player
BHA
Brighton & Hove Albion
FA Cup
29.01.2023
14:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 626
Wolverhampton Wanderers
WOL
FA Cup
17.01.2023 20:45
0:1
Liverpool
LIV

Bramki

0:1 - Harvey Elliott (13')

Składy

Wolverhampton Wanderers

Sá - Lembikisa (46' Semedo), Collins, Toti, Jonny (64' Podence) - Hodge (46' Nunes), Neves, Moutinho (65' Cunha) - Traoré, Jiménez (84' Costa), Aït-Nouri

Liverpool

Kelleher - Milner (66' Phillips), Gomez, Konaté, Tsimikas - Thiago (75' Doak), Bajčetić (75' Fabinho), Keïta - Elliott, Gakpo (66' Salah), Carvalho (66' Jones)

Opis

Liverpool pokonuje zespół prowadzony przez Julena Lopetuguiego 1:0 i melduje się w kolejnej rundzie elitarnych rozgrywek, Pucharu Anglii. The Reds objęli prowadzenie po przepięknym uderzeniu Harveya Elliotta w 13. minucie. Czerwoni zwyciężają i zachowują czyste konto po raz pierwszy od początku listopada.

Liverpool źle wszedł w nowy rok. Od trzech spotkań podopieczni Jürgena Kloppa byli bez zwycięstwa, a dzisiejszy mecz był konsekwencją słabej postawy w pierwszym starciu z Wilkami na Anfield. The Reds zawalczyli we wtorkowy wieczór z ekipą Wolverhampton na Molineux o czwartą rundę Pucharu Anglii.

Piłkarze Liverpoolu dali się wyszumieć gospodarzom w pierwszych kilku minutach spotkania. Kilka dość groźnych ataków Wilków udało się dość szybko zdusić w zarodku. The Reds w 13. minucie wyprowadzili "kontrę" w starym stylu, co może jest zbyt przesadzonym określeniem. Harvey Elliott przejął piłkę jeszcze na własnej połowie i nie widząc lepszych rozwiązań pognał z piłką do przodu. Mniej więcej na 25 metrów przed bramką, zdecydował się oddać soczysty strzał, który zaskoczył wszystkich kibiców zgromadzonych na Molineux, a najbardziej golkipera Wilków. Sá był zbyt daleko od własnej bramki i nie był wstanie dosięgnąć futbolówki. Z każdą upływającą minutą Czerwoni się rozkręcali. W końcu mogliśmy, my jako kibice oglądać piłkę nożną w wykonaniu podopiecznych Jürgena Kloppa.


Liverpool często gościł w polu karnym rywali w trakcie pierwszej połowy, gdzie m.in. okazje, Kostasa Tsimikasa, Cody'ego Gakpo, czy Fábio Carvalho mogły zamienić się na skuteczne trafienia. Na uwagę zasługiwała znakomita gra w drugiej linii Stefana Bajčeticia. Młody Hiszpan był ważnym ogniwem dobrej gry the Reds, kimś kogo dawno takiego nie oglądaliśmy w środku pola.

Pierwszy kwadrans, jak i w zasadzie większa część drugiej połowy minęła dość spokojnie, jeśli chodzi o wydarzenia pod obiema bramkami. Więcej było walki w środku pola, a samych strzałów na bramkę było jak na lekarstwo. Dopiero w 73. minucie Rúben Neves zagroził bramce strzeżonej przez Kellehera. Uderzenie Portugalczyka z rzutu wolnego minimalni przeleciało nad poprzeczką. Z każdą chwilą coraz groźniej było pod bramką Kellehera. W 79. minucie meczu dośrodkowanie z prawej strony boiska powinno wylądować na głowie Raúla Jiméneza, ale w ostatniej chwili sytuację uratował Joe Gomez, który przeniósł piłkę nad poprzeczkę.

W 90. minucie Curtis Jones mógł, a nawet powinien przynajmniej uderzyć celnie na bramkę, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Bramka zdobyta przez Harveya Elliotta w pierwszej połowie pozwolił Liverpoolowi zapewnić zwycięstwo nad Wolverhampton i awansować do czwartej rundy Pucharu Anglii. Na zespół Jürgena Kloppa w następnej fazie czeka ekipa Brighton.


Linki