Osób online 1071

Podsumowanie sezonu 2023/24 wg LFC.pl


Sezon 2023/24 był szczególnym rokiem dla Liverpoolu, jako że był to ostatni sezon Jürgena Kloppa jako menedżera ekipy z Anfield. Pod jego wodzą Liverpool osiągnął wiele sukcesów, a ten sezon był nie mniej emocjonujący. The Reds zakończyli kampanię na trzecim miejscu w lidze, co zapewniło im miejsce w Lidze Mistrzów na kolejny rok. Największym sukcesem drużyny Kloppa w tym sezonie był końcowy triumf w Carabao Cup. W finale pokonali Chelsea po emocjonującym spotkaniu, zakończonym golem w dogrywce zdobytym przez Virgila van Dijka. W europejskich rozgrywkach, Liverpool dotarł do ćwierćfinału Ligi Europy, gdzie po blamażu na Anfield przeciwko Atalancie odpadł z rozgrywek.

Sezon 2023/24 zapisał się w historii klubu jako okres pożegnania z jednym z najbardziej charyzmatycznych menedżerów, ale również jako czas sukcesu i nadziei na przyszłość. Zwycięstwo w Carabao Cup było symbolicznym ukoronowaniem pracy Jürgena Kloppa, który pozostawia drużynę w dobrych rękach i z solidnymi fundamentami na przyszłość. Redakcja LFC.pl długo pracowała nad podsumowaniem całej kampanii 2023/24 i chcielibyśmy Was zaprosić do lektury, zachęcając również do dzielenia się swoimi ocenami oraz przemyśleniami w komentarzach.

Plebiscyt redakcyjny

Piłkarz sezonu 2023/24

W opublikowanej na głównej stronie naszego serwisu sondzie na najlepszego piłkarza Liverpoolu minionej kampanii zwyciężył Alexis Mac Allister, który zebrał 46,77% głosów. Pan Piłkarz!


Alexis Mac Allister46,77%
Virgil van Dijk25%
Allisson Becker8,06%

Transfer sezonu

Tu nawet nie ma o czym mówić. Liverpool rozbił bank, sprowadzając na Anfield z Brighton, Alexisa Mac Allistera. Takiego pomocnika Czerwoni potrzebowali od dawien dawna.


Rozczarowanie sezonu

Z bólem musimy przyznać, ale to Darwin Núñez jest największym rozczarowaniem tej kampanii. Liczby w szerszej perspektywie nie wyglądają tak źle, jak się o nim mówi. 18 goli i 13 asyst we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, to naprawdę niezły wynik. Jednak Urugwajczyk wielokrotnie marnował okazje, w których powinien trafiać do siatki. Gdyby choć połowę z tych szans wykorzystał, 24-latek byłby w czołówce klasyfikacji strzelców Premier League, a i Liverpool zachowałby szansę na walkę o mistrzostwo Anglii do ostatniej kolejki.


Odkrycie sezonu

Największym odkryciem minionej kampanii według redakcji LFC.pl został 21-letni Jarrell Quansah. Młody Anglik był wyborem dość oczywistym, biorąc uwagę to, że jeszcze rok temu mało kto o nim słyszał. Jürgen Klopp nie bał się go wystawiać na środku obrony od początku tego sezonu i niejednokrotnie był pierwszym wyborem Niemca do gry u boku Virgila van Dijka.


Młodzieżowiec sezonu (U-21)

Co to było za wejście tego chłopaka do drużyny. Pod nieobecność Trenta Alexandra-Arnold Conor Bradley wszedł z marszu do wyjściowej jedenastki i zachwycił całą Europę. Bradley zanotował swój przełomowy sezon na Anfield. Zaliczył 23 występy, zdobył 1 gola, dorzucając do puli 6 asyst.


Bramka sezonu

W wewnętrznym głosowaniu wybraliśmy cudownej urody trafienie Alexisa Mac Allistera w meczu z Fulham. Uderzenie Argentyńczka z dalszej odległości wzbudził zachwyt wszystkich kibiców na całym świecie.


Najgorszy mecz sezonu

Mecz na Anfield w ćwierćfinale Ligi Europy z Atalantą (porażka 0:3) nie miał prawa mieć takiego zakończenia. Czerwoni zawalili dwumecz już w pierwszym spotkaniu i pogrzebali szansę na końcowy triumf w tych rozgrywkach. Rzadko w ostatnich latach oglądaliśmy tak bezradny Liverpool, jak w tym meczu.

Najlepszy mecz sezonu

Liverpool po pasjonującym i zapierającym momentami dech w piersiach meczu, wygrał w Nowy Rok z Newcastle United 4:2 na Anfield, będąc wówczas liderem Premier League. The Reds dominowali na boisku w starciu ze Srokami, oddając łącznie 34 strzały, w tym 15 celnych, bijąc nowy rekord Premier League w statystyce xG na poziomie 7,11.

Kadra Liverpoolu na sezon 2023/24

1 Alisson Becker

Ocena redakcjiOcena czytelników
7,58

WystępyBramkiAsystyKartkiCzyste kontaMinuty

28001 / 082.520'

2000 / 02180'

2000 / 01180'

0000 / 000'
Łącznie32001 / 0112.880'

Alisson zaliczył jeden z ciekawszych sezonów na Anfield. Niekwestionowany lider The Reds, przez wielu uważany za najlepszego bramkarza nie tylko w Anglii, lecz i na świecie. Ciężko się nie zgodzić z takimi opiniami, szczególnie gdy prezentuje oszałamiające parady, jak obrona strzału Miguela Almiróna w meczu przeciwko Newcastle. Jednak jego historia sezonu to nadzwyczajnie długi uraz oraz... mało czystych kont. Defensywa nie była w tym roku najmocniejszą stroną Liverpoolu i za brak czystych kont nie można winić tylko bramkarza, który w tym sezonie nadal prezentował wysoki poziom, chociaż jak zwykle zdarzały mu się typowe dla niego “odcięcia prądu”, jak chociaż ta sytuacja w meczu z Arsenalem, gdzie doszło do nieporozumienia z Van Dijkiem. Długi czas był także poza grą, kiedy to lepiej lub gorzej zastępował go Kelleher. Ciężko jest zatem podsumować jednoznacznie jego sezon, jednakże uważam, że nadal jest on centralną postacią w defensywie The Reds. Wielkim wyzwaniem dla Arne będzie przywrócenie chwały formacji defensywnej Liverpoolu, co nie będzie możliwe, jeżeli nie wyklaruje się jasna hierarchia na środku obrony, a także zdaniem wielu (także moim) klub nie pozyska szóstki na miarę tego klubu. Alisson nie miał łatwych warunków do pracy, z tego też powodu nie włączył się do wyścigu o złote rękawice. Umiejętności Alissona nikt nie kwestionuje, ale dobrze byłoby wspomóc swojego bramkarza w myśl zasady, że tytuły wygrywa się obroną. 

2 Joe Gomez

Ocena redakcjiOcena czytelników
7,57

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

32015 / 01.775'

10020 / 0568'

4001 / 0336'

5001 / 0452'
Łącznie51037 / 03.131'

Stary dobry Joey Gomez, stażem przerastający samego Jürgena Kloppa. Miniony sezon był dla niego prawdopodobnie najważniejszym sezonem od dawna. Sezonem, w którym mieliśmy do czynienia z odrodzeniem formy Anglika. Gomez nie odpalił jednak fajerwerków, tylko wszedł w buty odchodzącego Jamesa Milnera, najsławniejszej złotej rączki w całym Merseyside. W obliczu kontuzji Andy’ego Robertsona i Kostasa Tsimikasa Liverpool pozostał bez lewego obrońcy, a kibice z pewnością z niepokojem patrzyli na ustawianego tam z przymusu 26-latka, nie bez powodu zresztą, ponieważ Gomez prezentował się w poprzednim sezonie ze złej strony, będący zbyt elektrycznym, niechlujnym środkowym obrońcą. Linia boczna boiska zdaje się jednak pomagać Gomezowi, który to właśnie na lewej obronie zaliczył większość ze swoich występów. Występów całkiem niezłych, bo nie tylko bywał solidny w defensywie, ale także zaskakująco pokazywał się w ofensywie, zaliczając skromne trzy asysty na przestrzeni całego sezonu, nie wspominając już o występie jako defensywny środkowy pomocnik w meczu z Nottingham Forest. Najbardziej zaskakujące jednak było to, że Gomez był dostępny do dyspozycji trenera zdecydowaną większość sezonu. Być może Gomez nie osiągnął poziomu odpowiadającego jego talentowi, jednak posiadanie takiego gracza w składzie jest zdecydowanie wartością dodaną. Joe ma nadal zaledwie 26 lat i bez wątpienia przyszłość w klubie z Anfield.

