Slot z uwagami do terminarza Premier League
Arne Slot uważa, że Liverpool, walczący o mistrzostwo, oraz jego najgroźniejszy rywal – Arsenal – powinni rozgrywać swoje mecze tego samego dnia, aby harmonogram Premier League był "bardziej sprawiedliwy".
Liverpool odzyskał dwunastopunktową przewagę na szczycie tabeli po wywalczonym w trudzie zwycięstwie 1:0 nad Evertonem w środowy wieczór – zaledwie 24 godziny po tym, jak Arsenal pokonał u siebie Fulham 2:1.
Teraz to Kanonierzy wybierają się na Goodison Park, gdzie w sobotę o 13:30 zagrają z Evertonem. Tymczasem zespół Slota zmierzy się z Fulham na Craven Cottage w niedzielę o godzinie 15:00.
– To wyjątkowa sytuacja, dlatego uważam, że byłoby sprawiedliwiej, gdyby wszystkie cztery drużyny zagrały tego samego dnia – stwierdził Slot.
– Mamy wystarczająco dużo czasu na regenerację przed niedzielnym meczem, więc dla nas to nie problem. Współczuję jednak Evertonowi – muszą grać w środowy wieczór, a potem mają mecz we wczesnych godzinach w sobotę.
– Na szczęście grają u siebie i wiem, jak bardzo ich kibice potrafią wpłynąć na przebieg spotkania. Oglądałem mecz Arsenalu. W następnym meczu gramy z Fulham, więc byłoby dziwnie, gdybym nie obejrzał tego meczu. Jednak po golu na 2:0 dla Arsenalu przerzuciłem się na spotkanie Manchesteru United z Nottingham Forest – też było przyjemne do oglądania.
Fulham sprawiło Liverpoolowi sporo problemów na Anfield w grudniu, kiedy to liderzy Premier League musieli gonić wynik i ostatecznie zremisowali 2:2, mimo że od początku grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Andy’ego Robertsona.
Obie bramki dla Fulham padły po akcjach Antonee Robinsona, a Slot nie ukrywa, że ma się na baczności przed reprezentantem USA.
– To na pewno groźny zawodnik, rozgrywa świetny sezon – przyznał holenderski szkoleniowiec.
– Jednak w przypadku ofensywnie grającego lewego obrońcy dobre jest to, że podejmuje ryzyko, zostawiając Mo (Salahowi) przestrzeń, by ten mógł skrzywdzić rywala. W tym sezonie widzieliśmy to już wiele razy – boczny obrońca rusza do przodu, a Mo zadaje cios po kontrataku. Każda drużyna stawia przed nami inne wyzwania. Everton postawił ich wiele i spodziewam się, że Fulham zrobi to samo.
Slot musi jeszcze zdecydować, czy dalej stawiać na Curtisa Jonesa w roli prawego obrońcy. Wszechstronny pomocnik zaskoczył wszystkich dobrą grą na nietypowej dla siebie pozycji w derbach Merseyside.
Trent Alexander-Arnold i Joe Gomez wciąż leczą kontuzje, ale Conor Bradley zbliża się do powrotu po sześciotygodniowej przerwie spowodowanej urazem ścięgna udowego. Alternatywą pozostaje także Jarell Quansah.
Stan zdrowia Alissona, który nie przeszedł testu na gotowość do gry po wstrząśnieniu mózgu, jakiego doznał przed derbami, zostanie ponownie oceniony przed wyjazdem do Londynu. Liverpool liczy również na to, że Alexis Mac Allister będzie gotowy do gry po brutalnym faulu ze strony Jamesa Tarkowskiego z Evertonu.
– W przypadku Conora musimy poczekać i zobaczyć, czy będzie gotowy do dołączenia do kadry na niedzielę – powiedział Slot.
– Z Alissonem sprawa jest prosta: to wstrząśnienie mózgu, trzeba więc odhaczyć wszystkie punkty z protokołu. Gdy tylko to się stanie, wróci do bramki. Postępujemy zgodnie z procedurami.
– Mam nadzieję, że z Maccą wszystko w porządku, bo dokończył mecz. Jednak czasem adrenalina lub sam fakt, że po prostu biegniesz dalej, pozwala ci wytrzymać, a dopiero po przespanej nocy zaczynasz coś czuć. Mam jednak nadzieję – i tego się spodziewam – że wszyscy, którzy wczoraj wyszli na boisko, będą gotowi do gry w niedzielę.
James Pearce
Komentarze (0)