GAL
Galatasaray
Champions League
10.03.2026
18:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 1087

Jak Kuyt stał się bohaterem derbów


Dirk Kuyt wyznał niedawno, w jaki sposób jeden z najlepszych dla niego momentów w koszulce Liverpoolu, który już zawsze kojarzyć się będzie z derbami Merseyside, powiązany jest z nazwiskiem innego piłkarza the Reds.

W 2007 roku Holender był wykonawcą dwóch rzutów karnych, które zapewniły jego drużynie wygraną 2:1 na Goodison i rozpoczęły strzelecką passę w meczach przeciwko rywalom zza miedzy.

Jednakże wszystko mogło potoczyć sie zupełnie inaczej, gdyby wszedł w życie przedmeczowy plan menedżera, Rafeala Beniteza.

- Podczas drugiego sezonu jako piłkarz Liverpoolu mecz derbowy był naprawdę ciężki. Pamiętam, jak Rafa odczytał swoją listę wykonawców jedenastek. Byłem drugi, a pierwszy w kolejności był Andrij Woronin.

- Gdy arbiter przyznał pierwszy rzut karny, Andrij podszedł do mnie i zapytał, czy nie chciałbym podejść do piłki, ponieważ nie czuł się zbyt pewnie. Odpowiedziałem "Nie ma problemu... zrobię to".

- Byłem szczęśliwy, że wykorzystałem tę szansę, a gdy pojawiła się kolejna, nie zawahałem się. Wiedziałem, że w przypadku niepowodzenia, najprawdopodobniej zremisujemy mecz, ale czulibyśmy się jak przegrani, gdyż mijały ostatnie minuty spotkania.

- Zdobycie zwycięskiej bramki było jednym z najlepszych momentów, jakie przeżyłem podczas swojej kariery w Liverpoolu.

Kuyt zdobył już pięć goli przeciwko naszym lokalnym rywalom i przyznaje, że potyczki pomiędzy obiema drużynami z Merseyside należą do tych, na które czeka zawsze najbardziej.

- Uwielbiam te mecze. Jako piłkarz, nigdy nie możesz doczekać się wielkich spotkań - przyznał.

- Cieszysz się atmosferą, presją i oczekiwaniami. Dlatego zostałem profesjonalistą. Liverpool i Everton to jedne z najważniejszych potyczek sezonu, a zwycięstwo, zwłaszcza na Goodison Park, to wspaniałe uczucie.

- To co bardzo podoba mi się w derbach Merseyside to szybkie tempo i rywalizacja fizyczna. Bardzo często raz czy dwa padasz ofiarą ostrego wślizgu.

- Jednak po końcowym gwizdku piłkarze podają sobie ręce. Mój szwagier to wielki fan Ajaxu i siedział na trybunach Goodison w 2007 roku. Był pod wrażeniem tego, w jak dobrych stosunkach, pomimo przebiegu spotkania, są kibice obu drużyn.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

The Reds wylatują do Turcji – zdjęcia (0)
09.03.2026 16:16, Gall1892, liverpoolfc.com
Alisson nie poleciał do Turcji (7)
09.03.2026 14:25, Gall1892, liverpoolfc.com
Trening przed Galatasaray - zdjęcia (0)
09.03.2026 12:50, AirCanada, liverpoolfc.com
Skrót meczu U-18 (0)
09.03.2026 11:25, Piotrek, liverpoolfc.com