FOR
Nottingham Forest
Premier League
02.03.2024
16:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 751

Dyche zadowolony z remisu


Trener Burnley, Sean Dyche wyraził swoje zadowolenie ze zdobytego punktu na Anfield, co uznał za niełatwe zadanie. Jego zdaniem kluczem do sukcesu było zorganizowanie, dyscyplina i realizacja założeń taktycznych.

Goście doprowadzili the Reds do frustracji za sprawą heroicznej postawie w obronie, udanymi paradami Nicka Pope'a oraz golem Scotta Arfielda na kilka minut przed wyrównującym trafieniem Mohameha Salaha.

Dyche jest zadowolony, że jego podopieczni podtrzymali passę wyjazdowych meczów bez porażki dzięki czemu zajmują 7. miejsce w tabeli - o jedno wyżej niż Liverpool.

- Moi zawodnicy korzystają z doświadczeń takich jak dzisiejszy mecz - przyznał Dyche.

- To był ciężki do zdobycia punkt, ale cała grupa pokazała wiarę i odpowiedzialność, co było widać na boisku.

- Nie byliśmy tak dobrzy z piłką przy nodze jak w ostatnich tygodniach, ale nie oczekiwaliśmy, że przyjedziemy na Anfield i będziemy kontrolować grę. Nasz dzisiejszy plan na mecz nie polegał na utrzymywaniu się przy piłce.

- Przyjechaliśmy tu zagrać w naszym stylu i trochę załamać rywali, żeby zaatakować w odpowiednim momencie. Mamy kilka rzeczy do poprawy, ale ogólnie chodzi o styl, dyscyplinę i wiarę w to jak skutecznie potrafisz bronić.

- Udało nam się to we wszystkich aspektach, dlatego nie wracamy do domu z pustymi rękoma.

Nick Pope, który zaliczył swój debiut w Premier League, dobrze bronił przez pierwsze pół godziny, a w drugiej odsłonie popisał się świetnymi paradami po strzałach Trenta Alexandra-Arnolda i Dominika Solanke.

- Zarówno bramkarz jak i zawodnicy przed nim spisali się wyśmienicie - stwierdził Dyche.

- Popey zaliczył 2 świetne interwencje. Najpierw rzucił się do piłki w idealnym momencie, a potem w cudowny sposób sparował strzał na poprzeczkę.

- Z drugiej strony boiska mieliśmy 2 świetne szanse Bena Mee po rzutach rożnych. Liverpool w obu sytuacjach wybijał piłkę z linii bramkowej.

- Ciągle przyzwyczajamy się do gry w Premier League. Nasze sukcesy zawdzięczamy właśnie meczom taki jak ten, kiedy trzeba zagrać uważnie z tyłu i wykorzystać nadarzające się okazje. Nasi fani doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Burnley zanotował świetny początek sezonu, a w 3 dotychczasowych wyjazdowych spotkaniach z Chelsea, Tottenhamem i Liverpoolem zdobyli 5 punktów. Teraz czekają ich kolejne trudne mecze z Evertonem i Manchesterem City.

- Patrząc na terminarz wiedziałem, że to będzie trudny początek. Podejrzewam, że nikt nie dawałby nam 5 punktów w pierwszych 3 wyjazdowych spotkaniach - zakończył Dyche.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (5)

cezarkop 16.09.2017 23:08 #
Dyche powiedział ( nasze sukcesy zawdzięczamy meczom kiedy trzeba grac uważnie z tyłu i wykorzystać nadarzające się okazje ) my nie gramy uważnie z tyłu i nie wykorzystujemy swoich okazji
Juluz 16.09.2017 23:21 #
Jak jego brramkarz od 1 minuty grał na czas i leżał przy prawie każdej piłce to też byłbym zadowolony z remisu.
Krystiankov 17.09.2017 10:05 #
Moim zdaniem Dyche to świetny trener. Robi rzeczy niemożliwe, przy braku wsparcia finansowego ze strony klubu. Praktycznie brak transferów i jeszcze podebrano mu najlepszego obrońcę i napastnika, a i tak jest szansa, że ponownie się utrzyma. Jedyny taki fachowiec w swoim rodzaju. Nie marudzi, tylko robi swoje. Darzę go wielkim szacunkiem.
VoidLFC 18.09.2017 09:31 #
Trener za Dyche
MaksiuLFCSanok 18.09.2017 10:14 #
dlaczego moje komentarze są usuwane ?

Pozostałe aktualności

Klopp po meczu z Soton  (0)
29.02.2024 01:56, Kubahos, liverpoolfc.com
United rywalem w ćwierćfinale FA Cup  (1)
29.02.2024 00:03, AirCanada, Liverpoolfc.com
Statystyki  (0)
28.02.2024 23:13, Zalewsky, SofaScore
Southampton - przedstawienie rywala  (0)
28.02.2024 16:24, Wiktoria18, liverpoolfc.com