3 Wataru Endō

Ocena redakcjiOcena czytelników
6,57

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

291010 / 01.720'

9101 / 0587'

1000 / 0120'

4011 / 0331'
Łącznie432112 / 02.758'

Nieoczywisty transfer, wydawałoby się „panic buy”, lecz nasz dzielny samuraj rozegrał sezon znacznie powyżej oczekiwań. Japończyk miał słabe wejście w drużynę, często spóźniony, musiał ratować się faulami. Wydawało się w pierwszych miesiącach, że Liverpool to jednak za wysokie progi dla Wataru. Pierwsze oznaki swojej klasy Japończyk dal w spotkaniu pucharowym z Leicester, gdzie wyglądał na topowego defensywnego pomocnika, uświetniając swój dobry występ asystą. W Lidze Europy zdobył swoje pierwsze trafienie dla klubu, zdobywając bramkę głową podczas wysokiej wygranej przeciwko Tuluzie. Jednak prawdziwe przełamanie przyszło w spotkaniu z Fulham, gdzie Endō chwilę po wejściu na boisko zaliczył trafienie wielkiej urody dające wyrównanie w niezwykle chaotycznym spotkaniu. Po debiutanckim golu wydawało się, że Wataru wszedł na znacznie wyższy poziom. Zaliczając niesamowite spotkania z Manchesterem United i Arsenalem, wygrywając rywalizację w środku pola ze znacznie bardziej renomowanymi rywalami. Wataru ogromem pracy oraz inteligencją boiskową zyskał w grudniu uznanie kibiców, którzy obawiali się jego wyjazdu na kadrę( jak się okazało w meczu z Arsenalem to zupełnie słusznie). Po powrocie z Pucharu Azji Endō pokazywał się z reguły z dobrej strony. Jednak z biegiem sezonu było widać postępujące zmęczenie u Japończyka. Skutkowało to krótszym czasem na boisku i często niepewnymi występami. Jednak patrząc całościowo na sezon, to nasz samuraj wykonał ogrom pracy i zyskał spore uznanie zarówno w klubie, jak i lidze.

4 Virgil van Dijk

Ocena redakcjiOcena czytelników
8,58

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

36223 / 13.178'

5000 / 0334'

3100 / 0200'

4101 / 0360'
Łącznie48424 / 14.072'

Virgil van Dijk przejął na początku sezonu opaskę kapitańską po odchodzącym z klubu Jordanie Hendersonie. Niektórzy kwestionowali ten wybór, twierdząc, że lepszą opcją byłby np. Trent Alexander-Arnold (który został wice-kapitanem), jednak z czasem trzeba przyznać, że Holender sprawdził się w swojej nowej roli i wyrósł na prawdziwego lidera drużyny. Potwierdzają to również statystyki. Van Dijk wystąpił w lidze w 36 spotkaniach. Dołożył do tego również 5 występów w Lidze Europy, 3 w FA Cup i 4 w Carabao Cup. We wszystkich rozgrywkach zdobył 4 gole, z czego 2 w Premier League. Jedna z nich dała the Reds jedyne trofeum w tym sezonie - Van Dijk zdobył bowiem decydującego gola w 118. minucie finału Carabao Cup przeciwko Chelsea. W całym sezonie dorzucił do tego również 2 asysty. Kapitan był również liderem defensywy, dzięki czemu Liverpool może pochwalić się trzecią najlepszą obroną w lidze (lepsze były tylko Arsenal i Manchester City). Liczby van Dijka w defensywie są nieco gorsze niż w najlepszych sezonach, ale nadal bardzo dobre. W sumie Holender wykonał 40 wślizgów, 10 bloków, 39 razy przerwał akcję, 142 razy wybijał piłkę, wygrał 195 pojedynków na ziemi i 140 w powietrzu, przegrywając 63 pojedynki na ziemi i 32 w powietrzu. Co istotne van Dijk nie popełnił ani jednego błędu prowadzącego do gola. Holender nie zawsze był tak pewny jak za najlepszych lat, jednak mimo wszystko może on zaliczyć sezon do udanych.

5 Ibrahima Konaté

Ocena redakcjiOcena czytelników
66

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

22003 / 11.573'

7001 / 0503'

3000 / 0189'

5011 / 0322'
Łącznie37015 / 02.587'

Ibrahima Konaté jest niewątpliwie utalentowanym graczem. Dysponuje fantastycznymi warunkami fizycznymi. Jednocześnie reprezentuje tą słynną grupę graczy Liverpoolu “gdyby tylko był zdrowszy”. Ściągnięty w 2021 roku miał być partnerem Virgila van Dijka w obronie, co oczywiście często miało miejsce, a dodać należy, że wielokrotnie dobrze wywiązywał się z tej roli. Potrafił zagrać rewelacyjne mecze, w których dominował rywala w powietrzu, wykorzystywał swoją szybkość przerywając kontry rywali i był ogólnie stabilny w defensywie. Rewelacyjne mecze jednak przerywane są często kontuzjami, bądź gorszymi występami, a w takiej sytuacji nie da się zbudować równej formy. A w przypadku środkowej obrony nie ma chyba większej cnoty niż regularność i niezawodność. W tej sytuacji nie da się raczej pozytywnie ocenić sezonu Francuza. Nie pomogło mu także sensacyjne przebicie się do zespołu Jarella Quansaha, któremu co prawda zdarzały się błędy, to jednak ulga nowicjusza, oraz zaskakująca bramkostrzelność młodego Anglika działają na niekorzyść Konaté. Francuz ma ogromny talent, ale nadszedł czas, w którym musimy zacząć od niego oczekiwać więcej. Powoli można odnieść wrażenie, że to właśnie wspomniany Quansah będzie następcą Van Dijka jako lidera defensywy w przyszłości, a nie jak wielu się mogło spodziewać Konaté. Nie spodziewałbym się jednak odejścia Ibou z klubu, szczególnie w kontekście odejścia Matipa. Rywalizacja na środku obrony będzie pasjonująca, a po ostatnich meczach sezonu zdaje się, że na pole position o prestiżowe miejsce u boku kapitana jest Quansah, a nie nasz sympatyczny Francuz.

6 Thiago Alcântara

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

1000 / 05'

0000 / 00'

0000 / 00'

0000 / 00'
Łącznie1000 / 05'

Hiszpański pomocnik ma za sobą najgorszy sezon w karierze, w którym zanotował jeden (!) występ, gdy pojawił się na boisko na ostatnie kilka minut meczu z Arsenalem na początku lutego. Kontuzje naznaczyły całą przygodę Thiago z Liverpoolem, ale miniona kampania była zwyczajnie katastrofalna. Wszyscy zgodzimy się, że Hiszpan jest wybitnym zawodnikiem, co niejednokrotnie udowadniał w barwach The Reds. Nie dowiemy się, jak potoczyłby się sezon z w pełni dostępnym Thiago, ale z pewnością posiadanie tak świetnego piłkarza zwiększyłoby nasze szanse na trofea. Wszyscy współczujemy Thiago jego problemów zdrowotnych, ale chyba każdy kibic jest już po prostu zmęczony jego sytuacją i faktem, że tak naprawdę nigdy nie mogliśmy na nim w pełni polegać. Kontrakt Alcântary wygasa 30 czerwca i nie zostanie przedłużony, a nam pozostaje jedynie niedosyt i pytanie co by było gdyby…

7 Luis Díaz

Ocena redakcjiOcena czytelników
77

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

37853 / 02.645'

7301 / 0441'

3100 / 0215'

4100 / 0312'
Łącznie511354 / 03.613'

Każdego zawodnika ofensywnego (z wyjątkiem Joty) można w tym sezonie rozliczać ze zmarnowanych szans i nie inaczej jest w przypadku Lucho. Kolumbijczyk jednak wyróżniał się z całej ofensywy, szczególnie w okresie, w którym Salah zamiast egipskiego faraona przypominał raczej egipskiego słonia, a Darwin testował granice ludzkiego szaleństwa. Wówczas mówiło się o Diazie, że “robi wiatr”, ale Kolumbijczyk nie jest turbiną wiatrową, tylko lewoskrzydłowym topowego klubu Premier League. Meczem, który zobrazował braki Diaza, był najważniejszy mecz w sezonie – pojedynek z Manchesterem City na rozgrzanym do czerwoności Anfield. Spotkanie, które Jürgen Klopp określił jako “najlepszy mecz” jaki zagrali przeciwko drużynie Guardioli. Miał rację, bo Liverpool nigdy nie zdominował tak Obywateli w środku pola, jak tego dnia. Kolumbijczyk popisał się rewelacyjną akcją, kiedy to uciekł najpierw Rodriemu, następnie nie dość, że pokonał w biegowym pojedynku Walkera, to jeszcze dwukrotnie uciekł mu spod krycia i nabił go w polu karnym, wygrywając rzut rożny. Natomiast w najważniejszym momencie, w dogodnej sytuacji, mając piłkę na lepszej, prawej nodze, nie trafił nawet w bramkę. Lucho dobrze rozpoczął sezon, zdobywając bramki w pierwszych meczach sezonu przeciwko Chelsea i Bournemouth, ale dalsze liczby nie bronią specjalnie Diaza, chociaż należy tutaj wziąć pod uwagę przykry incydent, przez jaki przechodził Kolumbijczyk w związku z porwaniem członków jego rodziny czy fakt, że sporą część poprzedniego sezonu spędził na leczeniu urazu. Utalentowany zawodnik, któremu brakuje jednak wykończenia. A to jego brak u naszych napastników naznaczył końcówkę tego szalonego sezonu, więc plotki sugerujące odejście Kolumbijczyka z Anfield nie są pozbawione sensu.

