Rodgers docenił dzielnego Allena
Menadżer Liverpoolu – Brendan Rodgers wyraził swój zachwyt nad odrodzeniem Joego Allena, który swoimi imponującymi występami przyczynił się do zwycięstw nad Manchesterem United i Southampton.
24-latek był elementem „diamentu” w środkowej części boiska wraz z Jordanem Hendersonem i Stevenem Gerrardem w roli defensywnego pomocnika. Walijczyk nękał zawodników United wysokim, agresywnym i przede wszystkim skutecznym pressingiem.
Zwłaszcza na Old Trafford można było zauważyć ogromny udział Allena w rozmontowywaniu akcji przeciwnika. Warto go pochwalić za wywalczenie drugiego rzutu karnego w tym spotkaniu, kiedy to w szesnastce faulował go Phil Jones. W prawie każdej akcji był ostoją dla zawodników występujących przed nim.
Rodgers, który przygotowuje skład na wyjazdowy mecz z Cardiff wyraził podziw dla zawodnika, którego sprowadził na krótko po swoim przyjściu na Anfield w roli menadżera.
– Joe był niesamowity na Old Trafford. Wierzę, że jest jednym z największych talentów Premier League – powiedział w czwartek Rodgers.
– Po transferze ze Swansea miał niespodziewanie dobry początek kariery na Anfield, pierwsze trzy miesiące. Był nominowany do nagrody Zawodnika Miesiąca.
– Później przyszedł dla niego trudny okres. Radził sobie dobrze, aż przydarzyła się kontuzja, która wykluczyła go w sumie na kilka miesięcy.
– Wiem lepiej niż ktokolwiek, jakim Joe dysponuje potencjałem. Świetnie spisywał się w okresie przygotowawczym, ale wtedy ponownie złapał kontuzję. Mimo to jest bardzo dzielnym zawodnikiem.
– Na Old Trafford zabezpieczył największą część boiska. Świetnie podawał i kontrolował piłkę, co niektórym przeszkadza.
– W Anglii, dla kibiców, pomocnik to osoba, która częściej zdobywa gole, czyha na okazję do strzału, albo brutalnie atakuje rywala.
– Joe jest bardzo inteligentnym zawodnikiem. Rozumie piłkę, chroni ją przed stratą. Jego praca i zapał są ogromne.
Rodgers wierzy, że kibice mogą wymagać jeszcze więcej od zawodników. Drużynie z Joem Allenem w składzie do końca już świetnego sezonu w Premier League zostało dziewięć spotkań.
– Joe zamierza udowodnić, że jest niesamowitym zawodnikiem. Na tę chwilę, jest blisko swojego szczytu umiejętności i przekuwania tego w doskonałe występy. Mam nadzieję, że w weekend będzie kontynuował tę passę – zakończył Rodgers.
Komentarze (4)
Lucas wcale nie jest złym zawodnikiem nie pamiętam meczu, w którym całkowicie zawalił mecz lub typowo po jego bierności przegraliśmy spotkanie. Po prostu każdy mierzy jego formę od tej, którą posiadał zostajac uznany zawodnikiem sezonu w naszej drużynie, później przyszła cieżka kontuzja i brazylijczyk nigdy nie odzyskał już tamtej formy, co nie jest powiedziane, że nigdy nie odzyska. Pa za tym każdy z naszych 4 typowo środkowych pomocników prezentuje inny styl gry z czego Lucas to opcja defensywna, a my coraz bardziej prezentujemy ofensywny styl gry no i Allen świetnie uzupełnia się z Hendersonem a z kolei Gerrard to pozycja nie podważalna, więc teraz przebić się Lucasowi do pierwszej drużyny będzie nie zmiernie ciężko.
Dodam też, iż oglądając wczorajsze spotkanie Napoli z Porto byłem pod wrażeniem Fernando Regesa, szkoda że Liverpool nie powalczył o niego w zimę tym bardziej, że był do wyjęcia za darmo. Takie wzmocnienie środka na przyszły sezon to było by coś a teraz klauzlua 30mln euro w jego kontrakcie to jednak dużo.
Kiedy ostatni raz zawalił nam mecz? City i Chelsea.
Przez swoją bierność w środku pola, czyt. dawanie się mijać jak kołek bez próby przeszkodzenia rywalowi, choćby faulem.
Lucas miał obowiązek przerwać akcje, a co robił? Patrzył.
Takie sytuacje powtarzają się notorycznie, dodaj do tego drugie markowe zagranie Leivy-> głupi faul w okolicach pola karnego.
Brazylijczyk obecnie nie daje spokoju w tyłach i nie radzi sobei z zabezpieczaniem tej strafy.