda Salaha, co doprowadziło do odrzucenia oferty sięgającej 150 milionów funtów od mistrzów kraju - Al Ittihad.

Właściciele Fenway Sports Group (FSG) pozostali nieugięci, Salah został w Anglii, a w deadline day dwa tygodnie temu Ryan Gravenberch stał się czwartym podpisanym przez klub zawodnikiem w tym okienku po wcześniejszym ściągnięciu Alexisa Mac Allistera, Dominika Szoboszlai i Wataru Endo. Łączne nakłady na ten kwartet wyniosły około 145 milionów funtów, z czego około 52 miliony funtów odzyskano ze sprzedaży.

"Liverpool, reloaded", tak Klopp opisał swój znacznie zmieniony skład, a wczesne oznaki są z pewnością obiecujące, z 10 punktami zdobytymi na 12 możliwych. Rzeczywiście, biorąc pod uwagę 11-meczową passę niepokonanych pod koniec ubiegłego sezonu, obecna seria 15 meczów bez porażki Liverpoolu jest zdecydowanie najdłuższa w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Dwukrotnie triumfowali w obliczu przeciwności losu, z czerwoną kartką Maca Allistera w meczu z Bournemouth (później unieważnioną), a następnie wyrzuceniem Virgila van Dijka w dramatycznym zwycięstwie nad Newcastle w następny weekend.

To wciąż początkowy etap, ale w środku pola Liverpoolu widać energię, dynamikę i kreatywność, których brakowało przez większość poprzedniego sezonu, a Mac Allister i Szoboszlai szybko odcisnęli swoje piętno.

Oto historia lata w Liverpoolu, w tym pomocna dłoń niemieckiej legendy triathlonu i byłego dyrektora generalnego globalnej agencji reklamowej.

Miejscem spotkania był hotel Oschberghof w mieście Donaueschingen w regionie Schwarzwaldu w południowo-zachodnich Niemczech.

Piłkarze Jürgena Kloppa siedzieli uważnie słuchając specjalnego gościa, który przybył na ich obóz treningowy, aby do nich przemówić.

Urodzony w Niemczech, ale wychowany w RPA, Jan Frodeno jest jednym z najlepszych triathlonistów wszech czasów. Zdobył złoto olimpijskie w Pekinie w 2008 roku i jest trzykrotnym zwycięzcą Mistrzostw Świata Ironman, które obejmują 3,86 kilometrów pływania, 180,2 km na rowerze i 42,195 km biegiem.

Frodeno został zaproszony, aby porozmawiać z drużyną o swojej bogatej w medale karierze i poświęceniu wymaganym do pozostania na szczycie przez tak długi czas. Mówił o doprowadzaniu swojego ciała do granic możliwości i odporności psychicznej wymaganej do kontynuowania wysiłku, gdy pojawia się zmęczenie.

Stanowiło to wsparcie dla motywacyjnych komunikatów Kloppa i jego sztabu podczas intensywnego 10-dniowego obozu, który obejmował wyczerpujące potrójne sesje, aby stworzyć bazę na nadchodzący sezon.

Klopp lubi spoglądać poza piłkarską bańkę w poszukiwaniu specjalistycznej wiedzy i marginalnych korzyści. Przed zwycięskim sezonem 2019-20 zwrócił się do niemieckiego surfera Sebastiana Steudtnera, który rozmawiał z zawodnikami o radzeniu sobie z presją i pracował z nimi nad technikami oddychania.

Wkład Frodeno został doceniony przez drużynę w połowie lipca, a później latem sprowadzono kolejnego gościa z naciskiem na wydobycie tego, co najlepsze z personelu klubu. Brytyjski biznesmen Kevin Roberts, który wcześniej był długoletnim dyrektorem generalnym agencji reklamowej Saatchi & Saatchi, obecnie prowadzi firmę konsultingową Red Rose Consulting zajmującą się marketingiem i przywództwem.

Oprócz wielu globalnych firm, wcześniej współpracował z angielską drużyną krykieta i nowozelandzką drużyną rugby All Blacks, a jego ambicją jest "inspirowanie wszystkich, których spotykam, aby byli najlepsi, jak potrafią". Roberts przeprowadził warsztaty w bazie treningowej klubu w Kirkby, w których uczestniczył Klopp oraz starszy personel trenerski, medyczny, fitnessu i operacyjny.