8 Dominik Szoboszlai

Ocena redakcjiOcena czytelników
66,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

33321 / 02.109'

7210 / 0324'

2010 / 0185'

3200 / 0161'
Łącznie45741 / 02.701'

Węgier miał istne wejście smoka. Wydawało się, że idealnie wpasował się w drużynę i szybko czarował swoimi nietuzinkowymi umiejętnościami i atomowym uderzeniem. Dobrą formę potwierdził trafieniami, wpierw debiutanckim uderzeniem z AV w lidze, a następnie niesamowitym huknięciem w pucharze przeciwko Leicester. Jednak w grudniu Dominik zaczynał odczuwać trudy gry w Anglii, dostając już mniej minut w spotkaniach i wyraźnie tracąc na energiczności. Następnie przyszła kontuzja, przez która zawodnik stracił luty i także formę. Po powrocie w marcu Szobo nie miał bezpośredniego udziału przy żadnym trafieniu, a jego występy były często anonimowe, pozbawione blasku i pewności siebie, którą błyszczał na początku sezonu. Sama końcówka sezonu to jedynie nijakie epizody z ławki. Miejmy nadzieję, że po nierównym pierwszym sezonie, Dominik odzyska formę i potwierdzi swoje nietuzinkowe umiejętności w przyszłym roku.

9 Darwin Núñez – Rozczarowanie Sezonu

Ocena redakcjiOcena czytelników
56

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

361188 / 02.045'

10511 / 0459'

3110 / 0276'

5131 / 0246'
Łącznie54181310 / 03.026'

Miniona kampania w wykonaniu Darwina z pewnością dała nam kilka momentów napawających dumą i niepohamowaną radością. Urugwajczyk potrafił dostarczyć wyjątkowych chwil chociażby wchodząc z ławki przeciwko Newcastle na St James’ Park, gdzie dwiema bramkami odwrócił losy meczu i zapewnił grającemu w dziesiątkę Liverpoolowi trzy punkty, czy na City Ground, gdzie rzutem na taśmę wyrywał komplet oczek z rąk Nottingham Forest, kiedy marzenia o ligowym tytule wciąż były żywe. Z drugiej strony, podobnie jak w debiutanckim sezonie była to frustracja spowodowana nieustannym marnowaniem doskonałych okazji (np. Luton na wyjeździe) lub podejmowaniem irracjonalnych decyzji zamiast poszukania lepiej ustawionego partnera (wyjazdowy mecz z Manchesterem United). W oczy rzuca się również ilość sytuacji, w których Darwin łapany jest na spalonym, tak jakby kompletnie nie rozumiał na czym polega ta zasada. Ostatecznie Urugwajczyk zgromadził na swoim koncie 18 bramek i 13 asyst, co na pierwszy rzut oka jest doskonałym wynikiem, jednak nie można zapominać, że Premier League nie wybacza najmniejszych błędów, a lepsza skuteczność w sytuacjach, gdy zespołowi mecz zwyczajnie się nie układał mogła wymiernie przyczynić się do wyższej zdobyczy punktowej na koniec sezonu. Pozostaje czekać na to, jaki pomysł na napastnika będzie miał Arne Slot i czy będzie w stanie go „okiełznać”, by wydobyć pełnię potencjału, który niewątpliwie w nim drzemie. 

10 Alexis Mac Allister – Piłkarz Sezonu, Transfer Sezonu

Ocena redakcjiOcena czytelników
98,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

33558 / 12.612'

6120 / 0408'

3101 / 0207'

4001 / 0273'
Łącznie467710 / 13.500'

Argentyńczyk okazał się niezwykle udanym transferem. Początek sezonu jednak nie miał najlepszy. Czerwona kartka już w drugim spotkaniu Premier League oraz występy na pozycji nr 6, która wydaje się mocno ograniczała potencjał ofensywny Mac Allistera, nie dały nam możliwości poznania jego pełni możliwości od początku sezonu. Oczywiście Alexis miewał świetne momenty, pokazywał się często z dobrej strony, wygrywając wiele pojedynków, czy też to notując kolejne odbiory, a jego debiutanckie trafienie przeciwko Fulham zapewne ciężko będzie przebić urodą. Jednak jego gra na częstym ryzyku, nierzadko kończyła się stratami, które rywale zamieniali na groźne kontry, a niejednokrotnie strzelone bramki. Momentem kluczowym w sezonie wydaje się powrót Wataru Endo z Pucharu Azji i przesunięcie przez to Alexisa wyżej. Argentyńczyk grająć na pozycji 8 miał świetną serię na przestrzeni kilku tygodni zdobywając 3 bramki i dorzucająć do tego 4 asysty. Wydawało się, że między połową lutego a początkiem kwietnia wzniósł się na wyżyny piłkarkiego rzemiosła i osiągnął poziom nie obecny w środku pola Liverpoolu od złotych czasów Gerrarda i Alonso. Natomiast wraz z obniżeniem lotów całej drużyny, wydaje się, że Macca też nieco stracił na formie. Zakończył jednak sezon trafieniem w ostatnim meczu. Kończąc tym kampanie 2023/24 z siedmioma trafieniami i siedmioma asystami we wszystkich rozgrywkach, co jest wynikiem naprawdę dobrym, biorąc pod uwagę fakt, że grywał około połowy spotkań na pozycji defensywnego pomocnika.

11 Mohamed Salah

Ocena redakcjiOcena czytelników
6,57

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

3218102 / 02.536'

9540 / 0397'

1100 / 077'

2100 / 0120'
Łącznie4425142 / 03.130'

Ta kampania w wykonaniu Mohameda Salaha dzieli się na dwa okresy. Ten przed Pucharem Narodów Afryki i ten po jego zakończeniu. Na samym początku sezonu Egipcjanin był w doskonałej formie. W samej Premier League do czasu wyjazdu na niefortunne zgrupowanie z reprezentacją zanotował bowiem 14 bramek i 8 asyst. Sam turniej okazał się nieudany dla Faraonów, a Salah powrócił do Merseyside przedwcześnie, ze względu na uraz mięśniowy. Kiedy wydawało się, że wszystko jest w porządku, a sam zainteresowany wchodząc z ławki rezerwowych zanotował gola i asystę przeciwko Brentford, okazało się, że uraz powrócił, co kosztowało Mo kolejne dwa tygodnie przerwy. W efekcie nic nie było już takie samo, skrzydłowy zdawał się być całkowicie wybity z rytmu, podejmował złe decyzje, zbyt często przytrafiały mu się również proste błędy techniczne. Oczywiście zdarzały się wyjątki, jak domowe spotkanie ze Spartą Pragą w Lidze Europy, gdzie do gola dołożył trzy asysty, czy ligowa potyczka z Tottenhamem, ale Salahowi zdecydowanie brakowało stabilizacji i nie okazał się lekiem na nieskuteczność The Reds w końcówce kampanii, jak to bywało w przeszłości. Ostatecznie we wszystkich rozgrywkach ma on jednak na koncie 25 bramek i 14 asyst, co i tak jest kapitalnym wynikiem. Jak zapewniają dziennikarze związani z klubem, przedłużenie umów z Salahem, Trentem Alexandrem-Arnoldem i Virgilem Van Dijkiem znajduje się obecnie na szczycie listy priorytetów. Mo wkracza w ostatni rok swojego kontraktu i wiele wskazuje na to, że nadal będziemy mogli cieszyć oko jego grą, ciekawi tego, jak będzie się prezentował pod wodzą nowego szkoleniowca. 

13 Adrián

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiCzyste kontaMinuty

0000 / 000'

0000 / 000'

0000 / 000'

0000 / 000'
Łącznie0000 / 000'

Na temat hiszpańskiego golkipera nie możemy powiedzieć nic więcej poza tym, że odpowiadał za atmosferę w szatni i wsparcie na treningach. Adrián nie rozegrał w tym sezonie ani jednego spotkania i jedynie sporadycznie zasiadał na ławce rezerwowych. Wydaje się, że jego przygoda z The Reds dobiega końca, choć jego odejście nie zostało oficjalnie potwierdzone. Sam Hiszpan wspomniał jednak, że rozważa powrót do La Ligi po latach spędzonych w Wielkiej Brytanii. Jürgen Klopp cenił Adriána jako ważną postać w szatni, ale przy nowym rozdaniu najlepszym rozwiązaniem będzie zapewne rozstanie się obu stron.

17 Curtis Jones

Ocena redakcjiOcena czytelników
5,56

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

23113 / 11.166'

6020 / 0392'

2100 / 0130'

5300 / 0343'
Łącznie36533 / 12.031'

Curtis Jones jest jednym z piłkarzy, który potrafi podzielić kibiców Liverpoolu. 5 goli, 3 asysty i lekko ponad 2000 minut rozegranych w tym sezonie. Nie mamy tutaj do czynienia z powalającymi statystykami, uważamy jednak, że można w przypadku Curtisa mówić o rozwoju. Anglik zawsze wyróżniał się niezłym dryblingiem i panowaniem nad piłką, umiejętność utrzymywania się przy niej przypomina czasami Wijnalduma za jego najlepszych lat w Liverpoolu. Najczęściej jednak zarzucano Jonesowi, że ten spowalnia grę, i zdaje się, że Anglik walczył z tym zarzutem w tym sezonie. Po najlepszym występie Curtisa, w meczu przeciwko West Hamowi w Pucharze Ligi, w którym zdobył dwie bramki, Klopp powiedział: - Ma naprawdę niesamowity zestaw umiejętności. Czasami zapomina o przyspieszaniu gry, ma szybkość, jednak nie korzysta z niej wystarczająco często. Zawodnik z wielkim potencjałem, często hamowanym przez kontuzje, nadal młody, ma o co walczyć przy nowym rozdaniu w Liverpoolu. 

