FUL
Fulham
Premier League
06.04.2025
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1273

Opinie prasy po derbach Merseyside


Przedstawiamy, jak media oceniły kluczowe zwycięstwo Liverpoolu 1:0 nad Evertonem w derbach Merseyside, które powiększyło ich przewagę na szczycie Premier League do 12 punktów.

Gol Diogo Joty, zdobyty tuż przed godziną gry, wystarczył, by zapewnić The Reds zwycięstwo i zwiększyć dystans do drugiego w tabeli Arsenalu.

Arne Slot odnosił już bardziej efektowne zwycięstwa od momentu przybycia do Liverpoolu, ale trudno o bardziej oczyszczające niż to. Jakiż to lepszy sposób na wyrzucenie z pamięci porażek z Paris Saint-Germain i Newcastle United niż pokonanie Evertonu i ponowne objęcie 12-punktowej przewagi na szczycie Premier League?

Sezon Liverpoolu odzyskał impet. To, że zwycięstwo w derbach Merseyside nie było piękne, nie ma dla Slota najmniejszego znaczenia – jego reakcja na gola Diogo Joty, który znalazł drogę przez gęstą obronę Evertonu tuż przed godziną gry, wyrażała ulgę.

Jego pierwszy sezon w Anglii coraz bardziej zbliża się do niezwykłego sukcesu mistrzowskiego – Liverpool potrzebuje już tylko maksymalnie 13 punktów, aby przypieczętować tytuł. „We’re gonna win the league” znów może stać się hymnem kończącym sezon.

Zadanie Liverpoolu mogło być łatwiejsze, gdyby James Tarkowski został wyrzucony z boiska we wczesnej fazie meczu za brutalny faul na Alexisie Mac Allisterze, ale to zwycięstwo było przede wszystkim zasługą cierpliwości, wytrwałości i charakteru.


Paul Joyce, The Times

Arne Slot zacisnął pięści, schodząc do tunelu na Anfield, a The Kop odpowiedziało rykiem na gesty Andy’ego Robertsona. 246. derby Merseyside nie były tylko kolejnym krokiem Liverpoolu w kierunku tytułu Premier League, ale także momentem oczyszczenia emocji – reakcje na zwycięstwo to potwierdzały.

Liderzy ligi oczyścili się z niedawnych rozczarowań, pokonując Everton i odbijając się po dwóch bolesnych porażkach w pucharach. Gol Diogo Joty zapewnił zasłużone zwycięstwo.

David Moyes twierdził, że bramka, która przerwała serię dziewięciu meczów Evertonu bez porażki, powinna zostać anulowana z powodu pozycji spalonej Luisa Diaza. Przyznał jednak również, że James Tarkowski miał szczęście, iż nie zobaczył czerwonej kartki już w 11. minucie. Standardowa kontrowersja w derbach Merseyside.

Dla Liverpoolu najważniejsze tego wieczoru były jednak twarde fakty – do mistrzostwa potrzebują maksymalnie 13 punktów z ośmiu pozostałych spotkań. Ich występ przeciwko zawziętemu i groźnemu Evertonowi może nie był porywający, ale wykazali się imponującą determinacją, by odbić się po bolesnym odpadnięciu z Ligi Mistrzów i przegranym finale Pucharu Ligi przed przerwą na mecze reprezentacyjne.


Andy Hunter, The Guardian

W tygodniu Grand National w Merseyside, Diogo Jota upewnił się, że Liverpool nie doświadczy katastrofalnego upadku niczym Devon Loch w wyścigu o tytuł. Po rozczarowaniach w Lidze Mistrzów i finale Carabao Cup pojawiały się ledwie słyszalne sugestie, że drużyna Slota może się załamać, ale teraz linia mety jest już niemal na wyciągnięcie ręki.

Podobnie jak niemal pewne jest to, że ten menadżer Evertonu nigdy nie wygra na Anfield. Bramka Joty w przeciętnym meczu oznacza, że David Moyes nie odniósł zwycięstwa w żadnym z 22 spotkań na tym stadionie. Liverpool nie był w swojej najlepszej formie, ale teraz chodzi już tylko o utrzymanie koncentracji i jak najszybsze dokończenie dzieła, by można było zacząć świętować.

A tej nocy na Anfield świętowano nie tylko kolejne derby, ale także to, że jeden z ich zawodników uniknął poważnej kontuzji. Pierwsze 10 minut spotkania było stosunkowo spokojne, ale potem piłka znalazła się między Jamesem Tarkowskim a Alexisem Mac Allisterem.

Tarkowski, jako „starej daty” obrońca, potraktował sytuację po swojemu. Możemy tylko dziękować, że Mac Allister nie skończył w szpitalu po tym, jak Tarkowski najpierw trafił w piłkę, a potem w człowieka – z brutalnym impetem.

Andy Dunn, Daily Mirror

Dzikie, niekontrolowane wejście Jamesa Tarkowskiego w Alexisa Mac Allistera sprawiło, że najpierw trafił w piłkę, a potem w nogę rywala, jego korki uderzyły w łydkę mistrza świata. Na szczęście Mac Allister ostatecznie mógł kontynuować grę.

63. raz Tarkowski został ukarany żółtą kartką w Premier League. Pomimo analizy VAR, wciąż nigdy nie został wyrzucony z boiska. Slot tylko pokręcił głową, jego reakcja była bardziej stonowana niż w lutym, gdy Tarkowski wyrównał w 98. minucie.

Być może nawiązywał do obecnego na trybunach Duncana Fergusona – niegdyś na tyle groźnej postaci, że trafił do więzienia za brutalność na boisku. Kultowy bohater Evertonu nazwał faul możliwym „złamaniem nogi” i uznał, że zasługiwał na czerwoną kartkę. Sędziowie uznali jednak inaczej, a decyzja VAR pozostaje jedną z bardziej zastanawiających.

Rich Jolly, The Independent

Spośród wszystkich flag i transparentów, które regularnie dekorują Anfield w takich wieczorach, pojawił się nowy, rozciągnięty na The Kop przed pierwszym gwizdkiem, który stanowił bezpośrednie przesłanie dla kibiców Evertonu po drugiej stronie stadionu: „To my stworzyliśmy to miasto”.

Towarzyszyły mu sylwetki trofeów – od dawnej Pierwszej Dywizji, przez Ligę Mistrzów, aż po Premier League – będące odzwierciedleniem bogatej historii sukcesów Liverpoolu.

Po wygranej 1:0 w 246. derbach Merseyside, The Reds zbliżają się do kolejnego trofeum, które może być świętowane jak żadne inne – po 35 latach czekania na mistrzostwo, które będą mogli świętować w stylu godnym tego osiągnięcia.

Liverpool Echo

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Gravenberch pobija rekord Fowlera  (4)
04.04.2025 00:11, Maja, thisisanfield.com
Tarkowski: Przeprosiłem go za ten wślizg  (5)
03.04.2025 22:54, AirCanada, Liverpool Echo
Ferguson: To oczywista czerwona kartka  (1)
03.04.2025 22:43, B9K, Liverpool Echo
Luis Díaz graczem meczu z Evertonem  (0)
03.04.2025 22:13, AirCanada, własne