Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali
Mohamed Salah wymienił trzech zawodników, którzy jego zdaniem zasługują na większe uznanie, twierdząc, że zdobycie trofeów bez nich byłoby niemożliwe.
Chociaż ostatnie występy Salaha w koszulce Liverpoolu zostały wstrzymane z powodu kontuzji, zawodnik udziela obecnie serii wywiadów międzynarodowym stacjom telewizyjnym.
Steven Gerrard jest jedną z osób, które usiadły do rozmowy z Egipcjaninem i jego pytania na antenie TNT Sports przyniosły kilka ciekawych odpowiedzi.
Najlepszy mecz w którym zagrałeś rozegrałeś dla Liverpoolu?
- Dwa mecze, Roma u siebie i mecz wyjazdowy z United w którym strzeliłem hattricka.
Najtrudniejszy obrońca przeciwko któremu grałeś?
- Oh, Jest ich zbyt wielu. Ale zawsze czułem, że znajdę sposób na zdobycie gola. Znajdę sposób na to żeby zrobić różnicę na boisku, ale nie jestem w stanie wymienić tylko jednego.
Kolega z drużyny z którym grałeś, który zasługuje na więcej uznania?
- Wydaje mi się, że ludzie nie wiedzą jak dobry jest Alexander-Arnold, ale mimo wszystko myślę że był doceniany. Muszę powiedzieć, że Gini Wijnaldum, Milly i Hendo. Te chłopaki są po prostu…bez nich nie bylibyśmy w stanie nic wygrać. Biorąc pod uwagę jak graliśmy z przodu, bez nich byśmy nie wygrywali tychy meczy.
Największe osiągniecie? Czy byłoby to zdobycie tytułu w zeszłym sezonie?
- Wygrana Premier League rok temu.
Ważniejsze niż Liga MIstrzów?
- Tak, ostatni tytuł Premier League.
Pochwały dla Jordana Hendersona, Giniego Wijnalduma i Jamesa Milnera pojawiły się niedługo po tym, jak Jurgen Klopp komplementował wpływ trio pomocników w podcaście That Peter Crouch.
- Byli wszechstronni, mogli grać na różnych pozycjach. Mogli wypełnić braki na lewej czy prawej stronie obrony. Potrafili grać na skrzydle - powiedział Klopp.
- Aby się rozwijać potrzebujesz stabilności i oni nam ją dawali. Wszyscy pomocnicy dawali nam stabilność. Dzięki temu mogliśmy pozwalać sobie na szaleństwo.
CHociaż często byli krytykowani za brak goli czy kreatywności, byli podporą, dzięki której Salah, Sadio Mane czy Bobby Firmino mogli rozwijać w pełni swoje skrzydła.

Komentarze (0)