18 Cody Gakpo

Ocena redakcjiOcena czytelników
6,56,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

35851 / 01.645'

8410 / 0636'

4000 / 0282'

6401 / 0453'
Łącznie531662 / 03.016'

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że Holender był jednym z największych wygranych końcówki sezonu. To wówczas, po wręcz katastrofalnym okresie powrócił do wysokiej dyspozycji i ugruntował swoją pozycję w wyjściowej jedenastce, sadzając na ławce rezerwowych Darwina Núñeza. Gakpo jest doskonale wyszkolony technicznie, ale w minionej kampanii zbyt długo była to jedyna pozytywna rzecz, jaką mogliśmy powiedzieć o jego grze. Co prawda regularnie zdobywał on bramki w Carabao Cup (dzięki czemu wymiernie przyczynił się do zdobycia tego jedynego pucharu), czy Lidze Europy, ale ta wysoka dyspozycja niekoniecznie miała swoje przełożenie na ligowym podwórku. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy z pewnością mogło być rzucanie po pozycjach, jakie nieustannie serwował mu Jürgen Klopp. Gakpo występował zarówno na lewej, jak i prawej stronie ataku oraz w jego środku, ale nigdzie nie mógł zagrzać miejsca na dłużej. Dopiero na samym finiszu, gdy zadomowił się na centralnej pozycji w ofensywie, odzyskał wigor i blask, przypominając kibicom o swoich wysokich umiejętnościach. Gakpo kończy sezon z 16 bramkami i 6 asystami we wszystkich rozgrywkach i z pewnością ma nam jeszcze wiele do zaoferowania. Tym bardziej interesująca wydaje się wizja współpracy z jego rodakiem, który przejmuje stery na Anfield. 

19 Harvey Elliott

Ocena redakcjiOcena czytelników
77,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

34362 / 01.334'

10041 / 0742'

3111 / 0201'

6000 / 0506'
Łącznie534114 / 02.783'

Diamencik. Zawodnik, o którym Klopp powiedział, że “żałuje, że nie grał nim więcej”, jednocześnie sugerując, że ten jest gotowy na grę w dorosłej reprezentacji Anglii. To są słowa. A jak wyglądają czyny? To bez dwóch zdań w pełni zaangażowany i ciężko pracujący zawodnik, nie znamy jednak nadal najlepszej pozycji Elliotta na boisku, gdyż jest to jeden z zawodników, który doświadczył słynnej karuzeli Kloppa, występując to na prawym skrzydle, innym razem w środku pomocy. Elliott w samej Premier League zaliczył przyzwoite trzy bramki i sześć asyst. Należy jednak także docenić umiejętność pracy w defensywie, oraz wziąć pod uwagę, że to zaledwie 21-latek. Łatwo o tym zapomnieć, gdyż Harvey zaliczył już 119 występów dla The Reds, co sprawiło, że mimo będąc w podobnym wieku, nie mówiło się o nim w kontekście uzdolnionej młodzieży The Reds, która stała się wielką sensacją. Pojawiają się głosy, że wraz z przyjściem Arne Slota to właśnie młodziutki Anglik może zyskać najwięcej, jako że ten wpisywać się ma w profil “10”, którą gra holenderski następca Kloppa. Harvey Elliott niewątpliwie dysponuje wielkim talentem, chociaż z pewnością zawodnik ma jeszcze pole do poprawy, szczególnie jeżeli chodzi o jego warunki fizyczne. Następny sezon będzie kluczowy dla Elliotta. O ile może wiele zawdzięczać Kloppowi, to właśnie następny szkoleniowiec może mieć największy wpływ na jego karierę.

20 Diogo Jota

Ocena redakcjiOcena czytelników
6,57,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

211031 / 11.150'

5300 / 0227'

2110 / 0121'

4100 / 0212'
Łącznie321541 / 11.710'

Portugalczyk ma równie niesamowity talent do strzelania bramek co do łapania kontuzji. W tym sezonie zagrał w 32 meczach we wszystkich rozgrywkach, ale jego średnia minut na mecz wyniosła zaledwie 49,5 minuty. Złożyły się na to przedwczesne zejścia z powodu kontuzji (i jedno z powodu niesłusznej czerwonej kartki w meczu z Tottenhamem) oraz powolne wprowadzanie do składu po wyleczeniu urazów. Mimo to zdołał strzelić 15 goli. To o 3 trafienia mniej niż Darwin Núñez, który rozegrał prawie dwa razy więcej minut od niego! Pod koniec grudnia wrócił do gry po kontuzji i z marszu zabłysnął świetną dyspozycją. Jego forma w styczniu i lutym (6 goli i 4 asysty w 11 meczach) sprawiły, że the Reds pozostali w walce o tytuł mistrzowski, aż do marca. Niestety kolejny uraz uniemożliwił mu grę w kolejnych 11 meczach, w tym dwóch istotnych pojedynków z Manchesterem United. Powrócił na końcówkę sezonu, ale zagrał zaledwie w 4 spotkaniach (w 3 wszedł w końcówce z ławki rezerwowych. W ostatnim z nich z Fulham strzelił bramkę, ale… nabawił się kolejnej kontuzji. Możemy tylko gdybać co by było, gdyby w tym sezonie kontuzje bardziej oszczędzały Diogo Jotę. Jesteśmy gotowi zaryzykować stwierdzenie, że Liverpool mógłby powalczyć o minimum jedno trofeum więcej.

21 Konstantinos Tsimikas

Ocena redakcjiOcena czytelników
55,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

13030 / 0676'

6000 / 0396'

2000 / 0109'

4010 / 0282'
Łącznie25040 / 01.463'

Grecki lewy obrońca nie może zaliczyć minionej kampanii do udanych. Tsimikas zaliczył ledwie 20% możliwych minut w Premier League, a tylko w ośmiu meczach rozpoczynał spotkanie od pierwszej minuty. Grek spadł w hierarchii lewych obrońców za Joe Gomeza, chociaż początek sezonu tego nie zapowiadał. Tsimikas otrzymał swoją szansę w Lidze Europy oraz Carabao Cup, a także wskoczył w miejsce Robertsona po jego kontuzji. Grał poprawnie, ale miewał też dobre mecze, jak spotkanie z Brentford, w którym zaliczył dwie asysty. Niestety, jego sezon został przerwany przez niesamowicie pechową kontuzję, której nabawił się w starciu z... Kloppem. Grek po powrocie z rehabilitacji zagrał ledwie 13 minut w Premier League, a jedynym wydarzeniem które mogło zapaść w pamięć była asysta przy zwycięskim golu van Dijka w finale Carabao Cup. Tsimikas po dobrym wejściu do drużyny jako rezerwowy i świetnym sezonie 2021/22 znacząco obniżył loty, co widać było już w poprzednim sezonie. Wydawało się, że ten będzie lepszy, ale Grek nie potrafi znaleźć dobrej formy. W lato klub może chcieć pożegnać się z lewym obrońcą, szczególnie, że Gomez radzi sobie świetnie na jego pozycji, a chrapkę na to miejsce mają również gracze z akademii.

26 Andrew Robertson

Ocena redakcjiOcena czytelników
6,56,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

23322 / 01.692'

4000 / 0303'

2000 / 0111'

1000 / 087'
Łącznie30322 / 02.193'

Szkot rozegrał sezon, w którym słabsze mecze przeplatał z dobry występami. Dobrze wszedł w rozgrywki 2023/24, było widać dynamikę na lewej stronie obrony, co mogło przypominać najlepsze czasy lewego obrońcy. Swoją wysoką formę potwierdził w meczu wyjazdowym przeciwko Wolves, kiedy to pod koniec meczu zdobył bramkę dającą prowadzenie po świetnej akcji. Wartym zauważenia jest fakt, że w tamtym meczu to właśnie Robbo był kapitanem zespołu. Jego dobra forma została zatrzymana przez kontuzję podczas październikowej przerwy na kadrę, podczas której uszkodził sobie bark po starciu z bramkarzem reprezentacji Hiszpanii. Szkot wrócił na boisko dopiero ostatniego dnia stycznia, kiedy wszedł z ławki przeciwko Chelsea. Po powrocie na boisko było widać braki w motoryce i kreatywności, przez co, aż do meczu z Manchesterem United rozegrał tylko 2 pełne spotkania, a w pozostałych był zmiennikiem Joe Gomeza. Robertson wrócił do podstawowego składu na ostatnie kolejki sezonu i po słabszym okresie całej drużyny, który przypadł na kwiecień można było znów zobaczyć będącego w dobrej formie Szkota, co przełożyło się na dwie bramki w meczach z West Hamem oraz Tottenhamem. Kapitan reprezentacji Szkocji ma za sobą poprawną, ale nie genialną kampanię. Widać, że jego najlepszy czas jest już za nim, ale dalej potrafi sporo braków nadrobić swoją walecznością.

32 Joël Matip

Ocena redakcjiOcena czytelników
55

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

10002 / 0782'

3000 / 0188'

0000 / 00'

1000 / 090'
Łącznie14002 / 01.060'

Spotkaliśmy się kiedyś z określeniem, że Joël Matip to najlepszy transfer Jürgena Kloppa w Liverpoolu. Niektórzy tak twierdzą, z powodu ceny jaką przyszło za niego zapłacić, a mianowicie faktu, że przyszedł z wolnego transferu. W ostatnim swoim sezonie na Anfield Kameruńczyk nie miał jednak zbyt wiele okazji do gry. Kampanię w Premier League zaczął od dwóch meczów na ławce rezerwowych, potem jednak zagrał w pięciu wygranych z rzędu spotkaniach i wydawało się, że na stałe będzie partnerem Virgila van Dijka na środku obrony. Potem jednak było już pod górkę. Najpierw pechowy samobój w ostatniej minucie doliczonego czasu gry z Tottenhamem (porażka 1:2), a kilka kolejek później kontuzja kolana, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Za mecze, w których zdążył wziąć udział nie możemy go nadmiernie krytykować. Nie popełniał rażących błędów, a sam wspomniany samobój był dziełem próby wybicia piłki.