Celem było ustalenie, w jaki sposób mogą stworzyć najlepsze możliwe środowisko i zapewnić, że każdy czuje się doceniany i jest w stanie osiągać jak najlepsze wyniki. Obecni byli zachęcani do otwartego wypowiadania się.

Klopp zawsze postrzegał to lato jako początek nowego rozdziału w swoich rządach na Anfield, które rozpoczęły się w październiku 2015 roku, i chciał upewnić się, że za kulisami istnieje struktura, która pozwoli jego nowej drużynie rozkwitnąć.

Na długo przed końcem niespokojnego sezonu, którego kulminacją była utrata przez Liverpool statusu uczestnika Ligi Mistrzów, odpadli oni z wyścigu o pozyskanie Jude'a Bellinghama z Borussii Dortmund. Uznali, że po prostu nie mogą uzasadnić zaangażowania tak dużych pieniędzy w jedną transakcję, gdy w tym czasie było na rynku dwóch elitarnych pomocników.

Nie mieli również żadnych sygnałów z obozu reprezentanta Anglii, że Liverpool jest jego ulubionym klubem i obawiali się, że jeśli saga będzie się przeciągać, to rywale będą chcieli pozyskać alternatywne cele.

Do czasu, gdy Bellingham odszedł do Realu Madryt w połowie czerwca za kwotę, która mogła wzrosnąć do 115 milionów funtów i pensji w wysokości 400 000 funtów tygodniowo, Liverpool zdecydował się zabezpieczyć Mac Allistera, co było ostatnim aktem Warda jako dyrektora sportowego, zanim przekazał stery Jorgowi Schmadtke.

Klauzula w kontrakcie Argentyńczyka w Brighton oznaczała, że był on dostępny za około 35 milionów funtów. Liverpool musiał działać szybko, biorąc pod uwagę konkurencję o jego podpis i uczynił Maca Allistera swoim priorytetem, w porozumieniu z różnymi działami. Miał 24 lata, sprawdził się w Premier League i był zdobywcą Pucharu Świata.

Mason Mount był kolejnym celem, a rozmowy z jego obozem były prowadzone w drugiej połowie ubiegłego sezonu, gdy wchodził w ostatni rok kontraktu z Chelsea. Jednak Anglik wolał dołączyć do Manchesteru United, a Liverpool i tak nie sprostałby wymaganiom finansowym, ponieważ United zawarli umowę o wartości 60 milionów funtów i zaoferowali wynagrodzenie w wysokości 250 000 funtów tygodniowo. Liverpool wycenił go na 40 milionów funtów.

Ten obrót wydarzeń wygląda jak błogosławieństwo w przebraniu, biorąc pod uwagę, że doprowadził do podpisania umowy z Szoboszlaiem. Liverpool pytał o węgierskiego pomocnika wcześniej latem, ale struktura umowy z RB Lipsk stanowiła problem. Jego klauzula odstępnego w wysokości 70 milionów euro musiała zostać uruchomiona do końca czerwca, a zdecydowana większość opłaty musiała zostać zapłacona z góry.

Czekanie, aby spróbować wynegocjować niższą opłatę lub inny harmonogram płatności po wygaśnięciu klauzuli, nie wchodziło w grę, ponieważ klub niemieckiej Bundesligi nie był pod presją sprzedaży. Po długich rozważaniach FSG usankcjonowało wydatek. Fakt, że Szoboszlai uzyskał tak wysokie wyniki w modelu danych dyrektora ds. badań Willa Spearmana, odegrał pewną rolę. Schmadtke zadzwonił do swojego odpowiednika w Lipsku, Maxa Eberla, aby poinformować go, że klauzula zostanie uruchomiona.

Oprócz znacznie niższych wymagań płacowych, Szoboszlai jest o 21 miesięcy młodszy od 24-letniego Mounta i prawdopodobnie bardziej elastyczny taktycznie, biorąc pod uwagę jego zdolność do gry jako nr 8, nr 10 i szeroko w przedniej trójce.

