LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 579

Podsumowanie meczu


Piłkarze Liverpoolu zafundowali swoim kibicom pełen wrażeń, środowy mecz na Anfield. Na szczęście z happy endem, bowiem podopieczni Kloppa pokonali 4:3 Salzburg, zdobywając pierwsze punkty w tej edycji Champions League.

Pierwszy strzał w tym spotkaniu był dziełem austriackiego klubu, za sprawą Minamino, który w 3. minucie rywalizacji zdecydował się na uderzenie z 20 metrów, tuż obok prawego słupka bramki Adriana.

W 9. minucie szybką akcję lewym skrzydłem zainicjował Sadio Mané, który ograł w łatwy sposób obrońcę, podał do Firmino, a ten zgrał piłkę na pierwszy kontakt do Senegalczyka. Grający z '10' na plecach skrzydłowy nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

W 25. minucie ze śmiałą ofensywną akcją ruszył Andy Robertson. Reprezentant Szkocji niczym środkowy pomocnik zgrał futbolówkę do Hendersona i popędził w kierunku pola karnego Salzburga. W tym czasie Hendo obsłużył podaniem Alexandra-Arnolda, a wychowanek Liverpoolu idealną centrą wypatrzył Robertsona w polu karnym, który uprzedzając obrońcę wpakował piłkę do siatki Salzburga.

5 minut później Fabinho świetnym podaniem wypatrzył Salaha, który wpadł w piłką w pole karne, ale uderzył niecelnie. Co się jednak owlecze ...W 36. minucie Mané dośrodkował wprost na głowę Firmino, strzał Brazylijczyka odbił jeszcze Stankovic, ale przy dobitce Salaha nie miał już nic do powiedzenia. Liverpool prowadził 3:0!

Goście jednak nie zamierzali składać broni. W 39 minucie w polu karnym the Reds, Hwang zakręcił van Dijkiem i precyzyjnym strzałem nie dał szans na skuteczną interwencję Adrianowi. Do przerwy zatem kibice na Anfield oglądali 4 bramki i żywe widowisko.

Początek drugiej odsłony to było prawdziwe tsunami, jakie spadło na piłkarzy Liverpoolu. W 55. minucie Salzburg bardzo szybko wznowił grę po rzucie wolnym, czym kompletnie zaskoczył the Reds. Hwang z lewego skrzydła dorzucił piłkę do niepilnowanego w polu karnym Minamino, który strzelił kontaktową bramkę.

Chwilę później Szoboszlai odebrał piłkę Firmino 30 metrów od bramki Adriana, za chwilę kolega odegrał mu futbolówkę w polu karnym, jednak Węgier na szczęście dla Liverpoolu uderzył niecelnie. Fart Czerwonych skończył się w 60. minucie. Minamino w polu karnym wykorzystał chaos w defensywie klubowych Mistrzów Europy i podał wzdłuż bramki, wprost pod nogi wprowadzonego z ławki rezerwowych Haalanda. Młody Norweg nie miał problemów z umieszczeniem piłki w sieci z odległości 3 metrów.

Kubeł zimnej wody wylanej na głowy Liverpoolczyków zadziałał mobilizująco na podopiecznych Kloppa. W 69. minucie Roberto Firmino zgrał piłkę w tempo do Salaha w polu karnym, który mając przed sobą samego bramkarza, silnym uderzeniem dał prowadzenie Liverpoolowi.

W 72. minucie Trent Alexander-Arnold zdecydował się na sprytne wykonanie kornera, posyłając piłkę do będącego kilka metrów przed bramką Mané. Reprezentant Senegalu nie trafił jednak w piłkę.

Do końca meczu rezultat nie uległ już zmianie i Liverpool po niezłym dreszczowcu, który zgotował kibicom, zwyciężył 4:3.

Składy:

Liverpool: Adrian; Alexander-Arnold, Gomez, Van Dijk, Robertson; Fabinho, Henderson (Milner 62′), Wijnaldum (Origi 64′); Salah (Keita 90+1′), Mane, Firmino

Salzburg: Stankovic; Kristensen, Onguene, Wober, Ulmer; Minamino, Mwepu, Junuzovic (Ashimeru 78′), Szoboszlai (Okugawa 70′); Daka (Haaland 56′), Hwang

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Jones może odejść do Interu (2)
06.05.2026 23:23, Vladyslav_1906, thisisanfield.com
Owen: Bowen powinien zastąpić Salaha (8)
06.05.2026 21:48, Wiktoria18, Liverpool Echo
Fakty i statystyki przed meczem z The Blues (0)
06.05.2026 19:24, Ad9am_, liverpoolfc.com
Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali (1)
06.05.2026 19:15, Shaay, thisisanfield.com
Nieobecni na dzisiejszym treningu (0)
06.05.2026 19:13, BarryAllen, Sky Sports
Klub nie planuje sprzedaży Gakpo (18)
06.05.2026 12:57, GingerElf, thisisanfield.com
Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską (3)
06.05.2026 12:51, AirCanada, thisisanfield.com