38 Ryan Gravenberch

Ocena redakcjiOcena czytelników
55,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

26100 / 01.118'

5210 / 0349'

2101 / 0121'

5010 / 0247'
Łącznie38421 / 01.835'

Na początku sezonu w lidze ciężko oglądało się nasz ostatni letni nabytek. Ryan wydawał się nie radzić z tempem ligi, jego próby dryblingu zwykle kończyły się stratą, lub spowolnieniem akcji. Natomiast jego występy w fazie grupowej Ligi Europy napawały niemałym optymizmem. Jego dorobek w pięciu spotkaniach grupowych to 2 gole i 1 asysta. Jednak formy z Europy nie był w stanie przenieść na angielskie boiska. O drugiej połowie sezonu Holendra ciężko powiedzieć cokolwiek dobrego, poza tym, że zaliczył ładne trafienie z Fulham i parę razy wyszedł w pierwszym składzie. Gravenberchowi ciężko odmówić technicznych umiejętności, jednak sporo można zarzucić jego pracowitości w pressingu, czy też decyzyjności. Jest on wciąż młodym zawodnikiem i z pewnością może jeszcze wiele się nauczyć, jednak ciężko pozytywnie ocenić jego sezon.

42 Bobby Clark

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

5000 / 086'

2110 / 099'

3011 / 0111'

2000 / 054'
Łącznie12121 / 0350'

Bobby Clark, to kolejny utalentowany wychowanek Liverpoolu, który kontynuuje swój rozwój w zespole, pokazując swoje wysokie umiejętności i determinację. Choć zadebiutował w Premier League już w zeszłym sezonie, w tej kampanii zaliczył kolejne 12 występów w czerwonej koszulce. Jego debiutancka bramka padła w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy przeciwko Sparcie Praga, wygranym przez Liverpool 6:1, w którym dodatkowo zanotował asystę. Clark dołożył również asystę w zwycięskim spotkaniu 5:2 z Norwich City w Pucharze Anglii. Jego wszechstronność i zaangażowanie na boisku czynią go wartościowym zawodnikiem na przyszłość.

43 Stefan Bajčetić

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

1000 / 025'

1001 / 061'

0000 / 00'

1000 / 011'
Łącznie3001 / 097'

Kompletnie stracony sezon przez kontuzje. Niektórym kibicom wydawało się, że to on lepiej zastąpi Fabinho, niż 31-letni Wataru Endō, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna. Trzy występy (1 Premier League, 1 Carabao Cup i 1 Liga Europy) złożyły się na łącznie 97 nic nie wnoszących do gry minut.

46 Rhys Williams

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

0000 / 00'

0000 / 00'

0000 / 00'

0000 / 00'
Łącznie0000 / 00'

Williams ma sobą kolejny katastrofalny sezon, który tylko pogłębił jego problemy z regularną grą. Na początku sezonu został wypożyczony do szkockiego Aberdeen, gdzie zagrał zaledwie w jednym meczu. Liverpool zdecydował się na skrócenie jego wypożyczenia zimą, po czym wysłał go na pół roku do klubu z League One, Port Vale. Niestety, i tam nie zagrzał długo miejsca, ponieważ po dwóch tygodniach wrócił do Liverpoolu z kontuzją. Po powrocie do zdrowia, zagrał kilka spotkań w rezerwach klubu, jednak jego przyszłość na Anfield wydaje się być przesądzona. Rhys Williams, mimo swojej determinacji, nie zdołał przełamać złej passy, a jego perspektywy na długoterminową karierę w Liverpoolu są bardzo ograniczone.

50 Ben Doak

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

1000 / 013'

3000 / 0169'

0000 / 00'

1000 / 065'
Łącznie5000 / 0247'

Ma za sobą trudny sezon, który obiecująco się rozpoczął, ale został przerwany przez poważny uraz. Młody Szkot zagrał w zaledwie pięciu spotkaniach, zanim w połowie grudnia doznał zerwania łąkotki. Kontuzja ta zatrzymała jego rozwój i wykluczyła go z dalszej części sezonu. Mimo tego pechowego incydentu, Doak pokazał, że ma potencjał, by stać się ważnym graczem dla Liverpoolu w przyszłości. Jego powrót do zdrowia będzie kluczowy dla kontynuowania kariery i dalszego rozwoju w klubie.

53 James McConnell

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

3000 / 01'

3000 / 060'

2010 / 0141'

1001 / 033'
Łącznie9011 / 0235'

Ten sezon był sezonem debiutu w pierwszym zespole 19-letniego środkowego pomocnika. Młody pomocnik zaliczył łącznie dziewięć występów, w tym wyróżniający się mecz przeciwko Norwich City w czwartej rundzie Pucharu Anglii. W wygranym 5:2 spotkaniu, McConnell dołożył asystę, pokazując swoje umiejętności ofensywne i dobrą współpracę z kolegami z linii pomocy. Jego rozwój i pewność siebie na boisku dają nadzieję, że w przyszłości stanie się ważnym ogniwem zespołu Arne Slota.

62 Caoimhín Kelleher

Ocena redakcjiOcena czytelników
7,57,5

WystępyBramkiAsystyKartkiCzyste kontaMinuty

10000 / 02900'

8000 / 01720'

2001 / 01210'

6001 / 01570'
Łącznie26002 / 052.400'

Irlandczyk od samego początku sezonu otrzymywał minuty na pucharowych frontach, jednak jego początki zarówno w Carabao Cup, jak i w Lidze Europy nie należały do najlepszych. Zdarzały się również pojedyncze występy w Premier League (4:3 z Fulham na Anfield), gdzie także można było odnieść wrażenie, że w kilku sytuacjach mógł zachować się lepiej. Wszystko zmieniło się diametralnie, gdy Kelleher na dłużej wkroczył do akcji w związku z kontuzją Alissona. Wówczas, po nabraniu rytmu meczowego wszedł on na bardzo wysoki poziom, nawiązując do niezwykle udanej dla siebie kampanii 2021/22. 25-latek ponownie zatrzymał Chelsea w finale Pucharu Ligi na Wembley, a jego doskonałe interwencje niejednokrotnie wybawiały The Reds z opresji na krajowym podwórku. Kelleher pokazał wówczas, że można na nim polegać i mimo wielu obaw o to, jak utrata Alissona wpłynie na zespół będący nadal w walce o mistrzostwo, szybko okazało się, że nawet przy niepewnej postawie defensywy, można być spokojnym, że tak jak zazwyczaj robi to Brazylijczyk - tak i on będzie w stanie ratować ich skórę. Ostatecznie wystąpił w 26 spotkaniach na wszystkich frontach i po raz kolejny przypomniał o sobie światu, co potęguje plotki dotyczące jego przyszłości. Nie ma bowiem wątpliwości, że Kelleher ma predyspozycje ku temu, by być bramkarzem numer jeden, a w Liverpoolu - przy obecności Alissona - nadal pozostaje to niemożliwe.

66 Trent Alexander-Arnold

Ocena redakcjiOcena czytelników
77,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

28346 / 02.163'

5020 / 0280'

2001 / 0114'

2030 / 059'
Łącznie37397 / 02.616'

Ten sezon z pewnością zostanie w dużej mierze zapamiętany przez kontuzję kolana, która na wyjątkowo długi (jak na niego) czas wykluczyła Trenta z gry w kluczowej fazie kampanii. Wówczas do składu wkroczył Conor Bradley, który doskonale poradził sobie pod nieobecność Anglika, ale mimo to nie ma najmniejszych wątpliwości, że nadal jest on postacią nie do zastąpienia w zespole The Reds. Co prawda w minionych rozgrywkach Trent zanotował jedynie 9 asyst na wszystkich frontach, do których dołożył 3 bramki (w tym na wagę trzech punktów w szalonym meczu z Fulham), jednak jego wpływ na grę zespołu wciąż pozostaje nieoceniony. 25-latek przyzwyczaił nas już do swojej nowej roli jaką wymyślił mu Jürgen Klopp, czyli operowania jako „inverted full back”, co pozwala mu zaprezentować pełnię swojego potencjału w dystrybuowaniu piłek ze środkowej strefy boiska. Dywagacje na temat tego, czy Trent na stałe nie powinien przenieść się wyżej nie ustają, zwłaszcza wobec wspomnianej dobrej postawy Bradleya. Niemiecki szkoleniowiec nigdy nie zdecydował się na taki ruch, dlatego wielu z nas z pewnością niecierpliwie wyczekuje tego, jaki pomysł na Scousera będzie miał Arne Slot po przejęciu sterów. Jednym z mankamentów wciąż pozostawała gra defensywna, z którą bywało… różnie, a poziom zaangażowania w krycie Calverta Lewina w meczu z Evertonem jedynie podsycił dyskusje o tym, czy Anglik rzeczywiście nie powinien być jak najszybciej zaliczany do grona pomocników, tak jak ma to miejsce w reprezentacji Anglii.

