LIV
Liverpool
FA Cup
12.01.2026
20:45
BAR
Barnsley
 
Osób online 1279

Mark Gonzalez wraca do zdrowia


Były zawodnik Liverpoolu - Mark Gonzalez dochodzi do siebie po ataku serca, którego doznał jakiś czas temu.

Chilijczyk został przyjęty do szpitala w swoim kraju po mocnym bólu w klatce piersiowej, którego doświadczył na początku marca.

36-latek kontynuuje swoją rekonwalescencję w domu i czuje się już dużo lepiej.

- Położyłem się około północy do łóżka z lekkim bólem klatki piersiowej - relacjonuje Gonzalez.

- Nie uważałem, że to coś mocno poważnego, więc po prostu poszedłem spać. Ból narastał i nie ustępował. Około 4 rano wsiadłem w samochód i pojechałem do szpitala, ponieważ pomyślałem, że to nie jest normalne.

- Zrobili mi badania krwi i zakomunikowali 'Musimy szybko zabrać cię do innego szpitala, gdyż masz stan przedzawałowy.'. Odpowiedziałem szybko lekarzowi 'Żartujesz? Muszę rano zawieźć syna do szkoły'. Na dobrą sprawę, nie czułem się aż tak fatalnie.

- Bolała mnie klatka piersiowa, lecz myślałem, że nie jest to poważna sprawa. Musiałem jechać do innego szpitala, gdzie miałem serię dodatkowych badań, m.in rezonans magnetyczny i kolejne badania krwi. Czułem się naprawdę dziwnie. Lekarze uświadomili mi później, że praktycznie w każdej chwili mogłem umrzeć. Miałem przez 2 dni zapalenie mięśnia sercowego, spowodowane przez wirusa. Przez 2 dni musiałem pozostać w szpitalu.

- Nie była to dla mnie łatwa sytuacja, gdyż tak jak mówiłem, czułem się całkiem nieźle. Teraz dochodzę do formy i mam wrażenie, jakby nic się nie wydarzyło. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że teraz nie mogę uprawiać żadnego sportu przez 6 miesięcy. Nie wiem, co ze sobą zrobię.

- Przede wszystkim cieszę się, że mogę być znów w kontakcie z Wami, przebywać ze swoją rodziną i najbliższymi. Wszystko już minęło i po prostu muszę na siebie uważać.

- Najważniejsze, że w odpowiednim momencie trafiłem w dobre ręce. Pierwotnie myślałem, że pójdę do szpitala, dostanę jakieś tabletki i wrócę do domu. Sytuacja była jednak o wiele poważniejsza. Myślałem wtedy o synu i wykonywaniu swoich codziennych obowiązków. Na szczęście najgorsze już za mną i wracam do zdrowia - podsumował w krótkim oświadczeniu.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Arteta po meczu z Liverpoolem (1)
09.01.2026 11:17, Maja, Liverpool Echo
David Coote otrzymał wyrok w zawieszeniu (3)
09.01.2026 10:30, GingerElf, The Athletic
Slot po meczu z Arsenalem (13)
09.01.2026 09:38, Klika1892, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Kolejny krok naprzód (0)
09.01.2026 00:31, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
08.01.2026 23:30, AirCanada, własne
Statystyki (0)
08.01.2026 23:20, Gall1892, Sofascore