Iago Aspas – łowca bramek
Przyszłość Luisa Suáreza wisi na włosku i prawdopodobnie wyjaśni się tego lata, ale Liverpool zadbał o to, by w następnym sezonie na Anfield pojawił się co najmniej jeden nowy ekscytujący napastnik.
Brendan Rodgers ma nadzieję, że za Iago Aspasem będą przemawiać jego występy na boisku.
25-letni zawodnik będzie drugim transferem Rodgersa w letnim okienku transferowym, a sam zawodnik odbywał we wtorek testy medyczne.
Jego transfer poprzedzało zakontraktowanie Kolo Touré z Manchesteru City i w następnych tygodniach można spodziewać się nowych twarzy.
Aspas przybył na Merseyside w wysokiej formie, a jego dobre występy były kluczem do utrzymania się Celty Vigo w La Liga.
Napastnik zdobył tuzin goli pomagając w wykreowaniu wielu innych.
Asysta Aspasa przy bramce Naxto Insy zapewniła Celcie dobry wynik przeciwko Espanyolowi w ostatniej kolejce sezonu.
Jednak pomimo umiejętności, dobrych podań, techniki i nieugiętego ducha istnieje druga strona medalu.
Rodgers będzie miał nadzieję, że nie powtórzy się incydent, który spowodował zawieszenie Aspasa na cztery spotkania. Zawieszenie dla napastnika nigdy nie wróży nic dobrego.
Zawieszenie zostało nałożone na napastnika po starciu z Carlosem Marcheną podczas spotkania derbowego z Deportivo La Coruña.
Pomimo faktu, iż samo zdarzenie wyglądało niewinnie i obaj zawodnicy leżeli na ziemi, okazało się, że Aspas uderzył z główki doświadczonego obrońce, czym zasłużył sobie na czerwony kartonik.
Celta przegrała 3:1, a trener Abel Resino powtarzał, że wykluczenie było punktem zwrotnym meczu.
Wydawało się, że był to gwóźdź do trumny dla Celty. Porażka spowodowała, że spadli na 19. miejsce i na ponad miesiąc stracili swojego najlepszego napastnika.
Oczywiście Aspas nie powiedział ostatniego słowa. Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w ostatnich tygodniach sezonu i podopieczni Resino wyczołgali się ze strefy spadkowej.
Od zera do bohatera. Ostatniego dnia rozgrywek opuszczał boisko na Balaidos ze łzami w oczach, wiedział, że jego 17-letni pobyt w Celcie dobiega końca.
Urodził się w 18-tysięcznym miasteczku Moaña, które oddziela Zatoki Vigo i Pontevedry. Dołączył do akademii Celty w wieku ośmiu lat.
W tamtym momencie Celta chciała chłopców w wieku dziewięciu lat lub więcej, więc Aspas, żeby dostać się do Celty skłamał co do swojego wieku.
Jest trzecim z czterech braci, a jego starsze rodzeństwo, Urbe i Jonathan również grają profesjonalnie w piłkę.
Jonathan zdobył złoty medal z reprezentacją Hiszpanii U-21 i obecnie gra w cypryjskim Alki Larnaca, a Urbe cieszy się skromną karierą w hiszpańskich niższych ligach.
Iago, z drugiej strony, od zawsze był talentem. Aspas wypowiedział się na temat poświęceń jego rodziców, gdy wspinał się po szczeblach młodzików.
– Potrafili wsadzić do pociagu jednego z nas w sobotę rano, a potem jeszcze po południu – powiedział Aspas.
– Następnie zrobili by to w niedzielny poranek, wieczna żonglerka.
Ich poświęcenie odpłaciło się. Aspas, utalentowany i lewonożny, wspinał się w Celcie na wyższe poziomy. W czerwcu 2009 roku był gotów zadebiutować w pierwszej drużynie.
Celta potrzebowała go tak samo, jak on Celty. Spadek do drugiej ligi, finansowa ruina była dla niego idealną okazją. Porażka z Alaves na Balaidos pogrążyłaby ich.
Jednak pojawił się 20-latek.
Wezwany z ławki 15 minut przed końcem meczu. Dwie bramki strzelone. Wygrana Celty 2:1. Status bohatera: uzyskany.