76 Jayden Danns

Ocena redakcjiOcena czytelników
brak ocenybrak oceny

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

2001 / 07'

1000 / 011'

1200 / 027'

1000 / 033'
Łącznie5201 / 078'

Jaydon Danns to kolejny utalentowany 18-latek z akademii Liverpoolu. W tym sezonie zadebiutował w pierwszym zespole, wnosząc świeżą energię i obiecujące umiejętności do drużyny. Młody napastnik zaliczył pięć występów, w tym pamiętny mecz Pucharu Anglii przeciwko Southampton, gdzie po wejściu z ławki zdobył dwa gole, zapewniając zwycięstwo the Reds. Danns pokazał, że jest gotów na kolejne wyzwania i może stać się ważnym elementem przyszłości Liverpoolu.

78 Jarell Quansah – Odkrycie Sezonu

Ocena redakcjiOcena czytelników
88

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

17201 / 01.189'

7101 / 0539'

4000 / 0390'

5030 / 0375'
Łącznie33332 / 02.493'

Jarrell Quansah w tym sezonie skończył dopiero 21 lat. W ubiegłym sezonie grał na wypożyczeniu w Bristol Rovers na trzecim poziomie rozgrywkowym. Nikt więc chyba się nie spodziewał, że młody Anglik odegra w tym sezonie tak istotną rolę w Liverpoolu. Quansah wystąpił w 17 meczach Premier League, 7 Ligi Europy, 4 FA Cup i 5 Carabao Cup. W sumie zdobył w nich 3 bramki i 3 asysty (2 gole w lidze, 1 w LE, 3 asysty w Carabao Cup). Młody obrońca wielokrotnie prezentował się bardzo pewnie w obronie. Na tyle pewnie, że w niektórych meczach grał kosztem znacznie bardziej doświadczonego Ibrahimy Konaté. Quansah jest nadal bardzo młody, więc oczywiste było, że będą przytrafiać mu się błędy. Szczególnie kosztowny był ten w kwietniowym starciu ligowym z Manchesterem United. Quansah w prostej sytuacji bardzo niecelnie podał do kolegi z drużyny, co natychmiast wykorzystał Bruno Fernandes strzelając pięknego gola niemal z połowy boiska. Mimo to Quansah może być z siebie dumny, bo pokazał, że ma potencjał na grę na bardzo wysokim poziomie i w przyszłym sezonie będzie poważnym kandydatem do roli podstawowego środkowego obrońcy. To jak bardzo rozwinął się w trakcie sezonu pokazuje chociażby jego wartość rynkowa. W październiku Quansah był wyceniany na 2 mln euro. Obecnie jest to już 12 mln.

84 Conor Bradley  – Młodzieżowiec Sezonu (U-21)

Ocena redakcjiOcena czytelników
87,5

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

11132 / 0760'

4001 / 0232'

4030 / 0239'

4001 / 0273'
Łącznie23165 / 01.504'

Był taki okres, w którym Conor Bradley powinien wychodzić na boisko w koszulce z napisem “Midas” na plecach, bo wszystko czego tylko się dotykał stawało się złotem. Najpierw asysta w meczu przeciwko Bournemouth w Premier League, następnie dwie asysty przeciwko Norwich w FA Cup, a następnie zagrał koncert przeciwko Chelsea, zdobywając gola i dokładając dwie asysty. To wszystko w przeciągu dziesięciu dni. Warto jednak pamiętać, że Bradley wszystkiego dokonał na pozycji zajmowanej na co dzień przez Trenta Alexandra-Arnolda. Jego świetne występy sprawiły, że kibice domagali się przesunięcia wice-kapitana do środkowej formacji, a zwolnione miejsce na prawej obronie miało przypaść właśnie Bradleyowi, który potrafi wiele zaoferować w ofensywie, jednocześnie będąc nieco solidniejszym punktem defensywy. Gdy tylko Trent na poważnie wrócił po kontuzji, urazu nabawił się młody Irlandczyk z Północy, więc zawodnicy minęli się w pierwszej XI. Bradley pokazał niesamowity potencjał, przyspieszenie, umiejętność gry kombinacyjnej, dobrą grę obronną. Zdaje się, że jedno z objawień tego sezonu ma wszystko, żeby być jednym z najlepszych bocznych obrońców, jednakże ma on mocnego konkurenta w składzie. W następnym sezonie będzie musiał pokazać, że jego forma nie była przypadkiem.

Jürgen Klopp

Ocena redakcjiOcena czytelników
88,5

Po takim sezonie osoba menedżera jest jedną z najtrudniejszych do oceny. Pamiętam dobrze nastroje przed sezonem, jakie panowały wśród kibiców Liverpoolu. Nieudany poprzedni sezon zakończony brakiem kwalifikacji do Ligi Mistrzów i mimo niektórych ciekawych ruchów (Mac Allister, Szoboszlai) nieudane okienko transferowe nie napawało optymizmem. Z klubu odeszło kilku ważnych, doświadczonych graczy jak Jordan Henderson, Fabinho czy James Milner. Ich zmiennicy nie zawsze spełniali oczekiwania fanów. Najlepszym przykładem jest Wataru Endō, który z miejsca musiał się liczyć z tym, że każdy jego błąd będzie wyczekiwany przez dziesiątki lub setki tysięcy fanów czekających tylko by napisać w internecie: „A nie mówiłem?” Liverpool nie poradził sobie z próbą zastąpienia Fabinho młodszymi Romeo Lavią i Moisesem Caicedo. W takich warunkach po zespole Jürgena Kloppa nie oczekiwano mistrzostwa Anglii. W końcu niewielu kibiców było skłonnych zaryzykować stwierdzenie, że zespół był lepszy niż w zeszłym roku, kiedy to the Reds zajęli 5. miejsce. Kibice ostrzyli zęby z kolei na kolejne europejskie trofeum, chociaż w tym roku nie miała to być Liga Mistrzów. Jak więc ocenić Kloppa po tym, jak aż do kwietnia utrzymywał zespół w walce o zwycięstwo w Premier League i jednocześnie odpadł w ćwierćfinale Ligi Europy po fatalnym dwumeczu z Atalantą? Oceniamy sezon w jego wykonaniu mimo wszystko pozytywnie. Puchar Ligi przyniósł radość jakiej byśmy się nie spodziewali po tym trofeum nigdy, a to wszystko za sprawą okoliczności w jakich je zdobyliśmy. Klopp nie bał się zaufać młodym piłkarzom i ściągał z boiska prawdziwe tuzy, a w ich miejsce wprowadzał kompletnych debiutantów. Ogólnie w poprzednich latach krytykowany za zbyt późne i nietrafione zmiany Klopp, w tym sezonie stał się symbolem dobrej reakcji na wydarzenia boiskowe. Liverpool często pokazywał w meczu 2 oblicza. Pierwsze połowy często były ciężkie do oglądania, ale po przerwie the Reds pokazywali rywalom miejsce w szeregu. To właśnie zmiennicy uratowali Liverpoolowi mnóstwo punktów. Kryzys formy przyszedł jednak na przełomie marca i kwietnia. Stosunkowo niedługi okres kiepskiej skuteczności kosztował Liverpool odpadnięcie z rywalizacji aż o 3 trofea. Nie przekreśla to jednak tego, że przez większość sezonu Klopp był w stanie (po raz kolejny) wycisnąć ze swoich zawodników 110%. Ciśnienie na zdobycie jak największej liczby pucharów było tym większe, że Klopp w połowie sezonu ogłosił swoje odejście. W ostatnim dniu meczowym nic nie bolało tak jak świadomość, że kiedy Jürgen zniknie w końcu w tunelu prowadzącym do szatni Liverpoolu, to już więcej go w roli trenera tego klubu nie zobaczymy. To skutecznie powstrzymywało nas od wyłączenia telewizora.

Wypożyczenia

Sepp van den Berg


Klub
1.FSV Mainz 05

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

33309 / 02.838'

2001 / 042'

1000 / 060'
Łącznie363010 / 02.940'
Sepp Van den Berg może być zadowolony ze swojego sezonu, który spędził w Mainz w Bundeslidze. Holender rozegrał 33 na 34 możliwe spotkania w lidze i miał kluczowy udział w utrzymaniu zespołu w niemieckiej elicie. Obrońcę należy docenić za to, że na każdym ze swoich wypożyczeń dobrze się odnajduje – tak było w Preston, następnie w Schalke, gdzie jedynie kontuzja uniemożliwiła mu grę po świetnym starcie, a teraz w Mainz. Należy zadać pytanie, czy holenderski stoper nie zasługuje w końcu na poważniejszą szansę w Liverpoolu. Za kadencji Jürgena Kloppa zaliczył kilka występów, ale nigdy nie udało mu się przebić na stałe do kadry. Do klubu przychodzi jednak nowy trener, który w dodatku jest jego rodakiem co może mieć znaczenie przy selekcji. Van den Berg wróci teraz do Liverpoolu, gdzie zapewne rozpocznie pre-season z pierwszym zespołem pod okiem nowego sztabu. Z ekscytacją oczekujemy tego jak rozwinie się jego kariera i czy Arne Slot postanowi dać mu prawdziwą okazję na Anfield.

