Osób online 914

Grad goli w meczu rezerw


Drużyna Liverpoolu do lat 21 była uczestnikiem prawdziwego piłkarskiego thrillera, który odbył się w poniedziałkowy wieczór. Młodzi the Reds zremisowali 4:4 w meczu z Norwich City w minionej kolejce młodzieżowej Premier League.

Jordan Williams, Ryan Kent oraz Cameron Brannagan wyprowadzili drużynę Michaela Beale'a na prowadzenie 3:0 już w pierwszej połowie meczu. Jednak w drugiej odsłonie spotkania goście pokazali prawdziwego ducha walki, który pozwolił im na zdobycie 1 punktu.

Jako, że Jerome Sinclair był w kadrze pierwszego zespołu na niedzielny mecz z Chelsea, do składu powrócił Samed Yesil, który wykorzystał szansę i wskoczył do podstawowego składu.

Pierwszą XI uzupełnili Danny Ward, Dan Cleary, Ryan Fulton oraz Lloyd Jones, którzy brali udział w poprzednim meczu zespołu U-21. W zeszłym tygodniu ulegli oni Chelsea 3:4.

Przed pierwszym gwizdkiem na Anfield uczczono minutą ciszy pamięć 56 piłkarzy, którzy zginęli 30 lat temu w Bradford City.

Skromne uroczystości nie wyhamowały tempa z jakim rozpoczęto spotkanie. Od pierwszej sekundy oba zespoły szukały swojej szansy na strzelenie bramki.

Już w 10. minucie Harry Wilson był faulowany przed polem karnym gości co mogło być dobrą okazją do otworzenia wyniku. Niestety, piłka po rzucie wolnym poszybowała wysoko ponad murem i poprzeczką drużyny Norwich.

Chwilę później Yesil nie porozumiał się z Ojo i Niemiec nie przejął jego dobrego podania przecinającego całą obronę przeciwników.

Kanarki nie pozwalały gospodarzom na zbyt wiele tego typu sytuacji, co więcej, sami pokusili się o dwa zagrania w pole karne Liverpoolu.

Jacob Murphy nie wykończył dośrodkowania swojego brata bliźniaka Josha, a wcześniej Carlton Morris w niewytłumaczalny sposób nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wardem, który bez problemów sparował strzał zawodnika gości.

Reakcja the Reds była natychmiastowa. Williams znalazł trochę wolnej przestrzeni w polu bramkowym Norwich, urwał się spod opieki Cleary'ego i skutecznie skierował piłkę do bramki po dośrodkowaniu Kenta z rzutu rożnego.

Goście również chcieli szybko odpowiedzieć, ale po 25. minutach przegrywali już 2:0 pomimo ich całkiem dobrej i składnej gry.

Wilson przejął piłkę w środkowej strefie boiska, wypracował sobie trochę miejsca i lewą nogą podał do Walijczyka Kenta. Napastnik doskonale odebrał w tempo to podanie i pewnie wykorzystał wykreowaną sytuację.

Norwich rzuciło się do odrabiania strat jednak zamiast nich to gospodarze strzelili kolejną bramkę.

Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy po szybkim kontrataku piłkę miał przy nodze Brannagan. Nie zastanawiał się długo i huknął z 20 metrów czym podwyższył wynik na 3:0.

Świetne zawody w pierwszych 45 minutach rozgrywał bramkarz Czerwonych Ward, którego interwencje były na najwyższym poziomie. Imponował pewnością siebie w każdym elemencie gry.

Liverpool nie wysyłał żadnych sygnałów, które wskazywałoby na zwolnienie tempa w drugiej odsłonie meczu. W ataku fenomenalnie prezentowali się Ojo, Kent i Wilson, defensywa za to była ostoją spokoju.

Jednak wszystko zaczęło się psuć po około godzinie gry kiedy to Norwich udało się strzelić bramkę kontaktową.

Josh Murphy fantastycznie przyjął sobie piłkę w powietrzu po czym posłał piłkę nie do obrony obok bezradnego tym razem Warda.

Chwilę później, podanie odbite od obrońcy gospodarzy z lewego sektora boiska przejął na pełnej szybkości Morris i to sprawiło, że końcowy wynik znów był sprawą otwartą

Z każdą minuta gra the Reds pogarszała się. Josh Murphy dostał dobrą piłkę od brata Jacoba, ominął defensywę Liverpoolu i w sytuacji sam na sam nie pomylił się czym wyrównał wynik.

Goście dokonali niebywałego wysiłku, aby doprowadzić do remisu jedno to nie był jeszcze koniec emocji podczas tego wieczoru.

Nieugięty Ojo pracował wciąż na swoją okazję do strzelenia gola. W końcu udało mu się pokonać bramkarza Reece Hall-Johnsona i dać swojemu zespołowi szansę na trzy punkty ku uciesze the Kop.

Jednak Norwich nie zadowolili się takim rezultatem. Josh Murphy popisał się miażdżącym uderzeniem z ostrego konta i ustalił wynik spotkania na 4:4.

Dzięki temu remisowi the Reds utrzymali drugą pozycję w tabeli. Jednak ich najbliżsi rywale nie rozegrali jeszcze swoich meczów, więc ostatecznie Liverpoolczycy mogą spaść niżej o kilka pozycji.

Skład Liverpoolu: Ward, Randall, Maguire, Williams, Cleary, Stewart, Wilson, Brannagan, Yesil, Ojo, Kent.

Rezerwowi: Trickett-Smith, Vigouroux, Canos, O'Hanlon, Hart.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Skład na start przygotowań do nowego sezonu  (0)
16.06.2024 11:59, Bartolino, thisisanfield.com
Díaz z bramką i asystą dla Kolumbii  (1)
16.06.2024 11:19, Margro1399, liverpoolfc.com
Liverpool odpowiada na plotki o odejściu Van Dijka  (0)
15.06.2024 16:14, Bartolino, thisisanfield.com
Southgate mocno wierzy w Trenta  (1)
15.06.2024 13:36, Bajer_LFC98, thisisanfield.com
Argentyna wygrywa z Mac Allisterem w składzie  (0)
15.06.2024 12:40, Bajer_LFC98, liverpoolfc.com
Pięć klubów zainteresowanych McConnellem  (0)
14.06.2024 22:06, B9K, thisisanfield.com