Jones o grze na prawej obronie
Curtis Jones zagrał we wczorajszych derbach na nowej dla siebie pozycji. W obliczu kontuzji Trenta Alexandra-Arnolda i Conora Bradleya musiał zabezpieczać prawą stronę defensywy.
Po zwycięskim spotkaniu z Evertonem nominalny pomocnik został zapytany o wynik, grę jako prawy obrońca oraz o występ Diogo Joty.
- To oczywiście wielkie zwycięstwo. Chcieliśmy kontynuować naszą dobrą ligową serię po przerwie na reprezentację i to nam się udało. Wygraliśmy i zachowaliśmy czyste konto, więc jesteśmy bardzo zadowoleni - powiedział Jones.
- Zawsze powtarzam, że przede wszystkim jestem piłkarzem. Wiadomo, że najchętniej grałbym na ósemce czy też dziesiątce albo jako lewy pomocnik. Mogę grać też jako fałszywa dziewiątka czy nawet szóstka.
- Przede wszystkim jednak chciałbym zawsze wyjść na boisko i pomóc drużynie.
- Uważam, że zawodnicy, którzy grają w środku pola u nas w drużynie wykonują świetną robotę. Jestem pewny swoich umiejętności i wierzę, że mogę grać na równi z nimi. To jednak manager podejmuje decyzję i on robi to co uważa za najlepsze dla zespołu. W pełni to szanuję i czekam na swoją szansę - dodał wychowanek klubowej Akademii.
- Musiałem sporo się wracać, bo Everton grał cały mecz długimi piłkami. Zabezpieczałem dalszy słupek, starałem się wyjaśniać sytuacje, blokować strzały i dośrodkowania. W meczu jest dużo takiej pracy do wykonania i to jest między innymi rola prawego obrońcy.
- Manager obdarzył mnie sporym zaufaniem i chciałem wykonać swoją pracę w należyty sposób.
Na koniec Jones został zapytany o występ Diogo Joty, który popisał się technicznym slalomem pomiędzy obrońcami Evertonu i strzelił jedynego gola w meczu. To był pierwszy gol Portugalczyka od połowy stycznia.
- Diogo Jota, co za piłkarz! Nie miał ostatnio dobrej serii, ale zawsze ciężko pracował dla zespołu. Mając go w drużynie wiesz, że gdy mu podasz to on zawsze wybiegnie do piłki i będzie o nią walczył.
- Dziś strzelił gola, to najważniejsze.
- Na pochwały zasługują też zawodnicy, którzy weszli z ławki. Pomogli w osiągnięciu tego wyniku tak samo jak ci, którzy zaczynali od początku.
- Mamy mocny zespół i nieważne czy wchodzisz na boisko z ławki czy zaczynasz od początku, musisz dać z siebie wszystko i pomóc drużynie - zakończył Curtis Jones.
Komentarze (2)