Fábio Carvalho

Klub
RB Lipsk, Hull City

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

20924 / 01.726'

9000 / 0158'

3000 / 0121'

2000 / 069'

1000 / 012'
Łącznie35924 / 02.086'

Kampanię 2023/24 w wykonaniu Fábio Carvalho musimy podzielić na dwie części, a obie oddzielić bardzo grubą kreską. Po nieudanym pierwszym sezonie na Anfield, Portugalczyk udał się na wypożyczenie do RB Lipsk, co na papierze wyglądało jak ruch pozbawiony wad, gdyż niemiecki klub słynie z rozwijania młodych talentów, a sama liga nie jest tak wymagająca jak Premier League. Skończyło się jednak na zaledwie 15 występach, w większości z ławki rezerwowych i zerowym dorobku bramkowym. Carvalho był cieniem piłkarza, którego znaliśmy z Fulham czy nawet samego początku na Anfield. W zimie wypożyczenie przerwano, a pomocnik udał się do Hull City, gdzie miał odbudować się i odzyskać formę. Taki ruch okazał się strzałem w dziesiątkę, a Carvalho przypomniał nam dlaczego byliśmy tak bardzo podekscytowani, gdy Liverpool sprowadzał go do Merseyside w 2022 roku. W 20 występach zanotował dziewięć bramek oraz dwie asysty i był jednym z najlepszych piłkarzy swojego zespołu. Hull ostatecznie skończyło sezon na siódmym miejscu i nie zakwalifikowało się do baraży o awans do Premier League, ale Carvalho z pewnością może być zadowolony ze swojego pobytu na zapleczu elity, gdzie wrócił do dobrej dyspozycji i dał nam nadzieję, że może mieć jeszcze przyszłość na Anfield. Nowy sezon to nowe otwarcie, w dodatku z nowym trenerem za sterami. Z ekscytacją czekamy na pre-season, aby zobaczyć czy Fábio Carvalho dostanie szansę w Liverpoolu i spełni pokładane w nim oczekiwania.

Nathaniel Phillips

Klub
Celtic, Cardiff

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

18102 / 01.531'

6001 / 0314'

2001 / 090'
Łącznie26104 / 01.935'

Nat Phillips doświadczył mieszanych emocji w minionym sezonie. Latem został wypożyczony do Celticu Glasgow, gdzie okres ten okazał się katastrofalny. Phillips zagrał jedynie w ośmiu meczach, co skłoniło Liverpool do skrócenia jego wypożyczenia zimą. Następnie trafił do Cardiff City z Championship, gdzie jego sytuacja uległa znacznej poprawie. W barwach walijskiego klubu zagrał w 18 meczach, zdobywając jednego gola. Phillips zaznaczył swoją obecność w Cardiff, prezentując solidną formę i przypominając o swoim potencjale jako wartościowy obrońca.

Tyler Morton

Klub
Hull City

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

39358 / 12.979'

2000 / 041'
Łącznie41358 / 03.020'
Wypożyczony do Hull City środkowy pomocnik ma za sobą udany sezon. Dobrze wkomponował się w drużynę z Championship i był wielokrotnie komplementowany za swoje występy na pozycji defensywnego pomocnika. Anglik zaliczył 79% możliwych minut w Championship, a w 83% meczów zaczynał w pierwszej jedenastce. W 39 meczach zdobył 3 bramki oraz zaliczył 4 asysty, co patrząc przez pryzmat jego pozycji na boisku można uznać za dobry wynik. Morton zaliczył również dwa pełne spotkania w reprezentacji Anglii do lat 21, co pokazuje że jest wyróżniającym się piłkarzem młodego pokolenia, którego występy zostały zauważone również w całym kraju. Wydaje się, że wypożyczenie do Hull City w celu regularnej gry pomogło Anglikowi i Liverpool pod wodzą Arne Slota będzie miał z niego wiele pociechy. Przyszły sezon będzie dla niego poważnym testem, który powinien zdać, patrząc na jego grę w Championship.

Jakub Ojrzyński

Klub
FC Den Bosch

WystępyBramkiAsystyKartkiCzyste kontaMinuty

11002 / 01990'
Łącznie11002 / 01990'
Młody bramkarz Liverpoolu, latem został wypożyczony do drugoligowego holenderskiego zespołu FC Den Bosch. Początkowo regularnie pojawiał się w wyjściowej jedenastce, jednak słabe wyniki drużyny skłoniły trenera do rotacji na pozycji bramkarza. Od początku grudnia do końca sezonu Ojrzyński wystąpił tylko raz, co znacząco ograniczyło jego szanse na zdobycie cennego doświadczenia. Ten sezon był dla młodego Polaka trudnym okresem, który mimo wszystko może posłużyć jako lekcja i motywacja do dalszego rozwoju.

Vítězslav Jaroš

Klub
Sturm Graz

WystępyBramkiAsystyKartkiCzyste kontaMinuty

14000 / 051.260'

4000 / 01360'

3000 / 01270'
Łącznie21000 / 071.890'
Vítězslav Jaroš ma za sobą udany sezon 2023/24, który rozpoczął w strukturach klubu z Anfield, a zakończył triumfując w Austrii. 9 stycznia 2024 roku, podczas zimowego okna transferowego, trafił na wypożyczenie do Sturmu Graz. Od razu stał się podstawowym bramkarzem zespołu i nie oddał bluzy numer 1 do końca sezonu. Jaroš odegrał kluczową rolę w zdobyciu upragnionego mistrzostwa Austrii przez Sturm, rozgrywając 21 spotkań i zachowując 7 czystych kont we wszystkich rozgrywkach. Dodatkowo, zadebiutował w europejskich pucharach, czterokrotnie występując w pierwszym składzie w Lidze Konferencji. Jego solidne występy potwierdziły jego talent i potencjał na przyszłość. Jego wartość rynkowa wzrosła z 250.000 Euro do 5 mln!

Calvin Ramsay

Klub
Preston NE, Bolton Wanderers

WystępyBramkiAsystyKartkiMinuty

2000 / 0131'

1000 / 062'

3000 / 067'
Łącznie6000 / 0260'
Kolejny ciężki sezon z udziałem Calvina Ramsaya. Szkocki boczny obrońca kończy go z dwoma nieudanymi wypożyczeniami. Latem trafił do Preston North End z Championship, ale pierwszą część sezonu stracił z powodu kontuzji kolana. Zimą, zdecydowano o jego wypożyczeniu do Bolton Wanderers z League One. Niestety, tam również nie zdołał się przebić do składu. Ostatni raz pojawił się na boisku 17 lutego w meczu z Charlton Athletic, grając zaledwie minutę. Od tego czasu Ramsay nie zanotował żadnych występów, co sprawia, że ten sezon był dla niego wyjątkowo trudny.

Podsumowanie

Piłkarz sezonuAlexis Mac Allister
Transfer sezonuAlexis Mac Allister
Rozczarowanie sezonuDarwin Núñez
Zaskoczenie sezonuJarrell Quansah
Młodzieżowiec sezonuConor Bradley
Bramka sezonuAlexis Mac Allister vs Fulham
Najgorszy mecz sezonuvs Atalanta na Anfield
Najlepszy mecz sezonuvs Newcastle United na Anfield
Najwięcej bramekMohamed Salah (25)
Najwięcej asystMohamed Salah (14)
Najwięcej czystych kontAlisson Becker (11)

Redaktorzy: Piotr Kolonko, Adam Porażyński, Filip Sobczyński, Bartłomiej Wołczyk, Krzysztof Ryncarz, Przemysław Strzelczyk, Bartosz Kucharewicz, Adrian Zalewski

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (18)

kuczq 23.05.2024 13:43 #
„Gdyby choć połowę z tych szans wykorzystał, 24-latek byłby w czołówce klasyfikacji strzelców Premier League, a i Liverpool zachowałby szansę na walkę o mistrzostwo Anglii do ostatniej kolejki.”

xG underperformance:

1. Dominic Calvert-Lewin: -5.8 (-45%)
2. Darwin Nunez: -5.3 (-33%)
3. Brennan Johnson: -5.3 (-51%)
4. Nicolas Jackson: -4.6 (-25%)
5. Luis Diaz: -4.0 (-33%)

Diaz ma bardzo zbliżone statystyki pudłowania do Nuneza. Co gorsze on zaliczył pudła w kluczowych meczach takich jak z City na Anfield. Oczywiście o Diazie zero krytyki, bo ojca mu porwano. Czysta propaganda
kuczq 23.05.2024 13:46 #
I nie bronię tutaj Nuneza zwanego „słupkowy”, bo to arcygamoń. Nie uważam jednak, że przyczynił on się do porażki w lidze bardziej niż Diaz. To wynika z wielu statystyk. Jesteście po prostu nieobiektywni w swoich ocenach
kuczq 23.05.2024 13:52 #
Ocena „7” dla Diaza przy tak surowym podejściu do „słupkowego”, który pomimo koszmarnej końcówki sezonu dalej ma lepsze g/a to kolejna kompromitacja.
Obszczyjmurek 23.05.2024 14:17 #
Admini muszą być czujni, bo został na forum zamknięty temat Nuneza to za chwilę kuczq tutaj zacznie robić burdel. Swoją drogą ten gość ma jakiś niesamowity parasol ochronny na forum, że po tak licznych wyzwiskach innych użytkowników dalej nie ma bana.

