LIV
Liverpool
FA Cup
12.01.2026
20:45
BAR
Barnsley
 
Osób online 1172

Arnold: Przed nami wiele wyrzeczeń


Trent Alexander-Arnold miał to szczęście wychowywać się w pobliżu Melwood, dzięki czemu o wiele szybciej podjął decyzję o spróbowaniu swoich sił w piłce nożnej w porównaniu do innych zawodników.

Trent dołączył do Akademii w wieku sześciu lat i od tamtej pory z determinacją dążył do celu, jakim był debiut w pierwszym zespole the Reds.

Młody Scouser dostał szansę od Kloppa w meczu Pucharu Ligi z Tottenhamem Hotspur, a od tamtej pory zaliczył jeszcze jeden występ w EFL Cup oraz debiut w Premier League.

- Mieszkanie tak blisko Melwood jako dzieciak bardzo mi pomogło. Bardzo często przejeżdżałem obok i myślałem "wow, piłkarze Liverpoolu mają tam treningi dokładnie w tym momencie". Biorąc to pod uwagę teraz czuję się nieco dziwnie trenując teraz razem z nimi. Wciąż ciężko mi w to uwierzyć.

Trent nie dostał się jednak do Melwood wyłącznie dzięki swojemu talentowi - 18-letni zawodnik musiał też wiele poświęcić w drodze do pierwszej drużyny Liverpoolu i w żadnym momencie swojej kariery nie był pewny, czy jego marzenie się spełni.

- Skłamałbym mówiąc, że w to wierzyłem. Nie, miałem tylko nadzieję. Marzyłem o osiągnięciu swojego celu - powiedział reprezentant Anglii U-19.

- Wiedziałem jednak, że ciężka praca i poświęcenie mogą mi w tym pomóc. I właśnie to zrobiłem. Wiem, że przez to nie mogę mieć takiego życia jak część moich znajomych, nie zawsze mogę robić to, co robią oni. Nie miało to jednak na mnie żadnego wpływu. Od początku wiedziałem co chcę osiągnąć w życiu. Chcę grać w piłkę przez jak największą część mojego życia.

Ostatecznie ciężka praca przyniosła rezultat w postaci debiutu w wygranym 2:1 meczu ze Spurs na Anfield, a Alexander-Arnold przyznaje, że nigdy nie zapomni tamtego momentu.

- Wyjście na murawę i usłyszenie You'll Never Walk Alone było niesamowite. W zeszłym roku wiele spotkań oglądałem z trybun i już wtedy było to niezapomniane przeżycie.

- Teraz mamy większą trybunę i atmosfera jest jeszcze lepsza. Nasi rywale mają więcej powodów do obaw. Wychodząc na boisko w takiej sytuacji czujesz się nieco przytłoczony tym wszystkim. Ja grając w drużynie gospodarzy musiałem po wejściu na boisko wziąć głęboki oddech i opanować nerwy!

Alexander-Arnold, podobnie jak Ben Woodburn, dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że musi z dystansem podchodzić do swoich małych sukcesów.

- Z pewnością miło jest otrzymywać pochwały, ale nie można się w tym zatracić. Musimy pozostać skromni i twardo stąpać po ziemi. Mamy przed sobą długą drogę do regularnych występów w pierwszym składzie, przed nami jeszcze wiele ciężkiej pracy i wyrzeczeń.

- Gdy nasi znajomi spotykają się ze sobą, my musimy ciężko pracować i pozostać skupieni na swoich celach. Z każdym dniem staramy się być lepsi - podsumował wychowanek Akademii.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

1010Arx 07.01.2017 10:34 #
Arnold... Kurde za dużo Westworld :)

Ciekawe czy przy Clyne Arnold ;] będzie miał szanse się w ogóle rozwinąć. Szkoda, że to nie lewonożny zawodnik, tam mamy braki i miałby o wiele większe możliwości.
kamixx97 07.01.2017 13:04 #
Ja myślę, że nie tyle rywalizacja co naciskanie Clyne'a wyjdzie im obu na dobre, po za tym Trent od Nathaniela może się wiele nauczyć, prędzej czy później pewnie pójdzie gdzieś się ogrywać i się zobaczy, Klopp przecież lubi stawiać na młodych. Być może w przyszłości o sile naszej defensywy będą stanowić i Arnold i Gomez. A tak po za tym ciekawe jakie boss ma plany względem Randalla, o którym prawie zapomniałem ;)

Pozostałe aktualności

Opinie prasy po meczu (0)
09.01.2026 15:19, Tomasi, Liverpool Echo
Arteta po meczu z Liverpoolem (3)
09.01.2026 11:17, Maja, Liverpool Echo
David Coote otrzymał wyrok w zawieszeniu (4)
09.01.2026 10:30, GingerElf, The Athletic
Slot po meczu z Arsenalem (14)
09.01.2026 09:38, Klika1892, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Kolejny krok naprzód (0)
09.01.2026 00:31, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
08.01.2026 23:30, AirCanada, własne