- To maszyna, co? - uśmiechnął się Klopp po tym, jak Szoboszlai strzelił swojego pierwszego gola w barwach Liverpoolu w imponującym zwycięstwie nad Aston Villą w ostatnim meczu przed międzynarodową przerwą. "Taktycznie inteligentny i absolutnie gotowy na brudną część gry. Świetny występ".

Gdy Mac Allister i Szoboszlai przeszli przez drzwi przed rozpoczęciem przedsezonowych treningów, Liverpool był w przyzwoitej formie. Sytuacja uległa jednak znacznej zmianie, gdy odezwali się Saudyjczycy.

Powołanie Stevena Gerrarda na stanowisko menadżera Al Ettifaq doprowadziło do zainteresowania Hendersonem, który zdecydował się na przeprowadzkę po rozmowach z Kloppem na temat jego pozycji w hierarchii. Ostatecznie uzgodniono wstępną opłatę w wysokości 12 milionów funtów.

Fabinho również poinformował Liverpool, że chce odejść po tym, jak Al Ittihad - jeden z czterech saudyjskich klubów wspieranych przez Public Investment Fund (PIF) - zaoferował za niego 40 milionów funtów.

Klopp nie spodziewał się utraty żadnego z nich tego lata, a nowy pomocnik nie był poszukiwany. Nagle podpisanie kontraktu z numerem 6 stało się koniecznością.

Czy rozsądne było pozwolenie obu odejść bez przygotowania zastępstwa? Wewnętrznie uznano, że wyłożenie 52 milionów funtów za dwóch dobrze zarabiających piłkarzy, którzy osiągnęli już szczyt swoich możliwości (Henderson ma 33 lata, a Fabinho w przyszłym miesiącu skończy 30 lat) było zbyt korzystne, by je odrzucić.

Inne gwiazdy Liverpoolu były celem Saudi Pro League, w tym Thiago i Luis Diaz, ale nie zwróciły na siebie uwagi (oczekuje się, że Thiago odejdzie na zasadzie wolnego transferu latem przyszłego roku, kiedy to wygasa jego kontrakt).

Alisson był również przedmiotem poważnego zainteresowania ze strony Saudyjczyków, ale właściciele Liverpoolu dali jasno do zrozumienia, że żadne oferty nie będą rozpatrywane. Ich stanowisko było jednoznaczne - podobnie jak w przypadku pościgu Al Ittihad za Salahem.

Brazylijski bramkarz jest szczęśliwy i zadomowiony w klubie. Przed zainteresowaniem ze strony Saudyjczyków otrzymał tego lata znaczną podwyżkę wynagrodzenia po uruchomieniu klauzuli w jego obecnym kontrakcie, który obowiązuje do 2027 roku. Uważa się, że jest trzecim najlepiej zarabiającym zawodnikiem w drużynie, zaraz za Salahem i Van Dijkiem.

Okazało się to mądrym posunięciem, biorąc pod uwagę, że Alisson, który był w znakomitej formie, czuł się w pełni doceniony w czasie, gdy oferowano oszałamiające sumy, próbując przyciągnąć graczy do Saudi Pro League.

Klub prowadzi politykę motywowania umów, aby gwiazdy osiągające wysokie wyniki były odpowiednio nagradzane, a Alisson wyróżniał się przez cały sezon 2022/23.

Poszukiwania przez Liverpool nowego zawodnika nr 6 okazały się trudne i przeciągały się. Southampton odrzuciło trzy oferty za Lavię, ponieważ klub odmówił spełnienia ceny wywoławczej wynoszącej ponad 50 milionów funtów za belgijskiego nastolatka.

Podczas tournée po Singapurze na krótko zwrócili uwagę na brazylijskiego 22-latka Andre, ale Fluminense poinformowało ich, że nie będzie na sprzedaż do stycznia ze względu na ich zaangażowanie w Copa Libertadores (odpowiednik Ligi Mistrzów w Ameryce Południowej), gdzie są w półfinale.

Potem był dramat Liverpoolu, który uzgodnił z Brighton rekordową brytyjską opłatę transferową w wysokości 111 milionów funtów za Caicedo. Euforia z powodu tego pokazu ambicji szybko zmieniła się w nieszczęście, gdy stało się jasne, że zawodnik chce dołączyć do Chelsea.