Jeszcze chciałbym podkreślić, że Elliott miał wspaniały sezon w tym roku. Naprawdę dawał mega zmiany. Ufałem Kloppowi, ale nie do końca rozumiałem dlaczego to nasze cudowne dziecko nie dostaje wystarczająco dużo szans na boisku. Na szczęście Klopp jakiś czas temu powiedział, że żałuje tak małej ilości minut dla niego. Wiadomo Klopp nie gra klasyczną 10, a Elliott to bardziej taka 10, więc u Slota może stać się kluczowym zawodnikiem. Naprawdę szacunek dla młodego i nie mogę się doczekać nowego sezonu w jego wykonaniu.
kuczq 23.05.2024 14:23 #
Konto założone 3 dni temu ciekawe przez kogo ;) Forum przepełnione jest nienawiścią do słupkowego i to nie jest moja wina. Ja staram się podchodzić obiektywnie do piłkarzy i krytykować każdego tak samo i za to mocno obrywam.
Hmmmmmm 23.05.2024 18:06 #
Podsumowanie fajnie i widać dużo pracy włożonej, ale oceny jakie zostały wystawione są kompromitacją zarówno redakcji, jaki i użytkowników.
RedKoks 23.05.2024 18:27 #
Gakpo przechodzi obok sezonu, bez liczb, bez zaangażowania 6.5

Salah robi 25g 14a 6.5

Nunez robi w kanadyjce 31, tyle co Diaz z Gakpo razem wzięci. Marnuję memicznie setki, ale tyra jak dzik, żeby do nich dojść (tak, to też umiejętność, okazje do zdobycia gola nie spadają z nieba) 5 i największe rozczarowanie 😀

Diaz sezon rajdów bez celu, bez liczb (najgorsze liczby do rozegranych minut), najgorsze piłkarskie IQ podczas akcji, dostaje najwięcej z ofensywy 7 😆

Nie wiem na jakiej podstawie te oceny, ale tragedia Panowie 🫣
magniuto 23.05.2024 20:15 #
Odnoszę wrażenie, ze ocena dla Diaza ciut zawyżona na tle kolegów z ataku.
Szmuggi 23.05.2024 21:47 #
Wyższa nota dla Gakpo niż Darwina? WTF!? Nie wiem jakimi emocjami pozwalacie sobą targać przy ustalaniu tych ocen ale jest to po prostu śmieszne. Może i Darwin napsuł dużo okazji ale też dużo wykorzystał. Rozczarowaniem sezonu jest oczywiście Szobo, który przychodził jako główna gwiazda środka pola a był po prostu słaby. Oby Darwin strzelił w następnym sezonie tyle samo to będzie super. Niech reszta ruszy pupska i zacznie się udzielać w ataku bo jak dobrze pamiętam to my przede wszystkim atakujemy skrzydłami... Darwin przynajmniej zawsze tyra na boisku i sam sobie kreuje okazje. Gakpo i Szobo wielokrotnie w tym sezonie zajmowali po prostu miejsce na boisku. Oceny śmieszne w tym przypadku po prostu śmieszne.
Lapaino 23.05.2024 22:22 #
Trochę dla mnie nie zrozumiałe oceny.
Nunez 5 ok, ale dlaczego wtedy gorszy Diaz czy Gakpo mają wyższą ocenę ?

Gravenberch 6?!! Przecież to był jeden z gorszych zawodników sezonu, a ma wyższą ocenę od 2 najlepszego zawodnika ofensywnego.

To samo Szobo ma ocenę 6 ? Czyli taką wyjściową.
Gdzie zdecydowanie nie zrobił liczb czy jakość gry nie była na poziomie 70 baniek.

Ranking mocno subiektywny kierujący się sympatią.
Lapaino 23.05.2024 22:27 #
Poprawka Holender dostać ocenę 5, co i tak jest absurdem, że przechodząc obok sezonu ma taką samą ocenę
Chiiwo 23.05.2024 22:45 #
Jak zawsze fajnie się czytało,, mocno wciąga, brawo dla redaktorów👏. Aczkolwiek w tym roku chyba ktoś za bardzo popłynął z ocenami bo w większości przypadków są one zupełnie nie zrozumiałe.
kuczq 23.05.2024 22:59 #
Salah 6,5
Mac Allister 9

To są oceny za sezon czy drugą połowę sezonu?
cezarkop 24.05.2024 08:13 #
Cóż. Większość ocen zupełnie nieobiektywna nie wiem wedle jakich kryteriów było to robione, np taki Endo został wychwalony zupełnie nie wiadomo za co Gakpo Graven Tsimi Konate Diaz też z ocenami na wyrost. Ale to tylko moje zdanie.
SlotYNWA 24.05.2024 08:43 #
Podsumowanie pokazuje, że moment odejścia Kloppa był właściwy. Sezon ostatecznie wyszedł przyzwoicie, ale materiał zaczynał się zużywać. W gestii Slota będzie wycisnąć trochę więcej z niektórych zawodników choćby po to, żeby niektórzy tzw. kibice przestali w końcu nieustannie jęczeć!
roberthum 24.05.2024 13:20 #
Widać, że w artykuł włożono sporo pracy, ale też wg mnie część ocen zdecydowanie dyskusyjna i widac kierowanie się sympatią do danego piłkarza.

Endo wychwalany a tych dobrych spotkań zaliczył naprawdę niewiele. jako przykłady jego wysokiej oceny podane mecze z Lisami (pamiętajmy, że to drużyna z Champioship) i Tuluzą (zespół z drugiej dziesiątki słabej ligi francuskiej). W meczu z United (za który chyba dostał nagrodę MVP na tej stronie) również grał przyzwoicie, tylko dlatego, że przez większość meczu gracze United bali się wyjść ze swojej połowy, ewentualnie atakowali 2 zawodników. Pod koniec spotkania, kiedy zdecydowali się na odwazniejsze wyjścia to wyglądaliśmy jak ser szwajcarski i każdy ich wypad pachniał bramką. Endo pokazał, że jest przeciętnym zawodnikiem, który może być traktowany jako głęboka rezerwa (ale w przypadku braku miejsc dla piłkarzy bez HG powinien być pierwszy do odstrzału)

Gakpo to zawodnik, od którego bił przede wszystkim brak zaangazowania. Snuł się po boisku bez sensu i celu w większości spotkań. Tych dobrych występów było zdecydowanie za mało iocena jak dla mnie na wyrost.

Diaz był aktywny, dużo biegał i pracował dla drużyny. Często był najaktywniejszym zawodnikiem, tylko niestety nieczęsto coś z tego wynikało. Troche taki jeździec bez głowy, który często podejmował błędne decyzje - zamiast podac to strzelał, lub daleh holował piłkę, zamiast strzelać to szukał na siłę kolegi z zespołu. Fajnie, że był aktywny, ale wyższa ocena niz u Salaha to jednak nieporozumienie.

Tak samo z Konate. Fakt, że został wyprzedzony w hierarchii przez Quansaha pokazuje, że Francuz jest jednym z największych rozczarowań tego sezonu. Ilość głupich błędów jakie podejmuje i brak zdrowia powoduje, że pozycja ŚO jest jedną z tych za którymi musimy pilnie rozglądać się na rynku transferowym. W tym sezonie był bardzo nierówny - w jednym meczu mógł miec kilka z rzędu interwencji gdzie zagrał jak profesor, żeby za chwilę walnąć babola niczym junior.

Szobo tez miał świetne wejście do drużyny, ale gdzieś od października ta forma wyparowała i do samego końca sezonu przeważnie był rozczarowaniem na murawie.

Wysoka nota Gomeza tez jest zaskakująca. Nie pokazał właściwie nic szczególnego. Po zbyt wiele nie popsuł i to jego główna zasługa. Na środku prezentuje sie kiepsko, dobrze, że chociaz na boku cos tam pograł z poprawnym skutkiem. Jednak jedna z najwyższych not w drużynie to jest zdecydowanie gruba przesada (Tylko VVD, Mac, Quansah i Bradley mają wyższe noty).
Fabool 24.05.2024 15:41 #
Oceny 💀 Naprawdę złe ale już wszystko inne perfekcyjne w tym artykule 🫡
radoLFC 25.05.2024 08:06 #
Nie wiem dlaczego Nunez został rozczarowaniem sezonu, gdy wiadomo było że pudłuje, a i tak liczby zrobił niezłe, no i miał ten asolutnie fantastyczny mecz z Newcastle. Gorsi byli nieefetywny efekciarz Diaz i człapiący przez większość sezonu Gakpo (prawdziwy Gapcio). Słabiej zaprezentowali się także Konate, którego wygryzł Quansah, Tsimikas od którego oczekiwałem bycia przyzwoitym zmiennikiem, nawet tego nie potrafił, Gomez wyglądał dużo lepiej, choć to nie jego pozycja. Gravenberch ledwie przebłyski pokazał, ale mam przeczucie że może jeszcze odpalić.

Pozostałe aktualności

Mbappe wychwala swego rodaka z Liverpoolu  (0)
13.06.2024 16:54, Bajer_LFC98, thisisanfield.com
Plotki o nowej posadzie Kloppa  (0)
13.06.2024 16:06, K4cper32, thisisanfield.com
Bradley: Trener chce, bym cieszył się grą  (0)
13.06.2024 15:53, Margro1399, thisisanfield.com
Bramki graczy Liverpoolu na Mistrzostwach Europy  (3)
13.06.2024 14:01, Redbeatle, liverpoolfc.com
Występ Alissona w reprezentacji  (1)
13.06.2024 11:05, RosolakLFC, liverpoolfc.com
Problemy ze skompletowaniem sztabu Slota  (11)
13.06.2024 09:57, Bartolino, thisisanfield.com