FUL
Fulham
Premier League
06.04.2025
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1325

Przygoda Fabinho w Realu Madryt


W finale Ligi Mistrzów w Paryżu Fabinho zagra przeciwko swojemu byłemu klubowi. 

Jego wypożyczenie w sezonie 2012/13 do drużyny Królewskich jest często zapominane, ponieważ wystąpił on w tylko jednym spotkaniu pierwszej drużyny. 

To jednak wystarczyło do tego, by Brazylijczyk wkroczył na drogę, która doprowadziła go w końcu do głodnej sukcesów drużyny Jürgena Kloppa. 

To było szalone kilka tygodni dla 18-letniego Fabinho. Dopiero co przybył do portugalskiego Rio Ave z Fluminense. Niecały miesiąc później został wysłany do Realu, ponieważ druga drużyna Królewskich potrzebowała prawego obrońcy. 

Mówi się, że ważne jest pierwsze wrażenie. 

Fabinho najpierw spotkał się z trenerem pierwszej drużyny Realu Jose Mourinho w hotelu w Madrycie. Był zaspany i nieprzygotowany. 

- Obudziło mnie pukanie do drzwi - powiedział ostatnio w rozmowie z FourFourTwo. 

- Spojrzałem przez judasz i nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem. To byli Jorge Mendes i Jose Mourinho. 

- Ciągle miałem na sobie piżamę. Nie byłem w ogóle gotowy na takie spotkanie, nie wiedziałem co powiedzieć. 

Fabinho dołączył do drużyny Castilli, która grała wtedy w drugiej lidze. Znakiem rozpoznawczym Brazylijczyka były staromodne buty, w których pojawił się na pierwszym treningu. 

- Te Copa Mundiale! - śmieje się kolega Fabinho z Castilli Tomas Mejias, niemal dziesięć lat później. 

W tamtym składzie Castilli było jeszcze trzech zawodników, którzy będą mogli wystąpić na Stade de France w weekend. 

Do pierwszej drużyny przebili się i pozostali w Realu Nacho, Lucas Vazquez i Casemiro. Oprócz nich w tamtym składzie grali również Alvaro Morata i Jese Rodriguez. 

Fabinho, który był bardzo chudy, grał na prawej obronie i zaliczył 30 występów w sezonie. Jego dobra dyspozycja przykuła wzrok Mourinho i jego trenerów.

- Był silnym zawodnikiem, gotowym biegać tam i z powrotem za piłką - mówi Jose Morais, który był asystentem Mourinho. 

- Był silny fizycznie w pojedynkach, również główkowych.

- Był dobry technicznie, miał dobry drybling i potrafił dopasować się do stylu gry drużyny. Miał dobre podania i dośrodkowania, oraz zawsze był gotowy wykonywać postawione przed drużyną zadania. 

W nagrodę dostał szansę debiutu w pierwszej drużynie Realu. Zagrał 14 minut w meczu ligowym z Malagą na Santiago Bernabeu. 

Fabinho grał razem z Xabim Alonso. Real wygrał to spotkanie 6-2, a Brazylijczyk zaliczył asystę przy golu Angela Di Marii. 

- Widać było, że jest bardzo dobry technicznie i fizycznie - wspomina Alonso. 

- Grał jednak na prawej obronie. 

Pojawia się pytanie dlaczego ani Real, ani żaden z poprzednich klubów nie dostrzegł w Fabinho kandydata na świetnego defensywnego pomocnika, jakim jest dzisiaj?

Real, pozycję numer 6 przeznaczył dla Casemiro, przyszłego kolegi Fabinho z reprezentacji Brazylii. 

- Był gotowy wykorzystać swoją szansę, niezależnie od pozycji - mówi Morais. 

Zmiana pozycji nastąpiła dopiero w AS Monaco, do którego przybył z Hiszpanii. Dopiero później rozwinął się w "najlepszego na swojej pozycji na świecie" jak mówi Klopp. 

Nikt nie spodziewał się takiego rozwoju wypadków, nawet najbliżsi Fabinho. 

Podczas finału Ligi Mistrzów w 2019 roku w Madrycie Mejias był gościem Fabinho. Zaprzyjaźnili się, gdy Mejias pomagał Fabinho znaleźć mieszkanie w stolicy Hiszpanii. 

- Jeśli mam być szczery, to od początku było widać jego jakość, ale nikt nie spodziewał się takiej kariery - mówi Mejias. 

- Gdy tylko ktoś dał mu szansę, to pokazał co potrafi. 

- Gdy twój przyjaciel wygrywa Ligę Mistrzów to wyjątkowe doświadczenie. Bardzo się cieszę jego szczęściem. 

- Pokazał charakter, chęć nauki i odpowiednie podejście, co się odpłaciło - dodaje Morais. 

Fabinho ma związek z ostatnim finałem Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Realem Madryt, pomimo, że w nim nie grał. 

The Reds przegrali w 2018 roku w Kijowie 3-1. Smutek po porażce złagodziła trochę wiadomość o przyjściu Brazylijczyka na Anfield kilka dni później. 

Mejias był jednym z niewielu, którzy wiedzieli w transferze. 

- Gdy grał jeszcze w Monaco, przyjechałem go odwiedzić. Mieszkałem u niego - wyznaje. 

- Rozmawialiśmy o tym, że był blisko podpisania kontraktu z innym angielskim klubem. 

- Mimo to, w końcu podpisał kontrakt z Liverpoolem. To był dobry ruch. Od tego czasu świetnie sobie radzi. 

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

Paullas 27.05.2022 14:55 #
🍓Cześć) Mam na imię Paula i mam 24 lata) Jestem aspirującą sex modelką 18+) Lubię być fotografowana nago) Proszę oceniać moje zdjęcia na 👉 https://ja.cat/id376890

Pozostałe aktualności

Slot po meczu z the Toffees  (0)
03.04.2025 02:23, Kubahos, liverpoolfc.com
Van Dijk i Jota po zwycięskich derbach  (0)
03.04.2025 00:58, Maja, Sky Sports
Padł rekord frekwencji w derbach na Anfield  (0)
02.04.2025 23:26, AirCanada, liverpoolfc.com
Slot wyjaśnia nieobecność Alissona  (2)
02.04.2025 23:22, AirCanada, liverpoolfc.com
Statystyki  (0)
02.04.2025 23:17, AirCanada, Sky Sports
Liverpool wygrywa 1:0 w derbach!  (90)
02.04.2025 22:56, AirCanada, własne
Skład Liverpoolu na derby!  (25)
02.04.2025 19:46, Gall1892, liverpoolfc.com

Notice: file_put_contents(): Write of 6 bytes failed with errno=28 No space left on device in Unknown on line 0

Warning: session_write_close(): Failed to write session data using user defined save handler. (session.save_path: /var/opt/remi/php82/lib/php/session, handler: Phalcon\Session\Adapter\Stream::write) in Unknown on line 0