ARS
Arsenal
Premier League
08.01.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1433
Fulham
FUL
Premier League
04.01.2026 16:00
2 : 2
Liverpool
LIV

Bramki

1:0 - Harry Wilson (17')
1:1 - Florian Wirtz (57')
1:2 - Cody Gakpo (90'+5)
2:2 - Harrison Reed (90'+7)

Składy

Fulham

Leno – Diop, Andersen, Cuenca, Castagne, Lukić (90'+2 Reed), Cairney (74' Berge), Robinson, Wilson (85' Traoré), Smith Rowe (74' Kevin), Jiménez (85' Kusi-Asare)

Liverpool

Alisson – Bradley, Konaté, van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Mac Allister, Szoboszlai, Jones (85' Chiesa), Wirtz (76' Frimpong), Gakpo (90'+6 Gomez)

Opis

Liverpool wypuścił zwycięstwo z rąk na Craven Cottage. Po niemrawej pierwszej połowie The Reds przebudzili się po przerwie, odrobili straty i wyszli na prowadzenie w doliczonym czasie gry, lecz gol Harrisona Reeda w ostatnich sekundach meczu sprawił, że starcie z Fulham zakończyło się remisem 2:2.

Dzisiejszego popołudnia piłkarskie emocje zawitały na Craven Cottage, gdzie w ramach 20. kolejki Premier League Fulham podejmowało Liverpool. The Reds pod wodzą Arne Slota przystępowali do tego spotkania po rozczarowującym, bezbramkowym remisie z Leeds United na Anfield, który kosztował ich utratę cennych punktów.

Z kolei gospodarze również podzielili się punktami w poprzedniej serii gier, remisując 1:1 w derbach z Crystal Palace. Choć Liverpool mógł pochwalić się serią ośmiu meczów bez porażki, ostatnie występy zespołu sprawiały, że trudno było uznać go za zdecydowanego faworyta starcia w zachodnim Londynie.

Pierwsza połowa spotkania na Craven Cottage nie porwała od samego początku. Zarówno Liverpool, jak i Fulham rozpoczęli mecz bardzo niemrawo, a tempo gry przez długie minuty pozostawiało wiele do życzenia. W pierwszym kwadransie najbliżej otwarcia wyniku byli goście. Cody Gakpo znalazł się w dobrej sytuacji strzeleckiej, jednak uderzenie Holendra było delikatnie mówiąc, karykaturalne. Piłka przekozłowała tuż obok słupka bramki Bernda Leno, płacząc po drodze, zamiast realnie zagrozić niemieckiemu golkiperowi.

Fulham odpowiedziało znacznie konkretniej. W 17. minucie Harry Wilson otrzymał piłkę w podobnym miejscu co wcześniej Gakpo, lecz tym razem wykończenie było klasowe. Walijczyk uderzył lewą nogą ze skraju pola karnego i huknął precyzyjnie w dolny róg bramki, nie dając Alissonowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

Po stracie gola Liverpool miał jedynie krótki, chwilowy przebłysk lepszej gry, trwający zaledwie około minuty. Najpierw strzał Curtisa Jonesa został zablokowany przez obrońcę, a chwilę później Cody Gakpo uderzeniem głową obił słupek bramki Fulham. Było to jednak wszystko, na co The Reds stać było przed przerwą.

Podopieczni Arne Slota wyraźnie górowali w statystyce posiadania piłki, lecz nie potrafili przełożyć jej na realne zagrożenie pod bramką rywali. W efekcie Liverpool schodził na przerwę z jednobramkową stratą.

Druga połowa przyniosła zdecydowanie więcej emocji i była zupełnie innym widowiskiem niż pierwsze 45 minut. Liverpool po przerwie wyraźnie się przebudził, zdając sobie sprawę, że nie miał już nic do stracenia. Już dwie minuty po wznowieniu gry Cody Gakpo wpisał się na listę strzelców, jednak radość The Reds trwała bardzo krótko, chorągiewka sędziego liniowego szybko powędrowała w górę, a Holender znajdował się na pozycji spalonej. Kilka minut później goście byli o włos od wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Alexis Mac Allister wyskoczył najwyżej do piłki i uderzył głową, lecz futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki Bernda Leno.

Napór The Reds przyniósł efekt w 57. minucie. Conor Bradley dograł piłkę w pole karne, a akcję precyzyjnym uderzeniem wykończył Florian Wirtz, doprowadzając do wyrównania. Początkowo sytuacja wzbudziła sporo kontrowersji, pozycja Niemca mogła sugerować spalonego. Arbitrzy VAR długo analizowali tę akcję, jednak ostatecznie bramka została uznana i na tablicy wyników pojawił się rezultat 1:1.

W końcówce spotkania Fulham również miało swoje okazje. W 77. minucie pod bramką Liverpoolu zrobiło się niezwykle gorąco. Harry Wilson, bohater pierwszej połowy, jako pierwszy dopadł do bezpańskiej piłki i uderzył zza pola karnego nad Alissonem. Piłka trafiła jednak w poprzeczkę, a całe zamieszanie zakończył Virgil van Dijk, wybijając futbolówkę na rzut rożny.

Gdy mecz wkraczał w doliczony czas gry, Liverpool wyprowadził śmiercionośny atak. W piątej minucie doliczonego czasu Jeremie Frimpong posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne, a akcję zamknął Cody Gakpo. Holender wykorzystał błąd obrońcy Fulham, który nie trafił w piłkę, i z bliskiej odległości skierował ją do siatki, dając The Reds prowadzenie 2:1.

Wydawało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte, jednak dramat wydarzył się chwilę później. W siódmej minucie doliczonego czasu gry wprowadzony kilka minut wcześniej Harrison Reed oddał potężny strzał z około trzydziestu metrów. Piłka niczym rakieta ziemia–powietrze wpadła w samo okienko bramki Alissona, nie pozostawiając brazylijskiemu bramkarzowi żadnych szans. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, który stał się źródłem kolejnego ogromnego rozczarowania wśród kibiców Liverpoolu.

Linki