Jego dobra forma trwała w następnym sezonie, nawet pomimo tego iż Celta była poniekąd mniej przebojowa i gwałtowna. Zaliczył łącznie 43 występy i zdobył 6 goli. Obecna gwiazda Swansea Michu był jednym z jego kolegów z drużyny.
Pod batutą byłego asystenta menedżera Liverpoolu, Paco Herrery, Aspas zaczął błyszczeć.
Herrera uznany taktyk, ciężko pracował by okiełznać temperament młodego piłkarza. Namówił go na bardziej spójny sposób gry w piłkę, dzięki któremu odniesie korzyści.
Podczas kampanii 2011/2012 Aspas 25 razy trafiał do siatki rywala, a Celta pierwszy raz od pięciu lat zapewniła sobie awans do La Liga.
Aspas nie zatrzymywał się. Jego dobre występy nie wystarczyły by utrzymać Herrerę na stanowisku, który został zwolniony w styczniu przez panikujący zrząd Celty.
Swansea śledziła jego występy, Reading i Valencia były mocno łączone ze styczniowym transferem.
Jednak jego wyborem był Liverpool.
Zapalony uczeń futbolu, już zdążył zapoznać się z historią klubu i wierzy, że jego wszechstronny styl gry będzie odpowiedni do Premier League.
Jego uniwersalność, która pozwala grać mu na każdej pozycji w linii ataku, była jednym z powodów, który przyciągnał uwagę Rodgersa.
Nazwisko Iago oznacza po hiszpańsku „ostrze”.
Liverpool wierzy, że ich nowy zawodnik zapewni przewagę i ostrą gwałtowność w ataku w następnym sezonie, z lub bez Suáreza.
Neil Jones
Komentarze (16)
Widać że chłopak ma swoj cel w tym co robi.
Chce cos osiagnac, ma to cos co pasuje do Liverpoolu
Nie sposób przetłumaczyć village na miasto :D
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozy
Oby się u nas "rozstrzelał"
Andy: 73 mecze, 16 goli, 10 asyst, gol co 304 min, 4870 minut
Iago: 71 meczów, 37 goli, 6 asyst, gol co 150 min, 5571 minut.
Faktycznie podobna skuteczność.
Moje prowokacje działają tak, jak powinny.
Dodajmy jeszcze, że Aspas w tych dwóch przywoływanych przez Ciebie sezonach 25 z 37 goli strzelił grając w drugiej lidze. W ostatnim sezonie LaLiga miał średnią 0,36, a AC w ostatnim sezonie PL niewiele mniej, bo 0,30, przy czym jest od Aspasa dwa lata młodszy ;)
Nie twierdzę, że to zawodnicy na takim samym poziomie, ale przesadą jest nazywanie "łowcą bramek" kogoś, kto ma już 26 lat, zaledwie jeden sezon w pierwszej lidze i "nastrzelane" 12 goli w najwyższej klasie rozgrywkowej.
BR widzi w nim gracza do swojej drużyny i dobrze. Może mu się ten grajek sprawdzi, ale sądzę, że jest to raczej koleś na ławkę, niż rywal dla Suareza (nadal w LFC), czy Sturridge'a. Na pewno nie łowca bramek.
Dużym plusem jest to, że pewnie zarabiał będzie 1/4 tego co Carroll ;)
Nie no zgadzam się, że facet niema powalających statystyk strzeleckich i nazywanie Go łowcą bramek to przesada, również wątpię, żeby regularnie grywał w pierwszym składzie, nie będę wypisywał jaki to jest super bo mało razy widziałem Go w akcji, ale mogę z tego wyciągnąć wnioski, że będzie pasował do układanki Rodgersa.
Zobaczymy co z Niego będzie, największy plus ma i tak za to, że bardzo chce dołączyć do Liverpoolu.
Co do zawodnika, może nie ma statystyk Messiego, RVP czy Suareza to jednak mimo wszystko był tak jak Piotrek zauważył motorem napędowym Celty. Plus nie zapominajmy właśnie gdzie grał, nie wydaje mi się, aby pomocnicy kreowali mu 10 okazji strzeleckich w meczu. Chłopak jest lojalny, uniwersalny, ma niezłą technikę. Nie wątpie, że przy boku Gerro, Cou, Suareza (?) i nowych ofenswynych zawodników poprawi sobie statystyki gola na mecz.