LIV
Liverpool
FA Cup
12.01.2026
20:45
BAR
Barnsley
 
Osób online 1227

Mecze z Chelsea: tytuł z 1986


To zupełnie normalne, że przed wielkim finałem na Wembley z każdym dniem ciśnienie narasta. Czas odświeżyć pamięć i nacieszyć nasze oczy, najbardziej spektakularnym zwycięstwem przeciwko ekipie ze Stamford Bridge.

Pod wodzą inspirującego gracza-menadżera Dalglisha, the Reds prześcignęli wszechobecnie panujących Evertończyków w liczbie zdobytych tytułów ligowych. Magiczna liczba 16 została wpisana do ksiąg Liverpoolu po pamiętnym starciu w centralnym Londynie, dokładnie 26 lat temu.

Oczywiście, jak każdy wielki pojedynek, także i ten miał swojego bohatera, a był nim King Kenny, którego gol przypieczętował tytuł. Po zapewnieniu sobie zwycięstwa w lidze, Liverpool wzniósł kolejny puchar wygrywając FA Cup pokonując Everton na Wembley, zdobywając w ten sposób swój pierwszy dublet.

Rozpędzeni the Reds, zmierzali od zwycięstwa do zwycięstwa wygrywając 10 z 11 spotkań, pozwalając przeciwnikom na zdobycie tylko trzech goli, przy czym gromili oni zespoły na Anfield - kolejno Birmingham i Coventry musiały przełknąć gorycz porażki w stosunku 5:0.

W końcówce sezonu, a dokładniej w ostatnim meczu z 3 maja Liverpoolczycy potrzebowali zwycięstwa aby przypieczętować tytuł. W 23. minucie Dalglish otrzymał podanie od Jima Beglina wprost na klatkę piersiowa, po czym przerzucił ją sprytnie półwolejem nad bramkarzem gospodarzy. To jest jeden z najbardziej pamiętanych goli w całej historii LFC, jak również angielskiej piłki, z racji na to iż w ostatnim meczu sezonu zagwarantował on pierwszy tytuł dla podopiecznych Dalglisha jako grającego menadżera.

Kenny opisał serie zagrań, które wyprowadziły go na pozycję do oddania strzału w swojej autobiografii – My Liverpool Home.

– Kiedy bramkarz Chelsea obronił strzał Gary'ego Gillespiego, Rushie wraz z Craigiem Johnstonem rozegrali futbolówkę na wzór „krótkiego rożnego”. Gospodarze zdołali wybić piłkę, ta jednak trafiła do Ronniego Whelana, który podał do Jima a ten z kolei do mnie. Przyjmując ja na klatkę pozwoliłem jej spokojnie opaść, aby móc strzelić z woleja. Mogła ona z powodzeniem przelecieć nad poprzeczką, lecz na nasze szczęście wpadła do bramki.

Alan Hansen, który wzniósł puchar po raz pierwszy jako kapitan Liverpoolu powiedział: – To był jeden z najwspanialszych dni. Nie osiągaliśmy zbyt dobrych rezultatów z Chelsea, więc kiedy poznaliśmy datę meczu, wszyscy mówili o tym w ten sposób - wyobraźcie sobie jakie to byłoby cudowne uczucie, jechać na Stamford Bridge w ostatnim dniu, wygrać mecz i wygrać ligę. Co się oczywiście zdarzyło.

Kiedy Everton pokonał nas na Anfield, byliśmy 13 punktów za nimi, aż trudno w to uwierzyć ale po tym meczu właśnie, zaczęliśmy nasz niesamowity pościg. Wchodząc na Stamford Bridge byliśmy pełni wiary w siebie i swoje możliwości.

To było typowe zagranie, Dalglish przyjmuje piłkę na klatkę i za parę chwil widzisz jak jest ona umieszczona w siatce. Wygrać ligę, zwłaszcza po tym jak traciliśmy tyle punktów we wcześniejszej fazie rozgrywek, było czymś naprawdę wyjątkowym.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

przegar 03.05.2012 21:19 #
Przepraszam za brak wtajemniczenia, ale gdzie mozna dowiedziec sie gdzei jacys czerwoni ogladaja final ??

Pozostałe aktualności

Arteta po meczu z Liverpoolem (2)
09.01.2026 11:17, Maja, Liverpool Echo
David Coote otrzymał wyrok w zawieszeniu (3)
09.01.2026 10:30, GingerElf, The Athletic
Slot po meczu z Arsenalem (13)
09.01.2026 09:38, Klika1892, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Kolejny krok naprzód (0)
09.01.2026 00:31, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
08.01.2026 23:30, AirCanada, własne
Statystyki (0)
08.01.2026 23:20, Gall1892, Sofascore