GAL
Galatasaray
Champions League
10.03.2026
18:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 1258

Uniknęliśmy błędu z Marveaux


Kilku ze ściągniętych latem do Liverpoolu zawodników ma jeszcze coś do udowodnienia, jednakże pewne jest, iż klub podjął najlepszą decyzję z możliwych, nie decydując się na transfer Sylvaina Marveaux z Rennes.

Francuz był jedną nogą na Anfield, gdzie miał się przenieść na zasadzie wolnego transferu, dopóki sztab medyczny nie wyraził swoich wielkich wątpliwości na temat przygotowania fizycznego piłkarza.

Marveaux stracił sporą część ubiegłego sezonu z powodu problemów zdrowotnych, dlatego wydaje się mało realne, by wytrzymał trudny ciężkiego sezonu w Premier League.

Newcastle nie zrezygnowało i zaoferowało piłkarzowi dobrze opłacalny 5-letni kontrakt. Menadżer Srok Alan Pardew opisał ten ruch jako 'mistrzowskie posunięcie', jednak po kilku miesiącach stało się jasno, że Liverpool dobrze zrobił zachowując swą ostrożność.

Zawodnik zagrał jedno spotkanie w północno-wschodniej Anglii, które zakończył odniesioną przedwcześnie kontuzją w starciu z Evertonem.

25-latka czeka operacja pachwiny i na następne występy musi poczekać do 2012 roku.

Liverpool ostatnimi czasy zaliczył kilka wpadek przy piłkarzach ściąganych na zasadzie wolnego transferu. Tym razem się nam udało.

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

Charliie26 19.11.2011 17:15 #
I tak by nie miał miejsce. Marveaux = Downing ; )

Nie ta sama klasa, tylko chodzi mi o to że Downing został kupiony zamiast tego Francuza ;D
Michax9 19.11.2011 18:53 #
Nie ma nawet co porównywać Stewarta z Marveauxem. Francuz jest za kruchy na Premier League, a Anglik to jeden z najlepszych skrzydłowych na wyspach.

Pozostałe aktualności

The Reds wylatują do Turcji – zdjęcia (0)
09.03.2026 16:16, Gall1892, liverpoolfc.com
Alisson nie poleciał do Turcji (7)
09.03.2026 14:25, Gall1892, liverpoolfc.com
Trening przed Galatasaray - zdjęcia (0)
09.03.2026 12:50, AirCanada, liverpoolfc.com
Skrót meczu U-18 (0)
09.03.2026 11:25, Piotrek, liverpoolfc.com