player
LIV
Liverpool
Champions League
27.10.2020
21:00
MID
Midtjylland
 
Osób online 195

Piłkarz: Xabi Alonso

Dekada 2000
Data urodzenia 1981-11-25
Miejsce urodzenia Tolosa, Hiszpania
Data debiutu z Boltonem 29 sierpnia 2004
Inne kluby Real Sociedad, SD Eibar, Real Madryt
Występy 210
Bramki 19

Życiorys

Xabi Alonso to pomocnik wysokiej klasy, który został pozyskany przez Liverpool 20 sierpnia 2004 za kwotę w regionie 10,5 mln funtów.

Hiszpan jest synem byłej gwiazdy Barcelony Miguela Angela 'Periko' Alonso i bratem byłego pomocnika Boltonu Mikela.

Obaj zawodnicy przeszli przy system szkolenia w Realu Sociedad. Xabi zadebiutował w pierwszej drużynie w meczu Copa del Rey z Longrones 1 grudnia 1999.

W następnym sezonie zostały wypożyczony do mniejszego klubu SD Eibar i cofnięty z powrotem do klubu, kiedy legenda the Kop John Toshack przejął stery na Estadio Anoeta.

Alonso szybko rozwinął się do wysokiej klasy pomocnika, który posiada znakomite podania, a których nie spotykamy u innych jego rówieśników.

Nikt nie był zaskoczony kiedy 30 kwietnia 2004, w wieku 21 lat otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji na mecz z Ekwadorem. Rok później pojechał na Mistrzostwa Europy w Belgii i Holandii, chociaż zagrał tylko w jednym meczu.

Jego transfer na Anfield zbiegł się z zatrudnieniem jego rodaka na stanowisku trenera Rafaela Beniteza.

Alonso zadebiutował w barwach Liverpoolu na stadionie Boltonu 29 sierpnia 2004. W ciągu dwóch miesiący był już postrzegany jako jeden z najlepszych pomocników w Premiership, nie tylko dzięki wspaniałej grze z Fulham na Craven Cottage. Kiedy the Reds przegrywali 2-0, Benitez wprowadził swojego nowego zawodnika. Pomocnik zgodnie z planem pokierował zespół w meczu, który zakończył się zwycięstwem 2-4.

Pierwszy sezon w Anglii został przerwany przez złamanie nogi, po interwencji Franka Lamparda z Chelsea w Nowym Roku.

Po trzech miesiącach przerwy powrócił na drugi mecz ćwierćfinałów Ligi Mistrzów z Juventusem. Alonso zagrał 90 minut, a the Reds utrzymali bezbramkowy remis i przeszli do półfinałów.

Następna była Chelsea, chociaż niesłuszna żółta kartka oznaczała, że filar środka pomocy opuścił drugi mecz.

Bez względu na to, jego koledzy z drużyny wykonali swoje zadanie, a Alonso mógł odegrać zasadniczą rolę w Stambule, gdzie klub wygrał piąty Puchar Europy. To on strzelił trzecią bramkę w 59 minucie dobijając piłkę po uprzednio wykonanym rzucie karnym.

Z drugiego sezonu na Wyspach zapamiętamy chyba jego występ z Luton Town w trzeciej rundzie Pucharu Anglii. Kiedy the Reds przegrywali już 3-1, zdobył dwie cudowne bramki, w tym jedną strzałem z własnej połowy.

Jak się okazało po meczu, jego bramka dała pewnemu szczęśliwemu kibicowi 25 tysięcy funtów. Szczęśliwy wygrany postawił 200 funtów na Alonso, który miał strzelić gola z własnej połowy w sezonie 2005/06.

Liverpool zagrał w finale Pucharu Anglii w Cardiff cztery miesiące później, a Alonso zagrał 66 minut z West Ham.

Następnie mistrz podań został powołany do składu Hiszpanii na Mistrzostwa Świata w Niemczech i strzelił tam swojego pierwszego gola dla kraju. Było to w meczu z Ukrainą 14 czerwca 2006.

Alonso powrócił do Melwood po przegranej w drugiej rundzie z Francją, by przygotować się na kolejny niezapomniany sezon.

Nie tylko zagrał w swoim drugim finale Ligi Mistrzów, ale również strzelił kolejnego gola z własnej połowy w meczu z Newcastle United. Co godne uwagi, to był jego pierwszy gol od czasu prawie identycznej bramki w meczu z Luton. Pozostaje jedynym piłkarzem w obecnej historii, który sukcesywnie strzela gole z własnej połowy.

8 czerwca 2007 Alonso podpisał nowy pięcioletni kontrakt, jednak większość sezonu 2007/08 spędził w gabinetach medyków z powodu kontuzji kości śródstopia.

Na szczęście dla reprezentacji Hiszpanii był już gotów na Euro 2008 – ten turniej był dla niego kolejnym ważnym momentem w karierze, ponieważ jego krajani pokonali w finale Niemców. Nie zawsze grał jednak w wyjściowej jedenastce. W trzech meczach wszedł z ławki, a w ostatnim meczu grupowym, z Grecją, założył opaskę kapitana.

Numer 14 z dużą pewnością siebie przystąpił do sezonu 2008/09, który okazał się był prawdopodobnie najlepszym w jego karierze. Był bardzo pomocny w walce o tytuł przegranej niestety z Manchesterem United. Jego osobistą chwilą chwały był gol, który dał nam pierwsze zwycięstwo na Stamford Bridże od czterech lat.

Od czerwca 2009 głośno mówiło się o jego ewentualnych przenosinach do Realu Madryt. Sam piłkarz najpierw poprosił Rafę Beniteza o transfer, a później złożył pisemną prośbę o transfer. Po długich negocjacjach Liverpool uzgodnił z klubem ze stolicy Hiszpanii kwotę odstępnego na poziomie 30 milionów funtów.