Liverpool złożył ofertę dopiero po tym, jak został zachęcony przez obóz zawodnika, gdy pogoń londyńczyków za nim przeciągała się, a the Reds mieli gotówkę, aby ją sfinansować po sprzedaniu Saudyjczykom Hendersona i Fabinho.

Oliwy do ognia dolał fakt, że Liverpool ponownie zgłosił się po Lavię, by znów przegrać z Chelsea.

W przypadku Caicedo był to skalkulowany hazard, który się nie powiódł. Wiedzieli, że Chelsea wykonała wiele prac przygotowawczych sięgających stycznia. Uznali jednak, że skoro wciąż jest on dostępny na rynku, to słusznie postąpili - nawet jeśli oznaczało to ryzyko pozostania z pustymi rękami.

W następstwie nieprzekonującego remisu z Chelsea w weekend otwarcia sezonu, Liverpool zwrócił się ku rozwiązaniu rażącego problemu. Endo został sprowadzony z niemieckiego Stuttgartu za 16,2 miliona funtów. Nawet 30-letni kapitan reprezentacji Japonii był zaskoczony. Klopp, który określił Endo jako "późny rozkwit", musiał przekonać FSG, że płacenie za kogoś w jego wieku i oferowanie czteroletniego kontraktu ma sens.

Liverpool nigdy nie zamierzał rekrutować kolejnego wyspecjalizowanego środkowego pomocnika po Endo, wiedząc, że Mac Allister może tam operować, podczas gdy Thiago i Stefan Bajcetic budują swoją sprawność po długotrwałych kontuzjach. To, czego szukali, to kolejna wszechstronna opcja i otrzymali ją wraz z podpisaniem kontraktu z Gravenberchem pod koniec okienka po tym, jak Bayern Monachium ustąpił i zgodził się zrobić interes na 21-letnim zawodniku, który dołączył do nich zaledwie zeszłego lata.

Trzech z czterech nowych zawodników przybyło z Bundesligi, a sieć kontaktów Schmadtke w jego ojczyźnie okazała się cenna. W rzeczywistości jest to tymczasowa nominacja, która jest objęta kontraktem do końca sezonu. Podczas gdy w hierarchii na Anfield zaszło wiele zmian, Liverpool nadal korzysta z doświadczenia długoletniego szefa rekrutacji Dave'a Fallowsa i głównego skauta Barry'ego Huntera, którzy są mało znani publicznie.

Właściciele dotrzymali słowa w sprawie Salaha. Prezes FSG Mike Gordon upierał się, że sprawa jest zamknięta, gdy odrzucił ustną ofertę w wysokości 150 milionów funtów. Nie było żadnych negocjacji. Pomogło to, że Egipcjanin nigdy nie agitował za przeprowadzką przed zamknięciem saudyjskiego okna transferowego, który nastąpił tydzień po zamknięciu okna Premier League, a jego zaangażowanie było niezachwiane.

Nowy środkowy obrońca, którego domagało się wielu fanów, nie pojawił się, ponieważ Liverpool uznał, że odpowiednia opcja nie jest dostępna w odpowiedniej cenie. Klopp wierzy jednak, że 20-letni Jarell Quansah będzie w stanie wystąpić w razie potrzeby. Ponieważ Joel Matip prawdopodobnie odejdzie, gdy jego kontrakt wygaśnie latem przyszłego roku, szeregi defensywne zostaną wzmocnione w 2024 roku.

Po utracie tak dużego doświadczenia istniały obawy o problem związany z przywództwem, ale duet Van Dijk i Trent Alexander-Arnold przyjął na siebie większą odpowiedzialność.

Momentami było to obfitujące we wstrząsy lato, ale Liverpool poradził sobie z nimi.

Wyszli z niego znacznie silniejsi niż na początku, odbudowując swój środek pola młodszymi talentami.

Przed nimi trudniejsze testy, ale "Liverpool - reaktywacja" Kloppa ma przyzwoitą bazę do zbudowania czegoś. 

James Pearce



Autor: Redbeatle
Data publikacji: 14.09.2023