LIV
Liverpool
Champions League
28.01.2026
21:00
QAR
Qarabağ
 
Osób online 906

Ings nie spocznie na laurach


Danny Ings niebawem stanie przed szansą debiutu w dorosłej reprezentacji Anglii, jednak jak zapewnia, sukces go nie zmienił i nadal jest tym samym chłopakiem, który jeszcze pięć lat temu występował w szóstej lidze w barwach Dorchester Town.

23-letni napastnik otrzymał powołanie od Roya Hodgsona na najbliższe mecze eliminacyjne do Mistrzostw Europy przeciwko Estonii i Litwie.

W obecnym sezonie Anglik zdobył dla Liverpoolu trzy bramki, lecz jak sam przyznaje, wysoko stawia sobie poprzeczkę.

– Zawsze byłem dla siebie swoim największym rywalem. Tak się rozwijam i uczę – wyznał Ings. – Czy to jako pół-profesjonalny piłkarz w Dorchester, czy zawodnik Liverpoolu, miałem takie podejście na każdym poziomie rozgrywek. Sam wyznaczam sobie cele i moje nastawienie jest niezmienne.

– Trzeba przyzwyczaić się do bycia w centrum zainteresowania. Jeśli ktoś odnosi sukcesy, ludzie zaczynają to dostrzegać, ale będą też widzieli, kiedy powinie się noga. Ważne jest, aby sobie z tym radzić i dbać o nastawienie mentalne.

– Każdego dnia staram się pokazywać z jak najlepszej strony. Jeśli ktoś by mnie zapytał, czy wierzyłbym w poczynienie tak wielkich postępów po dołączeniu do Liverpoolu, odpowiedziałbym: "Nigdy nic nie wiadomo". Zawsze będę starał się osiągnąć to, co jest w moim zasięgu. Wszystko zależy ode mnie.

Historia Ingsa może stanowić przykład dla zawodników z niższych lig, nie wierzących do końca w to, że dzięki ciężkiej pracy i samodoskonaleniu się mogą pewnego dnia znaleźć się zarówno w Premier League, jak i reprezentacji.

– Napotykałem na swojej drodze kolejne szczeble, które pozwoliły mi się piąć w górę. Z każdym następnym krokiem staram się pracować jeszcze ciężej, aby dojść do kolejnego etapu. Zawsze miałem takie podejście.

– Przeżywam kolejny wielki moment w karierze. Takie osiągnięcia dają mi zastrzyk pewności siebie i na pewno na tym skorzystam. Pojadę na zgrupowanie i będę się nim cieszył, grając u boku znakomitych zawodników.

Chile (2.36) czy Brazylia (2.85). Kto Twoim zdaniem będzie górą w tym świetnie zapowiadającym się pojedynku? Co sądzą kibice Liverpoolu?

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

kwasddz 06.10.2015 21:08 #
Jak ja go lubię <3

Pozostałe aktualności

Oficjalnie: Ifeanyi Ndukwe graczem Liverpoolu (6)
26.01.2026 20:11, AirCanada, liverpoolfc.com
Mecz z Karabachem ustanawia nowy rekord (0)
26.01.2026 19:31, Bartolino, liverpoolfc.com
Kontuzje w drużynie U-21 (1)
26.01.2026 18:51, Wiktoria18, thisisanfield.com
Rob Page o Ndiaye oraz Adekoyi (0)
26.01.2026 17:50, BarryAllen, thisisanfield.com
Guehi: Transfer do Liverpoolu był o krok (8)
26.01.2026 17:12, Ad9am_, thisisanfield.com